|
Nowości ksiązkowe |
Wygnaniec
|
Krzysztof Piskorski: Kashim Al'Shannagg jest jednym z wielu wojowników w służbie paszy, choć jego przodkowie należeli do najznamienitszych rodów Tel'Halik i wsławili się w zmaganiach z buntownikami, demonami oraz pustynnymi bestiami. Teraz o ich chwale przypomina jedynie dziedzictwo krwi Kashima, dar, który sprawia, że może rozkazywać geniuszom powietrza, aby wspomogli go w walce. Tymczasem osiemnasty prorok zostaje wezwany przez niebiosa, a jednocześnie ktoś zaczyna mordować związanych z nim mędrców i uczonych. W dniu, kiedy przyjaciel prosi Kashima o pomoc w rozwikłaniu tajemnicy jednego z zabójstw, jego życie zmienia się bezpowrotnie. Każdy mroczny sekret prowadzi do kolejnego, aż wreszcie Kashim staje u progu odkrycia, które zmiecie wszystko, w co przywykł wierzyć. Dlaczego tuż przed odejściem prorok w tajemnicy wysłał wyprawę na skraj Ocalonej Krainy? Skąd biorą się zabójcy w czerni, którzy ścigają jego zwolenników? Kim jest tajemnicza postać, której rozkazów słuchają zarówno kapłani, jak i skłócony z nimi pasza? Odpowiedzi na te pytania będą drogo kosztować Al'Shannagga i wszystkich, którzy za nim pójdą. Krzysztof Piskorski tworzy świat Księgi, inspirowany kulturą islamu i światem pustyni, zgrabnie łącząc wątki fantastyczne z kryminalną, pełną przygód intrygą. Krzysztof Piskorski – miłośnik i popularyzator RPG, autor opowiadań publikowanych w Nowej Fantastyce. FRAGMENTKupiec korzenny Salim chichotał nad pucharem wina, choć nikt nie siedział przy jego boku i nikt nie opowiedział żadnego dowcipu. Ktoś mógłby pomyśleć, że to za sprawą trunku, lecz starszy mężczyzna opróżnił dopiero jedną trzecią dzbana. W Rozbitej Amforze było tego wieczora cicho i spokojnie. Nie zjawili się żadni żołnierze, szlachetni świętowali w swoich domach, a rzemieślnikom i pastuchom w trakcie poprzednich dni skończyły się pieniądze. Niewielu więc siedziało w przytulnym wnętrzu. Od pobliskiego stolika wstał mężczyzna w białym turbanie, z długą, czarną brodą. Przysiadł się do Salima i rzekł: – Chwała Najwyższemu! Mężczyzna skinął głową. – Wszyscy spodziewali się – kontynuował Salim – że prorok, za sprawą ich protestów, przygotuje na dzisiaj mniej uszczypliwą historię. Tymczasem utarł im nosa, że hej! Oczywiście boję się powtarzać jego opowieść, bo w moich ustach z pewnością zabrzmi gorzej, jednak zrobię to dla ciebie. Lasham uśmiechnął się, nalał sobie wina i dał znak, że słucha. – Prorok rzekł dziś do tłumów: Był sobie dawno temu pewien klasztor, gdzie kapłani mieszkali samotnie z dala od świata, by zażywać spokoju i kontemplować Księgę. Całe dnie spędzali na rozmowach z Bogiem. Pewnego wieczoru młody Duzzah odczuł nowe wrażenia podczas głębokiej modlitwy. Było to coś ciepłego i... futrzanego. Spojrzał w dół i zobaczył kota, który leżał na jego skrzyżowanych nogach. Kot przekręcił się i potarł głową o kolano Duzzaha głośno mrucząc. Kapłan delikatnie odsunął zwierzę i powrócił do modlitwy. Niezrażony kot podszedł wtedy do następnego modlącego się. Tutaj Salim znów zachichotał tak mocno, że aż pociekły mu z oczu łzy. Lasham powiedział: – To dobra i mądra historia, lecz czy naprawdę tak śmieszna? Lasham opróżnił kielich i pokiwał głową. – Racja, przyjacielu – powiedział. – Bardzo chętnie zostałbym tu i porozmawiał dłużej, lecz muszę wrócić do domu, sprawdzić, czy służba odpowiednio zajęła się cielętami. To mówiąc, Lasham wstał, poprawił turban i opuścił tawernę. Ruszył prosto do swojego domu, by napisać donos na Salima, korzennego kupca. Zgodnie z rozkazem Duzzaha Vezamara od dziś należało powiadamiać Pałac Sprawiedliwych o każdym złamaniu praw Księgi. Nieszczęsny kupczyna naruszył je w co najmniej trzech miejscach. |