|
Kult - Apartament #13 |
KONKRETnie Kult |
W dniach 8-10 kwietnia 2005 odbył sie w Warszawie konwent Konkret, a na nim długo zapowiadany (zarówno na forum Poltera, jak i tu, na łamach Inkluza) miniblok tematyczny Kultu. Cele były dwa: integracja środowiska miłosników tego systemu oraz propagowanie go wsród innych konwentowiczów. Pierwszy cel niestety nie został osiągnięty. Złożyło się na to wiele czynników, poczynając od terminu i lokalizacji, a kończąc na zwykłym braku czasu, czyli "nie samymi erpegami człowiek żyje". Ci, których nie było, stracili sporo, ale nie ma co rozpaczać — mam nadzieje, że zjazd "Kultowców" jeszcze kiedyś się odbędzie. Jedną z pierwszych prelekcji, niedługo po oficjalnym otwarciu konwentu, była "Wśród ścian Apartamentu 13, czyli KULT RPG", prowadzona przez E$a, z moja pomocą. Mówiliśmy o kosmologii, klimacie, tematyce, nawet o historii i kontrowersjach wokół systemu. Słuchaczy zabrało sie kilkunastu, co jak na taką porę i dzień było całkiem niezłym wynikiem (na całej imprezie było wtedy raptem kilkadziesiąt osób). Była to już trzecia prelekcja E$a traktująca ogólnie o Kulcie (poprzednie na Imladrisie [?] i Krakonie) i jak stwierdził: ostatnia. Myśle, że ci bywalcy konwentów, którzy byli zainteresowani, mieli już okazję dowiedzieć się, co to jest ten "kult". Teraz być może czas na głębsze wejście w tematykę świata, w którym rzeczywistość jest kłamstwem. W nocy z piątku na sobote E$ poprowadził świetną moim zdaniem sesję. Scenariusz oparty był na motywie morderstw w amerykańskich szkołach [np. słynna sprawa z ... (nie rozumiem. Czy ten wielokropek ma tu zostać? A może lepiej wyciąć ten fragment lub skonsultować się jeszcze z autorem i redaktorem działu? -- przyp. S.K.)]. Było w niej wszystko, czego wymagam od Kultu: niesamowity klimat, ludzkie emocje, pokazanie prawdziwych wydarzeń w innym świetle, a przede wszystkim puenta, która skłaniała do refleksji, a nie tylko epatowanie "przemocą, krwią i tragedią" dla samej "zabawy". Nie dopisała też frekwencja na towarzyskim miniturnieju karcianki. Do gry stanęly cztery osoby. Mimo to spędziliśmy naprawde ciekawie kilka godzin przy stole, próbując podzielić wpływy na Iluzję między Kethera, Netzacha, Chagidiela i Geburaha. W końcowej partii zwyciężył ten ostatni (nieskromnie dodam, że prowadzony przeze mnie). Kolejny, chyba najważniejszy punkt programu to LARP w konwencji Kultu. Z tego, co wiem, był to pierwszy taki LARP w Polsce od 1995 roku. Znów głównym problemem byli ludzie, a raczej ich brak. W ostatniej jednak chwili udało sie zebrać odpowiednią liczbę graczy i drama się odbyła. Moim zdaniem wypadła nieźle; jeśli jesteście ciekawi szczegółów, zapraszam do tekstu "Sekta" w tym numerze. Nasza prelekcja niemal rozpoczęła Konkret, nasza również niemal go zamykała. Otóż w południe w niedzielę mówiliśmy o stylach prowadzenia horroru (prelekcja "Czy boisz się ciemności?"). W dosyć luźnej formie, często właściwie dyskusji, opowiedzielismy o lokacji, rodzajach horroru na sesjach, muzyce, specyfice tworzenia bohaterów itd. Zastanawialiśmy się nad różnicami w klasycznej i nowatorskiej oprawie horroru i podejściu do niego. Konkret 2005 przeszedł już do historii, tak samo jak punkty programu poświęcone Kultowi, które na nim gościły. Moje, czysto subiektywne odczucia, mimo małej frekwencji i paru blędow, sa pozytywne. Następnym razem — a mam nadzieję, że następny raz się odbędzie (i będzie się cieszył zainteresowaniem) — uda się jeszcze lepiej. Prześlij mi swoją opinię o artykule! |