Spis trePci Fantasy

WFRP


Rhah Wynn

Ath'msskorth Renegat

Historia

Ath'msskorth jest upadłym Lordem Chaosu. Początkowo był jednym z potężniejszych demonów Tzeentcha, pełniąc rolę szpiega i wysłannika Wielkiego Mutatora. Jego późniejsze losy, a także przeszłość są równie tajemnicze, co niejasne - o czym piszemy niżej. Demon w swej ulubionej formie ma postać smukłego, czwororękiego humanoida, a z jego pleców wyrastają pokryte czarnymi piórami skrzydła. Ma pociągłą, długą twarz i skośne, opalizujące oczy. Jego domeną jest noc i podczas jej trwania magia Ath'msskortha nabiera szczególnej siły, aczkolwiek i w świetle dnia Renegat - bo tak brzmi jego przezwisko - jest szalenie niebezpiecznym przeciwnikiem. Demon rozporządza głównie iluzjami, choć w jego arsenale są także niektóre czary magii bojowej III kręgu.

Ath'msskorth brał czynny udział (na planie materialnym) w czasach początku Imperium i wywyższenia Sigmara, próbując doprowadzić do skłócenia ludzi i krasnoludów, co jednak, jak wiemy, się nie powiodło. Jego rywale wytknęli mu wówczas nieudolność przed obliczem samego Tzeentcha, który wysłał jednego z Wielkich Demonów, aby sprowadził Ath'msskortha przed oblicze jego pana. Traf chciał, że gdy wysłannik wlókł zakutego w kajdany Renegata, na jego drodze pojawił się sigmarycki paladyn. Doszło do wielkiego pojedynku, w którym rycerz pokonał demona, doznając jednak straszliwych, śmiertelnych ran. Gdyby nie Ath'msskorth, który z wdzięczności uleczył go korzystając ze swej demonicznej mocy, paladyn z całą pewnością przypłaciłby życiem starcie z potężną Istotą.
Wydarzenia te sprawiły, że Renegat znalazł się na "czarnej liście" - każdy demon, który przyczyniłby się do jego zniszczenia, doznałby wywyższenia w oczach bogów Chaosu. Późniejsze kroniki notują zadziwiające fakty:

"I stało się oto, że demon ów przejrzał i uwierzył. Moc Sigmara opromieniła go i wyrzekł się swego rodu i krwi. I zaprzysiągł [on] na moce straszne i nieznane, że jego panem będzie człowiek i że Sigmar jest jego władcą. Tak oto dnia pierwszego roku owego w stolicy Imperium Ath'msskorth z Krwi Chaosu stał się poddanym i imię jego wpisano do ksiąg. Bo spojrzał Sigmar w miłosierdziu swoim i przyjął go pod swój dach"
Kroniki Sigmara, z tajnych ksiąg Biblioteki Teogonisty w Altdorfie

Podobne wyjaśnienia znajdują się w kilku innych zakazanych księgach. Są tam również spisane rozmowy z samym Ath'msskorthem ("Dialogi z demonem odrzuconym, w klasztorze Uberath spisywane, czyli traktat o tym, azali demon może być zbawionym"), w których utrzymuje on, iż w wyniku wiadomych zajść doznał swego rodzaju oświecenia. Uznał, że niekończące się intrygi w Domenach Chaosu sprawiają, iż Chaos nie ma w praktyce szans na dominację nad światem, a prawdziwa potęga jest związana ze śmiertelnym rodem ludzkim. Uznał też w Sigmarze swego pana i stał się najdziwniejszym spośród wyznawców Młotodzierżcy po jego ubóstwieniu. Trudno powiedzieć, czy słowa demona były szczere, czy też są elementem nieskończonego planu Tzeentcha, a cała zdrada była jedynie maskowaniem prawdziwych intencji. Kto jednak pojmie umysł istoty takiej jak demon Chaosu? Niewątpliwe jest, że Ath'msskorth położył wielkie zasługi dla Imperium, wielokrotnie walcząc ze swymi braćmi. Informacja o tych zdarzeniach jest jednak skrzętnie ukrywana i jedyne pisane świadectwa znajdują się w lochach zakazanych bibliotek Teogonisty.
Moc Ath'msskortha stopniowo malała z biegiem czasu, gdyż demon słabł stopniowo, prawdopodobnie na skutek olbrzymiego wysiłku, na jaki był narażony, podtrzymując swoje istnienie w materialnym świecie. Aby odzyskiwać siły, kilkakrotnie zapadał w rodzaj hibernacji, podczas której przechowywano jego ciało w kryształowym grobowcu wypełnionym spaczeniem. Za każdym razem okresy te były coraz dłuższe. Ostatnim razem, około czterystu lat temu, jego ciało znikło i wydaje się prawdopodobne, że demon wrócił na łono Chaosu. Co jakiś czas pojawiają się pogłoski o jego powrocie, ale nie uzyskano jak dotąd wyraźnego potwierdzenia. Utrzymuje się jednak, że nie powrócił na stronę Nieprzyjaciela. Z pewnych wskazówek można natomiast sądzić, że jeśli istotnie udało mu się powrócić na plan materialny, pozostaje przynajmniej życzliwie neutralny w stosunku do ludzi.

Wykorzystanie w grze

Powyższe informacje są prawdziwe. Ostatnio Ath'msskorth ponownie pojawia się w świecie materialnym, zwykle przeciwstawiając się aktywnie manifestacjom Chaosu. Choć jego moc znacznie osłabła, jego wiedza o zawikłanych ścieżkach Chaosu daje mu mocne atuty w walce, jeśli tylko potrafi sobie zapewnić przychylność śmiertelników (co z oczywistych względów bywa trudne). Nie utrzymuje kontaktów z przedstawicielami swojej dawnej ojczyzny, nawet z bóstwami-renegatami pokroju Necoho. Przyjmuje najczęściej postać młodego maga, otulonego w dziwny, ciemny płaszcz. Posługuje się mistrzowsko iluzją i potrafi w pewien sposób wpływać na umysły śmiertelników. Nosi medalion Sigmara, otrzymany od niego samego i pobłogosławiony w wiele lat później przez Wielkiego Teogonistę (nie musi się też obawiać egzorcyzmów stosowanych przez jego kapłanów). Pojawia się najczęściej nocą, często też komunikuje się poprzez sny.
Aby podtrzymać swoje istnienie, chętnie przyjmie oznakę czci (jak każdy demon, potrafi wykorzystać składane mu przez ludzi hołdy w celu powiększenia swojej mocy), ale nie chce stać się patronem żadnego kultu. Poproszony o to, najpierw łagodnie się przeciwstawi, potem zasugeruje, że jego zdaniem należy oddawać cześć Sigmarowi (!), a jeśli uwierzy, że potencjalny wyznawca chce w nim widzieć przedstawiciela sił Chaosu, postara się, aby go zniszczyć. Klasyczne rytuały demoniczne (ofiara krwi itd.) mogą go wzmocnić, ale raczej nie będzie się starał skłonić do tego drużyny. W końcu uważa się za wyznawcę Sigmara...
Może być cennym partnerem - zakulisowym, potężnym NPC, aczkolwiek jego działania w celu przekonania ludzi o swoich intencjach mogą się wydać podejrzane. Chętnie nauczy podstaw języka demonicznego (pod warunkiem, że nie uzna, iż będzie on wykorzystywany w niewłaściwych celach), a także kilku prostych czarów.

Zadając się z Ath'msskorthem pamiętać jednak należy, że mimo wszystko jest to demon. Wprawdzie od kilkuset lat wydaje się być przyjaźnie nastawiony do ludzi, ale dobrze by było, gdyby nasi gracze czuli jednak na karku delikatną gęsią skórkę. Czym jest kilkaset lat lojalności dla istoty nieśmiertelnej...?

Mechanika

Ath'msskorth w formie demonicznej budzi strach. Porusza się lotem. Nie jest podatny na niestabilność, chyba że został na niego nałożony czar Wywołanie niestabilności. Atakuje każdą ze swoich czterech rąk - może walczyć większością broni lub atakować pazurami.

W formie demonicznej:
(Poniższe współczynniki są dostosowane do cech prowadzonych przeze mnie drużyn - możesz je swobodnie modyfikować. Ath'msskorth powinien być demonem o średniej potędze.)

Sz WW US S Wt Żyw I A Zr CP Int Op SW Ogł
770656725804457580996050

W najczęściej spotykanej formie ludzkiej:
(Poniższe współczynniki są dostosowane do cech prowadzonych przeze mnie drużyn - możesz je swobodnie modyfikować. Ath'msskorth powinien być demonem o średniej potędze.)

Sz WW US S Wt Żyw I A Zr CP Int Op SW Ogł
335304720602406080996045

Ponadto niezależnie od formy Ath'msskorth dysponuje większością czarów iluzyjnych czwartego kręgu (jest w tym naprawdę dobry), a także wybranymi czarami magii bojowej kręgu trzeciego. Ma 30 punktów magii. Dysponuje medalionem (amuletem Sigmara), którego może używać jakby był kapłanem Sigmara I poziomu (!!!). Renegat wzbudza nienawiść wszystkich istot chaotycznych (poza chaotycznymi renegatami i demonami Tzeentcha - wśród których budzi jedynie niechęć).


Prześlij mi swoją opinię o artykule!

Imię/Ksywa

Opinia

Na górę strony