Ostatni zakręt
Jak jest? Ano dziwnie. Bo niby to już koniec roku, a jednak jeszcze półtora miesiąca do jego zakończenia. Nie wiadomo czy się za coś brać, czy może dać sobie spokój i obiecywać sobie, że wraz z nastaniem nowego roku weźmie się ostro do roboty. W dodatku jakoś tak się szybko ciemno robi, aż się człowiekowi nic robić nie chcę. Można liczyć dni do Wigilii, ale po co skoro i tak znowu zapomną kupić dla ciebie prezentów, a ile się człowiek nasprząta. A może by tak pomyśleć o 31. grudnia? Jak by nie patrzeć czterocyfrowy rok z dwójką na przedzie zbliża się dużymi krokami. Wielu z nas cieszy się z tego powodu, bo martwić się nie ma o co, skoro już się wie, gdzie spędzi się ten wyśniony czas. Narzekają, ci którzy są wściekli, że nie mają na ten okres żadnych planów, a przecież
to takie ważne wydarzenie. Można by pomyśleć, że innych ludzi nie ma. A jednak. Są
jeszcze tacy, którzy nie czekają na początek roku 2000, ale na początek nowego wieku, a
ten moment jak wiadomo nastąpi wraz z początkiem roku 2001. Osobnik patrząc na sprawę właśnie w ten sposób spoglądając spod kąta na
egzaltujących się przyjaciół spędzi Sylwestra standardowo. O godzinie 20:00 pójdzie spać nie zapominając nastawić sobie budzika na 23:55 jak każdego 31. grudnia. Gdy bezduszna brzęcząca maszyna obudzi go, wstanie, pójdzie do łazienki umyć zęby po czym siądzie przed telewizorem. Gdy banda "dziwnych" ludzi zacznie wyskakiwać z ekranu o godzinie 24:00, otworzy niewzruszony "szampana", pociągnie parę łyków z buteleczki po czym otworzy okno i wyrzuci ją jakiemuś dzieciakowi na głowę, który właśnie odpalał wielką czarną petardę z trupią czachą na spodzie. Wyłączy telewizor i jak każdego 1. stycznia o godzinie 00:05 położy się do łóżka, napcha waty do uszu, przykryje głowę poduszką i zgasi światło.
A jak Wy spędzicie Sylwestra?
Po moich kolejnych rozważaniach chciałbym Was zachęcić do przeczytania kolejnego numeru magazynu Inkluz. Zachęcam do wzięcia udziału w naszym konkursie (szczegóły na stronach Inkluza). Naszym nowym współpracownikiem został John Kelly, który wraz z Khelekinem współtworzy dział Szum Informacyjny. Warto zwrócić uwagę na ich obszerny artykuł "Ochrona mienia w CP2020" (aż 76 tys. znaków). Jeśli chodzi zaś o Kącik tolkienowski
to jest on owocem ciężkiej pracy jego redaktora Cirdana i Elessara (stałego współpracownika). Z przyczyn technicznych dalsza część "Życiorysu Mistrza" i "Dziennika Froda B." pojawi się w następnym numerze. Polecam także gorąco artykuł debiutanta Tomasza Z. Majkowskiego, który jest autorem artykułu "Era WoDnika", w którym ukazuje dość nietypowe spojrzenie na Świat Mroku i jego graczy. Na zakończenie, nie wypada zapomnieć o Mateuszu Wiśniewskim, który konsultując się MareckY'm napisał cztery artykuły do działu Warhammer.
Kolejny numeru już za około miesiąc. Czekamy na wszelkie Wasze uwagi. Wybaczcie nam, gdy nowy numer nie zawsze wychodzi punktualnie (10. każdego miesiąca), ale
w przypadku magazynów takich jak Inkluz łatwo o poślizgi. Pozdrawiam serdecznie i życzę miłej lektury.