Spis treści Magic: The Gathering

 

Kuba Wolański

Control Black

Na wstępie pragnę powitać wszystkich w nowym, 2000 roku. W związku z faktem, iż jest już nowe tysiąclecie, chciałbym życzyć Wam, drodzy czytelnicy, dużo zdrowia, szczęścia, pomyślności (zabrzmiało jak na imieninach?) oraz spełnienia wszystkich marzeń (samych Kegów, Masticor, Portów w boosterach). Koniec gadania. Przejdźmy do tego, co lubicie najbardziej, czyli porcji kolejnych talii.

Pewnie od razu po ujrzeniu nazwy artukułu przyszło wam na myśl czy zwariowałem, że opisuję po raz kolejny ten sam deck? Otórz nie, dziś przedstawię jego jakże nową wersję. Nową, gdyż jej trzon zmienił się nie do poznania. A oto jak się prezentuje:


14 Swamp
4 Spawning Pool
3 Rishadan Port
1 Phyrexian Tower
1 Dust Bowl

2 Masticore
3 Ticking Gnomes
3 Ravenous Rats
4 Skittering Skirge
1 Skittering Horror
3 Thrashing Wumpus

4 Dark Ritual
4 Duress
2 Snuff Out
4 Stupor
4 Vendetta
1 Vampiric Tutor
2 Yawgmoth's Will


Założenia talii nie zmieniły się jednak znacznie. Black Control nadal za zdanie ma od początku rozgrywnki, aż po sam jej koniec, kontrolować pole gry. Czyni to pozbywając się wrogich stworków, tapując lądy przeciwnikowi, czy chociażby używając licznych zaklęć discardujących. Znacznie zmienił się jednak asortyment kart, prowadzący nas bespośrednio do wygranej.

Jak zwykle na początku przyjżyjmy się lądom. Ich liczba zwiększyła się o jeden w porównaniu to poprzedniej wersji decku (czyli jest ich razem 23). Niestety razem z blokiem Tempesta pożegnać się nam przyszło z wspaniałym lądem, jakim był Wasteland. Zawężyło to znacznie kontrolę nad lądami oponenta. W Maskach pojawił się jednak Dust Bowl, który miał go zastąpić. Z przykrością muszę jednak stwierdzić, iż to już nie to samo (nie kwestionuje oczywiście przydatności Bowla; w niektórych taliach jest on wręcz lepszy od swojego starszego brata). Phyrexian Tower na pierwszy rzut oka wydaję się być mało przydatnym lądem. Zaręczam jednak, że w odpowiednich okolicznościach wręcz dziękować będziecie za niego ;) Rishadan Port to WIELKI hit ostatnich miesięcy. Jego cena osiąga nawet pułap 70zl (uważam to za przesadę!). Co by jednak nie mówić, jest to świetny ląd, który za tapnięcie i zapłacenie dodatkowo jednej mana tapuje przeciwnikowi wybrany ląd. Co powiecie na taką sytuację: przeciwnik gra wielo- -kolorową talią, ma na stole dwa multilandy. My mamy 2 Porty + kilka mana. W tej chwili możemy BARDZO utrudnić mu życie tapując mu co turę (w upkeepie) owe dwa multilądy. Skąd ma on teraz czerpać mana róznokolorową? :) Jest to jednak już wyłącznie jego problem. Nie będę się tu rozwodzić nad świetnością Rishadan Portu. Dodam tylko, iż Wizards of the Coast zastanawiało się ostatnio nad możliwością jego zbanowania, co zresztę wywołało falę dyskusji w internecie. Ostatnim lądem do omówienia jest Spawning Pool. Co tu dużo mówić? Ląd dający czarną mana + stworek 1/1 z regeneracją. Tego trzeba używać! (dodatkowo za Poolem przemawia fakt, iż nasza talia nie posiada wcale tak dużej ilości kreatur).

Na warsztat weźmijmy teraz stworki. Jest ich siedemnaście + cztery Spawning Poole. Revenous Ratsy wzbogacają zakres naszego discardu, przy wejściu do gry zmuszając przeciwnika do wybrania i odrzucenia jednej karty z ręki. Skittering Skirge to stworek będący klasą samą w sobie. 3/2 i flying za BB = prawdziwy beatdown! :) W talii znalazła się również jedna sztuka Skittering Horrora, który bywa czasami bardzo przydatny. Szybko wystawiony (z Dark Rituala w pierwszej turze) potrawi narobić naprawdę dużo szkód przecinikowi grającemu np. Mono Blue Controlem. Wszakże czym go ma usunąć? Kegiem, a może Masticorą? ;) Oczywiście ktoś może stwierdzić, że każda szanująca się, niebieska talia ma komplet Treachery. Fakt...jednak zaklęcie to kosztuje AŻ pięć mana i oponentowi uda się pozbyć Horrora dopiero w piątej turze (bywają wyjątki). Ticking Gnomy sa swietną bronią przeciw szybkim taliom (głównie dzięki swojej zdolności poświęcenia i zadania 1 punktu obrażeń). Trashing Wumpus jest również klasą samą w sobie (stworek 3/3 z wbudowanym Pestilencem jest, aż nad wyraz zachęcający). Sprawdza się szczególnie dobrze vs. Stampy, czy White Weenie. Na koniec pozwoliłem sobie pozostawić Masticore. Myślę, że nie muszę jej już nikomu, kto czytał poprzednie arykuły, rekomendować?

Control Black posiada oczywiście komplet Dark Rituali, potrafiących niesamowicie uprzykszyć życie oponentowi. Cztery sztuki Duress są koniecznością, gdyż niektóre uroki mogą wyrządzić naszej talii naprawdę wiele szkód (potem nie mamy ich już czym usunąć). Kolejnym zaklęciem discardującym jest Stupor, będący obecnie chyba najlepszym czarem tego typu (oczywiście w Standardzie). Vendetta i Snuff Out to karty służące do pozbywania się wrogich stworków. Wadą tych zaklęć jest jednak szybka utrata punktów życia. Dlatego radzę umiejętnie z nich korzystać. Jedna sztuka Vampiric Tutora znalazła się tu aby w niektórych sytuacjach wesprzeć naszą talię np. wyszukać Masticore, czy Wumpusa. Nie muszę chyba też rekomendować Yawgmoth's Will?! Jest to naprawdę BARDZO silne zaklęcie (pod warunkiem, że mamy już dostęp do, w miarę dużych, zasobów mana).

Zachęcam wszystkich do zabawy Black Controlem! W obecnym metagame jest to naprawdę silna konstrukcja i ma szansę wygrać, z prawie każdym, przeciwnikiem. Jeżeli graliście poprzednią wersją talii, którą przedstawiłem miesiąc temu, tym bardziej powinniście spróbować gry nową, gdyż zmieniło się naprawdę bardzo dużo. Jeszcze raz zachęcam do testowania i eksperymentowania w deckiem.