|
|
ZOMBIES!!!
|
From the grave I will escape ZOMBIES!!! to gra planszowa wydana przez Twilight Creations Inc. Wiele mówiący tytuł wyjaśnia, z czym będziemy się borykali na planszy, a sam temat jest niezwykle wdzięczny. Jesteś jednym z nielicznych ocalałych ludzi. Miasto opanowały żywe trupy. Są wszędzie – włóczą się po ulicach, gnieżdżą w sklepach, szkołach i szpitalach – za każdym rogiem. Musisz przetrwać. Po prostu. Z trzema nabojami w bębenku starego rewolweru i szaleńczą żądzą życia w sobie ruszasz na wojnę. Twoim jedynym celem jest ucieczka, jak najdalej stąd. Musisz dobić się do lądowiska i uruchomić helikopter. Pudełko od ZOMBIES!!! to solidnie wykonane, tekturowe opakowanie. W środku znajdziemy sześć kolorowych pionków – figurek ludzi, trzydzieści "kafelków", z których powstanie plansza, pięćdziesiąt kart wydarzeń, kilkadziesiąt tekturowych żetonów z nabojami i "energią", dwie sześcienne kostki, broszurę z zasadami i sto figurek zombich. Wszystko to zrobione jest porządnie i wprost cieszy oko.
W grze wcielamy się w śmiałków, którym udało się (jak dotąd) ujść z życiem. Na starcie otrzymujemy trzy żetony z nabojami i trzy z punktami życia ("serduszkami", przypominającymi niektórym pieczone kurczaki), a każdy z grających ciągnie z talii pięć kart wydarzeń. Na stole ląduje pierwszy "kafelek", który razem z pozostałymi utworzy w późniejszym czasie planszę, a fragment z helikopterem wędruje na sam spód stosu. Rozpoczyna się rozgrywka. W dowolnym momencie gracz ma także prawo do zagrania karty wydarzenia. Każda z nich wprowadza do gry jakieś urozmaicenie, pomaga samemu zagrywającemu bądź krzyżuje plany pozostałych. Niektóre z kart są naprawdę wredne. Zdarza się, że zmieniają rozgrywkę o sto osiemdziesiąt stopni. Karty są dociągane, a po przekopaniu całej talii – tasowane i wykładane ponownie. Testować ZOMBIES!!! miałem możliwość tylko raz – jedna gra trwała kilka (trzy albo cztery) godzin. Przez cały czas ktoś ginął, ktoś zgarniał naboje, ktoś podkładał pozostałym świnię. Cholerne żywe trupy złapały nas w swoje szpony i długo nie puszczały – gra jest bardzo wciągająca, jedynie pod koniec kilku wycieńczonych ocaleńców się poddało.
Pisząc o ZOMBIES!!!, nie wypada nie wspomnieć o oprawie graficznej gry. Już sama plansza – mroczne ulice, opuszczone budynki i przyćmione latarnie – robi wrażenie. Szczęka opada przy oglądaniu rysunków na kartach, artworkerzy stworzyli coś wspaniałego. ZOMBIES!!! widziałem w Polsce jak dotąd tylko w jednym sklepie internetowym – cena sięgała stu czterdziestu złotych. To dużo, wszak gra nie znalazła u nas oficjalnego dystrybutora, choć z całą pewnością nie będzie się tego wydatku żałować. Za kolejne sto, tudzież osiemdziesiąt złotych możemy dokupić kolejne "części" gry, czyli po prostu dodatki. W kraju nad Wisłą mamy dostęp do trzech, za granicą wydano jeszcze jeden. W ZOMBIES!!! 2: Zombie Corps(e) otrzymujemy na przykład nowy obszar – bazę wojskową i figurki świecących zombich, a w ZOMBIES!!! 3: Mall Walkers – supermarket. Każdy dodatek posiada poza tym kilka wyjaśnień do zasad, nowe karty wydarzeń i scenariusze, gotowe do rozegrania na planszy. Moja ocena: 9/10Właściwie nie mam już nic do dodania. Polecam z czystym sumieniem – to kawał świetnej gry i gwarancja wielu godzin dobrej zabawy. A o popularności ZOMBIES!!! niech świadczy chociażby fakt, że ta planszówka ma swoją własną listę dyskusyjną. A butcher's knife clenched in my fist |