|
Multimedia |
Historia Heavy Metalu cz. II |
Jak już wiemy, lata siedemdziesiąte były okresem powstania największych sław heavy metalowych, a także wydania wielkich hitów, takich jak "Stairway to heaven" i "Kashmir" grupy Led Zeppelin, "The Wizard", "Iron Man" Black Sabbath`ów. Branża heavy metalowa zaczęła "przysysać" do siebie coraz więcej młodych, jak i znanych już wykonawców rockowych. Coraz więcej znanych zespołów, takich jak Yes, King Crimson zaczęło flirtować z ostrą odmianą rocka. Lecz nie wszyscy. Muzycy Pink Floydów, Genesis nie próbowali naśladować nowego trendu w muzyce. Wielu ich fanów wtedy, oszołomionych nowym stylem odwróciło się od nich. Dopiero wydanie "The Dark side of the moon" przez zespól Pink Floyd stało się prawdziwym sukcesem i tym samym znów stał się bardzo popularny. Heavy metal póżnych lat siedemdziesiątych przeżywał prawdziwy kryzys. Na horyzoncie nie widać było nowych gwiazd, znani, szanowani wykonawcy tacy jak Aerosmith, czy Thin Lizzy pogrążali samych siebie wydawanym materiałem, wszystko było przesiąknięte narkotykami, skandalami. Muzycy zespołu Kiss stracili swój szacunek wśród fanów, bo stali się "komercyjnymi świniami"- jak mówili ich byli sympatycy, Deep Purple gdzieś zniknęło, z powodu ciągle zmieniającego się skłądu personalnego, Led Zeppelin wlaściwie się skończył wraz ze śmiercią swojego perkusisty. Właściwie honor ciężych brzmień podtrzymywali wtedy tylko muzycy Judas Priest I Queen`u, którzy wydawali niezłe płyty, regularnie koncertowali na całym świecie. Lecz wydawało się, że muzyka heavy metalowa leży na swym łożu śmierci. Właśnie wtedy muzyka punkowa ponownie odżyła, niektórzy twierdzą, że po to, by uniknąć zagłady całej sceny rockowej. Powstało bardzo dużo nowych zespołów śpiewających o walce z neo-nazizmem, słabości władzy, czy codziennym życiu każdego człowieka. Znowu zaczyna się słyszeć o takich gwiazdach jak Sex Pistols. Powstają Ramonsi, The Clash. Podczas gdy punk stał się bardzo modny wśród młodzieży, pojawił się inny zespół. Motorhead. Prekursor Speed/Trash/Power Metalu. Lecz Motorhead, nie zaimponował sympatykom tylko metalu. Również punka. Jakby tworząc unię między tymi gatunkami, później nazwaną Hardcorem. Mimo, iż hardcore wywodzi się bezpośrednio od punka, to jednak generalnie odrzuca jego nihilistyczne podejście do życia, dobitnie wyrażające się w haśle "no future no hope". W agresywnej muzycznej otoczce zespoły hardcore przekazują zdecydowanie bardziej pozytywne przesłanie. W czasie, w który punk trząsł fundamentami rocka heavy metal powrócił w końcu w jak najlepszym stylu. Świetne płyty Judas Priest w końcu udzieliły się także innym zespołom, między innymi The Scorpions, czy Accept. Także przed samym końcem lat siedemdziesiątych ma miejsce tzw. New Wave Of British Heavy Metal [Nowa Fala Brytyjskiego Heavy Metalu]. Mimo ogólnie przyjętego złożenia, że wspomniany nurt wywodzi się z zafascynowania młodzieży starszymi zespołami, takimi jak Led Zeppelin czy Deep Purple, to jednak tak naprawdę ma on swoje korzenie w muzyce punkowej. Prostej muzycy punkowej granej wtedy w prawie wszystkich londyńskich barach. Najważniejsze zespoły powstałe podczas tej rewolucji to niewątpliwie Iron Maiden, Diamond Head, czy Samson. Jednak w ogólnym rozrachunku, patrząc na NWOBHM, to wiemy że przyczyniła się ona do powstanie takich nurtów w muzyce, jak death metal, trash metal, funk metal, czy crossover, stylu który bardziej związany jest ze wspomnianym hardcorem. Trzeba jednak przyznać, że ta fala muzyczna, była poźniej przez wiele lat inspiracją dla piosenek innych zespołów metalowych. Przykładem może tu być Metallica, i jej utwór "Welcome Home(Sanitarium)", z płyty Master of Puppets. To na tyle w tym miesiącu, następna część wspomnień będzie miała miejsce w przyszłym miesiącu. Prześlij mi swoją opinię o artykule! |