Nasze własne Śródziemie



Czy czytając książki Tolkiena myśleliście kiedyś, jak to by było fajnie stworzyć własny świat tak samo rozległy, piękny, zróżnicowany, posiadający własną historię, legendy, bohaterów - podobnie jak Śródziemie? Głupie pytanie - z pewnością tak, przynajmniej większość z Was. Ja też zawsze tego chciałem. Ale będąc zafascynowany Śródziemiem myślałem raczej o własnej wersji tego świata, niż tworzeniu własnego od podstaw. Cel, który przed sobą postawiłem, można osiągnąć na kilka sposobów. Pierwszym jest napisanie książki - chociaż może wydawać się to śmieszne, kiedyś poważnie o tym myślałem. Cóż, na przemyśleniach się skończyło. Mogłem też próbować stworzyć własny system RPG, ale nie byłbym ani pierwszy, ani specjalnie oryginalny. Poza tym za słabo znałem temat, by móc się tym zająć. Jednakże znalazłem sposób, by urzeczywistnić moje zamierzenia - postanowiłem napisać grę komputerową, opisującą losy Froda, Sama, Obieżyświata i innych bohaterów mojej ulubionej książki. A było to jakieś trzy lata temu, może trochę więcej.

Powiecie, że to też nie jest oryginalny pomysł? Faktycznie, były już próby napisania gry opartej na realiach Śródziemia, ale nie można ich nazwać udanymi. Niedługo ma wyjść nowy produkt firmy Sierra-on-line, dziejący się w świecie Tolkiena - może ona osiągnie większy sukces od poprzedniczek.

Uważacie, że komputerowa gra nigdy nie będzie tak ekscytująca jak prawdziwe gry fabularne? Może macie trochę racji, ale jednak uważam, że komputerowo można stworzyć świat co najmniej równie dokładny jak światy gier fabularnych. A bohaterowie? Cóż, sami ich kreujemy, więc niech oni będą, jacy my jesteśmy.

Wracam jednak do mojej gry. Od początku wiedziałem, że nigdy nie osiągnę takiego poziomu graficznego czy dźwiękowego jaki prezentują obecne produkcje najlepszych światowych firm. Jednak te gry, coraz bardziej przypominające rzeczywistość wizualnie, stają się też coraz bardziej prymitywne (oczywiście są wyjątki), ograniczają się do prostej fabuły i polegają głównie na wybiciu wszystkiego co się rusza, a czasem nawet i pewnych obiektów nieruchomych. Mówię tu rzecz jasna o grach, w których wcielamy się w postać jakiś bohaterów. I tu właśnie miałem dużą przewagę nad profesjonalnymi programami - wyobraźnia i wyczucie niepowtarzalnej atmosfery Śródziemia to niewątpliwie atuty takich zapaleńców jak ja.

Jak zwykle, początki były trudne. Nie byłem jeszcze wtedy zbyt dobrym programistą, nie miałem dostępu do pewnych narzędzi pomocnych przy tworzeniu takiego programu. W każdym razie uparłem się - napiszę grę opartą na Władcy Pierścieni i już. Nic nie mogło mnie do tego pomysłu zniechęcić. I w tym względzie nic się na razie nie zmieniło. Szybko zorientowałem się, że sam nie podołam tak ambitnemu zadaniu - bo też założenia, jakie sobie postawiłem do prostych nie należały. Od samego początku pomagał mi mój brat, Kuba. Zatem na początku był duet - on rysował, ja programowałem. Szło to jak szło, ale coś się zaczynało rodzić. Niedługo potem nasze grono zasilił Adrian, kolega Kuby z klasy, który wcale fanem Tolkiena nie jest, ale za to bardzo dobrze programuje. Było to mniej więcej pod koniec roku szkolnego 97/98. Niedługo potem udało nam się zdobyć narzędzia graficzne, które miały przyczynić się do uczynienia z amatorskiej zabawy grę wyglądającą może nie olśniewająco, ale co najmniej dość profesjonalnie. Oczywiście opanowanie nowych możliwości zajęło trochę czasu - i tak powoli posuwaliśmy się naprzód. Próbowałem znaleźć ludzi chętnych do współpracy na całym świecie, kilku się zgłosiło, niby byli chętni, ale później szybko rezygnowali. Tak było, dopóki nie skontaktował się ze mną niejaki Paweł M., który właśnie ruszał ze swoją internetową gazetką o RPG. Zaproponował mi, że na łamach tejże gazetki umieści ogłoszenie o naszej grze. Oczywiście nie mogłem przepuścić takiej okazji - od drugiego numeru nasze ogłoszenie niezmiennie było na stronie Inkluza. Skutek był zaskakująco błyskawiczny - już następnego dnia napisał do mnie niejaki Cirdan, którego znacie prawdopodobnie jako autora większości tekstów kącika Tolkienowskiego. Od tego czasu stał się nieodzowną częścią naszego zespołu.

Na początku wakacji odbyliśmy spotkanie (nie przy komputerach, lecz na żywo, w Bochnii), na którym ustaliliśmy ostatecznie wiele rzeczy dotyczących gry. Później do naszego zespołu dołączyli jeszcze Niko, Magda (Siostra Cirdana), Badur, Milianna oraz Bizley, większość po przeczytaniu ogłoszenia w Inkluzie. Obecnie prace nad grą idą już pełną parą, ale za oficjalny początek robienia tej wersji (która, Bóg da, będzie już ostateczną), można przyjąć 1 lipca br. także jesteśmy jeszcze w fazie niezbyt zaawansowanej.

Jeśli chcielibyście dowiedzieć się więcej o grze to gorąco zapraszam na naszą stronę internetową http://www.progres.zabrze.pl/lotr/. Można stamtąd m.in. ściągnąć grę w aktualnym stanie, a także przeczytać wiele innych ciekawostek jej dotyczących, jak np. to, że będzie to program typu freeware. Można też bliżej poznać wszystkich członków naszego zespołu.

Może na koniec słówko jeszcze o samym scenariuszu - nie muszę chyba mówić, że chcemy możliwie najdokładniej odzwierciedlić atmosferę i realia Śródziemia i całej Ardy, jednak, co ważniejsze może, sami wprowadziliśmy dużo zmian do scenariusza. Niektóre z nich są bardzo istotne. Oczywiście nie mogę na razie zdradzić niczego konkretnego. Jednak dla osób, które chciałyby lepiej poznać historię naszego Śródziemia mam takową wiadomość: poczynając od numeru 7-go w Inkluzie będą się ukazywać Octhiona Sędziwego Historie Zasłyszane - opowiadania z różnych zakątków całej Ardy - bo przecież na Śródziemiu Arda się nie kończy. Kto wie, czy grając później w naszą grę, nie spotkacie niektórych z bohaterów tych historii. A może nawet samego Octhiona?

Czego Wam wszystkim serdecznie życzę.


Strona tytułowa
Strona tytułowa

Strona główna
Strona główna
Elessar