Spis treściInkluz

Cum Libro


Mateusz 'LawDog' Wiśniewski

Samurajskie fantasy

obrazek boczny

Lian Hearn
Po słowiczej podłodze

(Across the Nightingale Floor)
Wydawnictwo i rok wydania: W.A.B., 2003
Rok pierwszego wydania: 2002
Liczba stron: 370
ISBN: 83-89291-75-4
Tłumaczenie: Barbara Kopeć-Umastowska



Po słowiczej podłodze to książka będąca pierwszą częścią cyklu Opowieści rodu Otori. Książka, która zasługuje na uwagę. Kiedy już poświęcimy jej nieco czasu, może nas bezpardonowo pochłonąć... Fantasy w realiach średniowiecznej Japonii to dobre połączenie.

Dotychczas wydane części Opowieści rodu Otori ukazały się w dwóch wersjach — miękko- i twardookładkowej. Mnie trafiła się ta porządniejsza i o równe dziesięć złotych droższa od mniejszej siostry. Oprócz grubej, pokrytej tkaninopodobnym materiałem okładki z wytłoczonym monem rodu Otori, otrzymujemy jeszcze obwolutę i zszywane strony. Warto wspomnieć o dobrej jakości papierze, na którym książkę wydrukowano, i dość dużej czcionce.

Tak naprawdę miejscem, w którym rozgrywa się akcja Opowieści rodu Otori, nie jest feudalna Japonia. Mimo iż świat stworzony przez Lian Hearn posiada z Krajem Kwitnących Wiśni cechy wspólne (choćby japońskie nazewnictwo, część zwyczajów), to jednak, do czego przyznaje się sama autorka, realia ówczesnej Japonii uległy w Trzech Krainach uproszczeniu. Hearn chciała przede wszystkim oddać ducha ziemi samurajów i, w moim odczuciu, udało się jej to znakomicie.

Pisarka bardzo sprawnie maluje klimatyczny obraz Trzech Krain. Mamy szansę zarówno podziwiać specyficzne dla średniowiecznej Japonii krajobrazy, jak też towarzyszyć mieszkańcom w wykonywaniu codziennych czynności. Książkę czyta się przede wszystkim lekko, znajdą się pewnie i tacy, którzy tom pochłoną, bądĽ już pochłonęli, w jeden zaledwie wieczór. Sposób, w jaki Hearn prowadzi narrację, urzeka już po kilku stronach lektury.

- Wstawaj — powtórzył. — Za chwilę dogonią nas pozostali.
- Nie mogę odejść! — wykrztusiłem. — Muszę odszukać matkę!
- Nie teraz! Musimy uciekać!
Szarpnięciem poderwał mnie na nogi i pchnął pod górę.
- Co się stało?
- Spalili wioskę i zabili... — Powróciło do mnie wspomnienie ojczyma. Nie mogłem mówić dalej.
- Ukrytych?
- Tak — wyszeptałem.
- Tak dzieje się w całym lennie. Iida wszędzie wznieca do nich nienawiść. Pewnie i ty jesteś jednym z nich?
- Tak.
Dygotałem. Nadal trwało póĽne lato, deszcz był ciepły, lecz nigdy przedtem nie czułem takiego zimna.

Na samym początku poznajemy chłopca z prześladowanego plemienia Ukrytych. Takeo po utracie bliskich trafia na pana Otori Shigeru i pod dachem jego domu pobiera nauki, uczy się nowego życia i poznaje tajemniczego Muto Kenji. Pielęgnuje w sobie żądzę zemsty i doskonali umiejętności, które pozwolą mu zmierzyć się z Iidą Sadamu, oprawcą rodziny — panem wielkiego klanu Tohan.

Kaede, dziewczyna będąca polityczną zakładniczką na zamku jednego ze sprzymierzeńców Iidy Sadamu, wplątana w morderstwo strażnika, zwraca na siebie uwagę głowy klanu. Władca postanawia wydać ją za mąż, a ślub okazuje się ważnym politycznym posunięciem i powodem wyruszenia w daleką podróż.

Tak rozpoczyna się ta piękna historia o honorze, odwadze i nienawiści. Autorka zadbała o pozbawione naiwności wątki miłosne i fabularne zwroty. Nie zabrakło także ciekawie wykorzystanego motywu odkrywania "drugiego ja", a w całość wpleciona została spora dawka akcji, walk i krwi. Miłośnicy literatury przygodowej nie powinni poczuć się zawiedzeni... zupełnie tak, jak fani fantasy. Po słowiczej podłodze nie jest co prawda sztandarowym przedstawicielem gatunku, posiada jednak tegoż widoczne znamiona. W Trzech Krainach obecna jest dla przykładu subtelna magia. Zjawiska nie nazywa się po imieniu, ale jego efekty widoczne są dla wprawnych oczu i umysłów.

Mógłbym napisać, że książka ma swojego głównego bohatera, wspomnianego wyżej Takeo, który decydująco wpływa na historię i to wokół niego właściwie skupia się akcja. W co drugim rozdziale pełni on rolę narratora, pozwalając "wejść" czytelnikowi w swoje wnętrze i dając szansę zmniejszenia dystansu do otoczenia. Po słowiczej podłodze opowiada jednak o losach grupy początkowo zupełnie nie powiązanych ze sobą ludzi. Każda niemal postać, pojawiająca się na dłużej na kartach książki, była dla mnie równie ważna — nieraz przyszło poważnie zastanawiać się nad tym, kto tu tak naprawdę jest "najważniejszy"... Nie będąc w stanie odpowiedzieć sobie na to pytanie, nie przejmowałem się jednak. Hearn stworzyła postaci z krwi i kości, głębokie i prawdziwe. Śledzenie losów każdej z nich absorbuje czytelnika z równą intensywnością.

- Panie Otori, czyżby w Hagi nie było wojowników, że podróżujesz w takim towarzystwie? - szyderczo wycedził Abe.
- Miałem wrażenie, że jadę, aby się ożenić — odciął się delikatnie Shigeru. — A może powinienem szykować się do walki?
- Mężczyzna zawsze musi być gotów do walki, zwłaszcza gdy jego narzeczona ma taką opinię, jak twoja. Przypuszczalnie wiesz o tym? — Abe potrząsnął wielką głową. — To jakby jeść rybę fugu — jeden niewłaściwy kęs może zabić. Nie przeraża cię to? (...)
- Pani Shirakawa nie stanowi dla mnie zagrożenia — powiedział Shigeru i zręcznie skierował rozmowę na wyczyny Abe podczas kampanii na Wschodzie. Słuchałem owych przechwałek, próbując rozpoznać słabe strony przeciwnika.
Postanowiłem już, że go zabiję.

Pierwszy tom Opowieści rodu Otori zdecydowanie się pani Hearn udał. Przy czytaniu książki towarzyszyły mi prawdziwe emocje. I o ile nie jest to jakimś specjalnym fenomenem, to już wzruszyć mnie wcale nie jest tak łatwo. A Po słowiczej podłodze się to udało.

Wkrótce wracam na malownicze tereny Trzech Krain. Kolejny tom historii jest już w zasięgu moich rąk.




OCENA: 8/10




Lekturę z czystym sumieniem polecić mogę szerokiemu gronu odbiorców. Książka zainspiruje miłośników Legendy Pięciu Kręgów, zaspokoi wymagania czytaczy fantasy i tych łaknących akcji, przemocy i dużej ilości krwi. Nie powinna także rozczarować odbiorców nastawionych na miłosne uniesienia.

W cyklu Opowieści rodu Otori ukazały się: Po słowiczej podłodze i Na posłaniu z trawy. Tom trzeci, planowany na rok 2005, będzie nosił tytuł W blasku księżyca.


Prześlij mi swoją opinię o artykule!

Imię/Ksywa

Opinia

Na górę strony