Pożegnanie z blokiem Tempesta - 01.XI.99
Magic jest jak życie - piękny, lecz zarazem brutalny. Dziś
z żalem na sercu przychodzi nam żegnać blok Tempesta, czyli
sam Tempest (stand-alone dodatek) oraz Stronghold i Exodus,
które od 1 listopada przestają być legalne w Type2, a ich
miejsce zajmuje Mercidian Masques i kolejne dwa rozszeżenia,
które ukażą się w najbliższej przyszłości. W poniższym artykule
postaram się przybliżyć Wam, jakie zmiany przyniesie ze sobą
wypadnięcie Tempesta i jakie karty IMHO bedą największą
stratą dle dzisiejszego środowiska Type2.
Moje Top20 kart z Tempesta, Strongholda i Exodusa, czyli za
czym będę najbardziej tęsknił i co będę najdłużej opłakiwał:
1. Cursed Scroll - bym klasą samą w sobie. Bardzo przydawał
się w weenie deckach: Sligh, Stompy, White Weenie. Świetnie
dawał sobie radę z protekcjami. Na szczęście ma godnego
następcę (chodź to już nie to samo), mianowice Masticore.
2. Mogg Fanatic - zdecydowanie jeden z najlepszych czerownych
stworków w całym magicu. 1/1 za 1 czerwoną mana i do tego za
poświęcenie 1 punkt obrażeń mówi samo za siebie. Na zasadach
VI Edycji był jeszcze lepszy.
3. Tradewind Raider - świetny niebieski stworek. Niegdyś bardzo
często używany. Ostatnio już trochę zapomniany. Był torzonem
wielu talii np. 5cG (jeszcze za czasów Mirage) i TradewindGeddon.
4. Living Death - ta karta znalazła się na czwartym miejscu z
powodu tego, iż ostatnio bardzo dużo grałem talią opartą na
tym zaklęciu (praktycznie na każdym turnieju Type2) :)
5. Survival of the Fittest - patrz wyżej. Świetna karta należąca
do trzonu Living Deatha. Obecnie tworzy świetne kombo z czerwonym
stworkiem z Mercidian Masques - Squee, Goblin Nabob. Niesety już
tylko i wyłącznie w Extended.
6. Wall of Blossoms - najlepsza ściana! Była bardzo często grywana
w rozmaitych taliach. Dawała nam card advantage, dodatkowo będąc
świetnym blockerem - 0/4. Naprawdę bedę za nią bardzo tęsknił.
7. Mox Diamond - jak to ktoś kiedyś powiedział: kolorowa mana
zawsze w cenie. No właśnie, Mox Diamond był naprawdę bardzo
grywalny, chodź do niektórych talii "nijak" nie pasował. Dodawał
niezaprzeczalnnej prędkośći deckom (czasmi dochodziło do sytuacji,
że zgrywano się z całej ręki w pierwszej turze). Ostatnio Mox był
jedną z kluczowych kart Bargaina (bardzo dobrej talii opartej na
Yawgmoth's Bargain).
8. Spike Weaver - świetny stworek pozwalający na dużą kontrolę nad
kreaturami przeciwnika. Był podstawowym stworkiem w Living Death'ie
przeciwko Slighowi, Stampom itd. Weaver był również wykorzystywany
w talii o nazwie Suicide Oath opartej na Oath of Druids.
9. Solitari Priest - zdecydowanie jeden z najlepszych białych
stworków. 2/1, shadow, protekcja od czerwonego za 1W czyniły go
standardem w każdej szybkiej, białej talii. Priest jest równie
dobry w Extended (tu kłania się talia o dzwięcznej nazwie Junk),
gdzie duże sukcesy odnosi Sligh.
10. Diabolic Edict - najlepszy sposób na pozbycie się wrogiego
stworka jeżeli chodzi o czarny kolor. Pozwalał nam na bezproblemowe
usuwanie stworów z protekcją od czarnego koloru. Grany w: Control
Black, Suicide (zależnie od wersji), Pox (Extended).
11. Forbid - na początku kontra z buybackiem wydawała się być
przegięta. Jednak później okazało się, iż tak nie jest, gdyż
koszt buybacku, czyli odrzucenie z ręki dwóch kart sprawiał,
że nie był on wcale tak często wykorzystywany. Co by jednak
nie mówić Forbid był naprawdę świetny. Szczególnie po wejściu
Urza's Destiny i niebieskiego stworka Thieving Magpie. Na
Forbidzie oparta jest również extendetowa talia - Forbidian.
12. Oath of Ghouls - na pozór wydaje się nie być wcale takie
silne. Jednak jeżeli odpowiednio go zastosujemy, mam tu na
myśli włożenie go do Living Deatha, Oath of Ghouls był
naprawdę zabójczy. Szczególnie z Avalanche Riderami :)
13. Wasteland - był grany w prawie każdym weenie decku ze
względu na dużą popularność nonbasic landów i lądo-stworów
z Urza's Legacy. Na szczęście Wasteland ma godnego zastępce
w nowym rozszeżeniu Mercidian Masques.
14. Capsize - zarkając na rozmaite decks to beat np. na
Magic Dojo widać było, że Capsize nie był wcale tak bardzo
popularny. Jednak nie świadczyło to wcale o jego słabości.
Każda talia w pojedynku z mono-niebieskm deckiem, gdy ten
dochodził do sześciu lądów musiała zacząć się śpieszyć ze
względu na buyback Capsize'a.
15. Hatred - bardzo dobra karta, na której często opierano
mono-czarne talie. Jeżeli nie wierzycie zerknijcie na Top8
decków z Mistrzostw Świata 1999. Hatred się tam znalazł!
16. Bottle Gnomes - graliśmy nimi w Necro. Jednak po wejściu
VI Edycji i wypadnięciu V Necro przestało istnieć ze względu
na brak Necropotence, Drain Life, Nevinyrral's Disk itd.
Ostatnio Gnomy często grane były w Black Controlu. W połączeniu z
Corpse Dancem były naprawdę zabójcze. Warto wspomnieć, że
były rownież świetną karta do siedeboardu w szybkich, agresywnych
deckach jak np. Sligh. Jak widać zasłużyły sobie one na
miano BATTLE Gnomów, którą były często obdarzane! :)
17. Propaganda - ta karta była bardzo częto grana ze względu na
świetną skuteczność przecikwo weenie deckom. Pozwalała spowolnić
przeciwnika w początkowych fazach gry, co jest bardzo ważne
w różnorakich niebieskich, kontrolnych taliach jak np. Draw-Go,
Buehler Blue, czy Counter Pie.
18. Spike Feeder - może na tak wysokie miejsce nie zasłużł, ale
grałem Feederem w Living Death'ie i sprawdzał się bardzo dobrze.
Szczególnie przeciwko rozmaitym weenie deckom jak Sligh, czy
Stompy.
19. Crystalline Sliver - może i powinien być wyżej. Jednak jakoś
nigdy nie zmusiłem się do gry sliverową talią i być może nie znam
prawdziwej wartości tej karty ;) Kryształek jest jeszcze lepszy w
Extended, w Counter Sliverze.
20. Overrun - na pierwszy rzut oka wydawała się być OGROMNIE silna.
Jednak, jak się później okazało, wcale nie była tak często grywana w
Stampach. Związane to było z jej wysokim kosztem zagrania. Jakkolwiek
Overrun świetnie pasował do elfowych talii z mnóstwem mana do
spożytkowania.
Tak właśnie prezentuje się moje prywatne Top20 kart bloku Tempesta.
Nie rozczulajmy się jednak nad sobą i po męsku przyjmijmy zmiany w
środowisku Type2 ;) Zdrówka życzę! :)