|
Cum Libro |
Syndrom wstępniaka |
Co miesiąc muszę zmagać się ze zmorą każdego redaktora piszącego wstępniaki -- z pisaniem wstępniaka. Zawsze można pójść po linii najmniejszego oporu i w barwnych słowach pokrótce zreferować zawartość bieżącego wydania działu. Ale właściwie po co? Zanim zajrzycie do wstępniaka, sami zdążycie sprawdzić w spisie treści, co nowego przygotowało dla Was Cum libro. Po co więc tracić elektroniczny atrament na deklamowanie "reklamowych" frazesów? Wstępniak mógłbym też poświęcić na usprawiedliwanie się. Mógłbym Wam powiedzieć, że pomimo wolnych, świątecznych dni nie miałem czasu na dokończenie artykułu o opowiadaniach Clarke'a, który obiecuję Wam od kilku miesięcy. Mógłbym powiedzieć, że o ciągu dalszym Nobelitacji (których pierwszy "odcinek" przeczytaliście jeszcze w sierpniu) na razie powinniście zapomnieć. Mógłbym. Rozumiecie jednak, że jest to dla mnie upokarzające, gdyż świadczy o mojej niesłowności. Spuśćmy więc zasłonę milczenia. Myślałem, by pisać we wstępniaku o swoich interesujących obserwacjach bądĽ doświadczeniach -- przede wszystkim książkowych, ale nie tylko. Niestety, pomysł nie wypalił, ponieważ nie mam Wam nic ciekawego do przekazania. Ja po prostu czytam książki i staram się Wam o nich opowiadać na łamach Inkluza. Na analizę trendów literackich czasu nie poświęcam. (...) I tym oto sposobem uzbierały się trzy akapity kwietniowego wstępniaka! Powiem Wam jeszcze, że w artykułach w aktualnej edycji umieściłem jeden żart primaaprilisowy. Jeśli go znajdziecie, dajcie mi znać drogą mailową. Listę "zwycięzców" opublikuję w następnym wstępniaku (też trzeba go będzie czymś wypełnić). Na zakończenie chciałem podzielić się z Wami mądrymi słowami, które zasłyszałem w filmie Thirteen Conversations About One Thing: Życie nabiera sensu dopiero wtedy, gdy spojrzymy na nie wstecz. Szkoda, że musimy przeżywać je do przodu. Prześlij mi swoją opinię o artykule! |