|
Warhammer Fantasy Role Play |
|
Marek "MareckY" Staude & Mateusz Wiśniewski Zakon Kamiennego
|
Oto drobna propozycja dla wszystkich potomków brodatego ludu, którzy z zazdrością patrzyli na ludzi - rycerzy zakonnych: Zakon Kamiennego Muru (Grungni) Zakon Kamiennego Muru to krasnoludzki zakon wojowniczy (bo nazwać go rycerskim było by niewłaściwie), poświęcony Grungniemu. Jego członkowie stacjonują w twierdzach lub biorą udział w wyprawach przeciw tradycyjnym wrogom. Codziennie odbywają się nabożeństwa ku czci Grungniego, ale inni bogowie krasnoludzkiego panteonu również są otaczani szacunkiem. Rzadko jednak pozostają w swoich kwaterach - każdego dnia muszą maszerować przynajmniej piętnaście mil w pełnym obciążeniu, a przynajmniej raz w tygodniu nocować pod gołym niebem.
Opinia obcych:
Typowe zachowanie: Siedziba główna: Karaz Kanbul, strażnica o pół dnia marszu na północ od Karaz - a - Karak. Stacjonuje tu słynny Pierwszy Pułk Zakonu, "Broda Grungniego", w sile ośmiuset braci. Wymagania: kandydat musi być dojrzałym krasnoludem (czyli w wieku minimum 50 lat) o nieposzlakowanym honorze, na którym nie ciążą żadne powinności. Szlacheckie pochodzenie nie ma znaczenia, podobnie jak wyznawana religia. Musi też wyrazić swoją chęć służenia w zakonie w obecności przynajmniej pięciu członków zakonu. Nie jest wymagana żadna przysięga ani próby. Oczywiście każda krasnoludzka kobieta której przyjdzie do głowy, by wstąpić do zakonu, zostanie w uprzejmy sposób odprawiona z kwitkiem. Adnotacja: z zakonu można wystąpić na dwa sposoby: albo jako Zabójca Trolli (co nie zdarza się prawie nigdy), albo poprzez ceremonię zaręczyn. Obie te czynności automatycznie zwalniają krasnoluda ze statusu zakonnika. Na cześć braci mających dostąpić zaszczytu małżeństwa lokalna siedziba zakonu wydaje uroczystą ucztę pożegnalną, i są oni traktowani z wielkim szacunkiem (oraz odrobiną zazdrości). Kandydaci trafiają do ostatniej, "Psiej" kompanii pułku, i są traktowani z pewnym lekceważeniem. Nie mają dostępu do schematu rozwinięć templariusza, ale mogą kompletować niemal dowolną profesję podstawową. "Pies", jak się takiego zakonnika nazywa, po odbyciu rocznej służby może przejść w szeregi regularnych braci, lub odejść wolno. Symbole i stroje: każdy członek zakonu posiada tarczę, na której widnieją skrzyżowany młot i kilof na tle kamiennego muru. Oprócz tego noszą bure opończe z kapturami. Wyposażenie i opancerzenie zależą od typu jednostki i zamożności jej siedziby.
Umiejętności: bardzo wytrzymały, broń specjalna - dwuręczna, etykieta, czytanie i pisanie, silny cios, celny cios, ogłuszenie, bijatyka, mocna głowa, odporność na choroby, odporność na trucizny, hazard. Uwaga: Podczas służby często uczą się najdziwniejszych innych umiejętności, popularnych w ich jednostce - np. Osiemnasty Pułk Zakonu zwany jest "Duszołapami", gdyż każdy z jego członków ma jakąś umiejętność medyczną (zwykle leczenie ran, leczenie chorób lub zielarstwo, choć jest i wielu chirurgów). Oprócz tego zakonnicy nie cierpią się nudzić, więc często wymyślają nowe rozrywki, prowadzące do ciekawych odkryć (jak stało się to w Dwudziestym Pułku trzysta lat temu, gdy przez dwa lata był on oblężony w Karak Telmar. Z nudów bracia zaczęli warzyć napoje alkoholowe ze wszystkiego co wpadło pod rękę. Po paru nieudanych próbach - których rezultaty, wyrzucone za mury, znacząco zmniejszyły liczebność oblegających orków - doszli do perfekcji w produkcji "pyfka" z mchu i korzonków, a także nauczyli się piwowarstwa. Tradycja ta - wraz z tajnym przepisem na "pyfko oblenżnicze" - jest przekazywana w oddziale do dziś). Ekwipunek: pancerz kolczy, tarcza, hełm. Niektóre oddziały noszą pełne zbroje płytowe. Dwuręczny młot, topór lub kilof, albo kusza. Jednoręczna broń (zwykle młot). Każdy brat ma też zawsze przy sobie krzesiwo, ekwipunek obozowy, sprzęt związany ze specjalnością, łopatę lub siekierę i zapas żywności na tydzień forsownego marszu. Struktura: Zakon podzielony jest na pułki, stacjonujące w poszczególnych twierdzach. Są one kolejno numerowane, choć niektóre numery pozostają puste (np. Czternasty Pułk został wycięty do nogi podczas oblężenia Karak Varn, i nigdy go nie odtworzono). Na każdy regiment składają się cztery dwustuosobowe kompanie, i jedna kompania pomocnicza, zwana zwyczajowo "Psią", a składająca się z nowicjuszy i tymczasowych braci. Personel pomocniczy, który dosłużył się statusu regularnego brata, jest nominalnie wliczany do jednej z czterech kompanii. Poza najsłynniejszym Pierwszym Pułkiem mało który ma wystarczająco wielu braci, by sformować choćby trzy pełne kompanie, ale każdy oficjalnie ma cztery (choć gdzieniegdzie stacjonuje tylko niepełna jedna, jak ma się sprawa w Czwartym Pułku w Zhufbarze, liczącym dwudziestu braci i trzech Psów)
|