Spis treściInkluz

Cum Libro


Fabryka Słów

List Miroslava Zambocha

obrazek boczny

Zapraszamy do lektury listu Miroslava Zambocha do polskich czytelników fantastyki! W kilku słowach autor Sierżanta, powieści, która premierę będzie mieć 30 marca, wyjaśnia, jak zrodził się pomysł książki oraz jakie niespodzianki czekają bohaterów.

Zapraszamy do lektury -- najpierw listu, potem książki!




Drogi polski miłośniku sf i fantasy!

Nie mam pojęcia, jaki gatunek literatury lubisz najbardziej. W Czechach znamy zaledwie cząstkę twórczości polskich autorów. Wiem jednak dokładnie, jaką literacką strawę serwuje Ci Fabryka Słów pod postacią mojego Sierżanta. Z wszystkich napisanych przeze mnie książek właśnie ta powstawała najłatwiej, z drugiej zaś strony myślałem o niej najdłużej.

Wszystko zaczęło się od lektury Diuny Franka Herberta. Pomyślałem wtedy, że to strasznie łebski gość, bo wymyślił wszechświat, w którym dobry wojownik ze sztyletem w dłoni skutecznie stawia czoło wyrafinowanej broni palnej. I po cichu zazdroszcząc Herbertowi, zapragnąłem mieć własny oryginalny świat, gdzie człowiek z najtrudniejszej opresji potrafi wyjść obronną ręką. Później przeczytałem jeszcze kilka świetnych książek, imponujących mi inwencją z zakresu magii, techniki czy też wiedzą historyczną. Tak więc chłonąłem ich atmosferę, pracowałem nad własnymi pomysłami, dopieszczając je i cyzelując, by zaczęły się zazębiać i razem stworzyły zwartą całość, która obroni się nawet przed wymagającym czytelnikiem.

Wraz z sierżantem Lancelotem znajdziesz się w świecie, w którym niełatwo przeżyć a zginąć można zarówno od dwustopniowej magicznej sztuczki, jak i od kuli kaliber 45 czy też serii z karabinu maszynowego z wieży czołgu. A jednocześnie, nawet mając bardzo słabe karty, możesz odnieść zwycięstwo w walce o miłość i przyjaźń, po prostu o to wszystko, na czym Ci zależy. Potrzebujesz do tego bystrego umysłu, niezawodnej ręki, odwagi... i paru naboi.

Pozdrawiam wszystkich i do zobaczenia na kartach książki!

--- Miroslav Zamboch




Miroslav Zamboch:
Sierżant

Ojciec Lancelota zaginął 15 lat temu. Był genialnym magiem-teoretykiem, czy dlatego poszukiwał go kontrwywiad królowej?

Na syna spadła domniemana wina ojca: został karnie wcielony do batalionu zwiadu Jej Wysokości. Tu przeciętna długość życia jest krótsza niż okres służby. A gdy jego jednostka wylądowała w małym Joudzou, leżącym na granicy z ziemią niczyją, życie sierżanta Lancelota zdaje się w przyśpieszonym tempie dobiegać końca.

Jest jednak ktoś, kto za wszelką cenę chce je ocalić. Kto? I dlaczego?

Nekromancja, wojna i piękna kobieta: recepta na szybką śmierć.

Czesi też mają swojego Sapkowskiego -- poznaj nowego mistrza!


Prześlij mi swoją opinię o artykule!

Na górę strony