|
Kult - Apartament #13 |
Miasto, tam gdzie żyje cień |
g out of ways to run I can't see, I can't be Over and over and under my skin All this attention is DOING ME IN! Slipknot, "Surfacing" Kroki nieznajomego na trzeszczących schodach, skrzypiące drzwi smagane zimnym wiatrem, dziwne głosy na strychu - to tylko kilka przykładów rzeczy, które w większości z nas budzą lęk, a nawet przerażenie. Rzeczy, które kiedyś powszechnie wykorzystywano w literaturze i filmie... Kiedyś... Teraz stare domy znajdziemy zazwyczaj daleko poza granicami miasta; nie można powiedzieć, by ludzie zapuszczali się tam zbyt często. Dziś w dużych miastach zapanowały wieżowce, blokowiska, drogie i chronione kompleksy mieszkalne. Oczywiście nie możemy zapomnieć o wiekowych kamienicach, ale na dobrą sprawę każdy z nas ma związek z wymienionymi wyżej miejscami. Nie wiem, czy zwracaliście uwagę na konstrukcje wielu scenariuszy współczesnego horroru, w których zazwyczaj "bohaterowie" wywabiani są z miejsca dobrze im znanego do małych wiosek poza miasto, tam gdzie nie mogą się czuć bezpiecznie, gdzie wszędobylskie latarnie nie dadzą im schronienia... W takim razie jak wyjść naprzeciw i straszyć Miastem, wielką metropolią i związaną z nią techniką, czyli rzeczami nierozerwalnie związanymi z Kultem? Spróbuję choć po części odpowiedzieć na to pytanie. Jest to dobry temat na bardzo długą dyskusję, toteż przedstawię jedynie schematy, szablony - konkrety zostawiając już MG. Co może kryć się pośród betonowych konstrukcji, szklanych ścian, cieni rzucanych przez uliczne latarnie i neony? Na temat tych pytań i podobnych już od dłuższego czasu polemizują twórcy japońskiego kina, literatury, czy nawet mangi/anime. Odzwierciedlają swoją osobistą sytuację - w Japonii ponad 70% wszystkich obywateli mieszka w miastach, z czego ponad 25 milionów osób w samym Tokio - opisując swój lęk przed otaczającym ich światem. W dzisiejszych czasach podobny proces następuje bezpośrednio w naszym życiu i grzechem byłoby tego nie wykorzystać. Potęga miasta tkwi w tym, że nie jesteśmy w stanie ogarnąć całej jego rozłożystości, zaznajomić się z każdym szczegółem, toteż praktycznie zawsze możemy odkryć nowe, zupełnie nam nieznane miejsce. Czy gdy w środku nocy przechodzimy obcą nam ulicą, nie nasuwają się setki pytań? Czy w takich miejscach czujemy się bezpiecznie? Moim zdaniem nie do końca i można to w łatwy sposób wykorzystać na sesji. BG może być zmuszony do dotarcia w konkretne miejsce w dzielnicy, która w jego mniemaniu ma najgorszą opinię w mieście. Wyobraźmy sobie teraz całą scenę - ulica, oświetlana tylko gdzieniegdzie przez samotne latarnie, ciemne kamienice... i pojedyncze, pozbawione liści drzewa. Wiatr świszczący pomiędzy zabudowaniami i odległe odgłosy ruchu drogowego, kłótni... W centrum tego wszystkiego samotny bohater. Czy wiedząc, że może spodziewać się tutaj kradzieży, pobicia, będzie się czuł bezpiecznie? Nie sądzę. Dodając do tego wszystkiego różnorakie elementy (dziwne odgłosy, przywidzenia itp.), możemy z prostej rzeczy zrobić coś naprawdę interesującego. Zastanówcie się: ile razy byliście w podobnej sytuacji? Przekładając powyższy schemat na mniejszą skalę - zastanawiające jest, w jakim stopniu znamy swój dom i jego najbliższe okolice. O ile sytuacja jest prosta w przypadku domku jednorodzinnego, to komplikuje się znacznie w przypadku bloku, czy kamienicy. Jak dobrze znamy budynek, w którym mieszkamy, i jego lokatorów? Co wiemy o panu spod czternastki? Czy dziwne głosy, które słyszałem wczoraj, to film, który oglądał, czy może zabawiał się w rzeźnika ze swoim synkiem? Dlaczego założył sobie normalne drzwi w piwnicy? Podobne przykłady można mnożyć w nieskończoność, a puentą, którą można z nich wyciągnąć, jest manipulacja najbliższym otoczeniem naszych BG jako jedno z najsilniejszych narzędzi MG. W ten sposób można uzyskać reakcje, które częstokroć ciężko osiągnąć w innych okolicznościach - na przykład bezpośrednie zaangażowanie postaci. Niech bohater uwikłany już w jakieś niezrozumiałe dla niego wydarzenia ocknie się na to, co dzieje się przed jego drzwiami, lub dowie się czegoś nowego o pokoju, który wynajmuje - dlaczego płaci tylko 500 zł za M3? Jedną z odpowiedzi może być popełnione tu kiedyś morderstwo, które teraz odstrasza chętnych. Idąc za ciosem, możemy dać mu szansę zagłebienia się we wspomnianą sprawę, wplątać w skomplikowaną intrygę. Inny przykład: winda, na której od kilku dobrych lat wisi tabliczka "Winda nieczynna". Przez tyle lat ktoś mógł ją wreszcie naprawić, ale dlaczego tego nie zrobił? Dlaczego dawno temu po każdej naprawie liny dźwigu się urywały i zawsze ktoś ginął? Skojarzenia, przypuszczenia i już mamy coś ciekawego. Miasta to miejsca ciągłego ruchu, szybkiego życia i zapracowania, gdzie tysiące osób przemierzają codziennie te same ulice, okupują przystanki i stacje metra - 24 godziny na dobę... Czy aby na pewno? Jak wiele razy zdarzyło Wam się odwiedzać ten sam dworzec w nocy? Z pewnością już wiecie, do czego zmierzam: Zróbcie kiedyś taki eksperyment - naprawdę widać różnicę. W dzień wszędzie kręcą się ludzie, słychać rozmowy, a w nocy świst wiatru pomiędzy murami i nienaturalny wręcz spokój, mącony jedynie przez nas własny umysł. Graczom można przedstawiać w ten sposób również inne miejsca, które 'powinny' być bezpieczne lub chociaż robić w dzień takie wrażenie. W zależności od obranej konwencji możemy wszystko to jeszcze przeplatać z motywami nadprzyrodzonymi, mając przy tym zupełną dowolność. Wspomniana wcześniej winda może w określonych wypadkach otwierać się na pomieszczenie istniejące już w Metropolis. Ktoś zaginął w Metrze? Może być to sprawka istot z Inferno przechodzących do Elysium przez jeden z niedokończonych tuneli, który kilkanaście lat temu zablokowano i odcięto od innych linii (ale - który z BG będzie tego świadom?). Dlaczego jeden z sąsiadów codziennie robi długie wycieczki do piwnicy? Takich pytań można zadawać wiele, a moim celem (poprzez cały ten tekst) było pobudzenie Waszej wyobraźni. Miejmy nadzieję, że mi się to udało. Szukajcie inspiracji w swoim najbliższym środowisku. Zapewniam, że nie zabraknie pomysłów. Prześlij mi swoją opinię o artykule! |