|
Księga przygód |
Pościg za białym królikiem |
Jak wspominałem we wstępniaku, w dzisiejszej odsłonie Księgi znajdziecie przygody zupełnie niepoważne. Oto i pierwsza z nich... Można ją poprowadzić (a właściwie jej początek, ponieważ bardzo szybko sceneria i tak się zmieni) w dowolnym świecie. Nasza historia rozpoczyna się pewnego słonecznego dnia, kiedy cała drużyna wyleguje się w jakimś zacisznym miejscu (np. uroczej leśnej polanie). W pewnym momencie przez polanę przemknie biały królik, nim ktokolwiek zdąży się zorientować porwie najpotężniejszy artefakt, jaki znajduje się w posiadaniu drużyny i zniknie w gęstwinie. Bohaterowie z pewnością ruszą w pościg za złodziejem. Sylwetka uciekiniera rysuje się gdzieś między drzewami, ponadto zostawia wyraźny trop, w związku z czym nietrudno go ścigać. W pewnym momencie jednakże królik zniknie gwałtownie, jakby zapadł się pod ziemię. Kiedy drużyna podejdzie bliżej, okazuje się, że w istocie, królik według wszelkich przypuszczeń wskoczył do okrągłej dziury, wiodącej gdzieś w czeluście ziemi. Wszelkie próby ustalenia głębokości otworu są skazane na niepowodzenie. Kamienie zrzucone do środka będą odbijać się w drodze, aż echo uderzeń ucichnie. Warto dodać, że dziura ma rozmiary wystarczające, by zmieścił się w niej przeciętny humanoid (a nawet nieco większe istoty). Graczom nie pozostanie nic innego jak skoczyć w ślad za białym królikiem (ewentualnie mogą się pogodzić ze stratą potężnego przedmiotu). Droga będzie długa. Bohaterowie suną w dół krętym tunelem... mijają sekundy... minuty... Aż wreszcie gracze lądują na czymś wielkim i miękkim. Konkretnie na monstrualnej, błękitnej gąbce. Znajdują się w olbrzymiej jaskini. Panuje tutaj upał jak w tropikalnej dżungli. I, szczerze mówiąc, miejsce to ogólnie również taką dżunglę przypomina. Z podłoża wyrastają gigantyczne grzyby wielkości drzew. Pomiędzy nimi zaś hasają radośnie... królikozaury, wiewiórkozaury i jeszcze wiele innych rozmaitych "zaurów". Nie wspominając o wróblozaurach, któe mogą w każdej chwili zaatakować z powietrza. Rozpoczyna się wędrówka bohaterów przez to tajemnicze miejsce, w poszukiwaniu białego królika. Kto wie, jakie wyzwania będą musieli podjąć, zanim odzyskają skradzioną własność? A kiedy już to uczynią - jak uda im się wrócić na powierzchnię? Co powiecie na podróż tratwą w górę wulkanu na wzbierającej fali lawy? Byłbym zapomniał - po całym tym miejscu błąka się Szalony Kapelusznik, który dawno temu trafił do tego miejsca i do tej pory nie odnalazł drogi wyjścia. Być może będzie w stanie pomóc bohaterom, choć pobyt w tej krainie odcisnął na nim niezatarte piętno - wystarczy spojrzeć na jego imię. I to już koniec. Przygodę zainspirowała oczywiście "Alicja w Krainie Czarów", a także w pewnym sensie "Podróż do wnętrza Ziemi", która przypomniała mi się we właściwym momencie pisania tej "przygody". Prześlij mi swoją opinię o artykule! |