|
VR Shangrila |
Szok Przyszłości, Alvin i Heidi Toffler |
Prace Alvina i Heidi Tofflerów - Szok przyszłości, Trzecia fala i Powershift (Przejęcie władzy) - tworzą trylogię, która prezentuje wizję spójnego modelu społeczeństwa bliskiej przyszłości oraz rządzących nim zasad. Tytuł pierwszej pracy Alvina i Heidi Tofflerów, Szok przyszłości, stał się obiegowym określeniem dotyczącym skali przemian, które przeżywamy. Książka zwróciła uwagę na przyspieszenie i mnożnikowy mechanizm zmian, które najczęściej zaskakują i powodują dezorientację jednostek, wspólnot, ciał politycznych i życia gospodarczego. W Trzeciej fali Tofflerowie od obserwacji przeszli do przedstawienia prognostycznej wizji. Na rewolucję informatyczną spojrzeli w perspektywie dziejowej, porównując ją z dwoma przełomami o podobnej wadze: rewolucją rolniczą i przemysłową. Pisali o naporze trzeciej fali dziejowych przemian, za sprawą której uczestniczymy w procesie narodzin nowej cywilizacji. Tofflerowie uznali, że przepływ i wymiana informacji stały się naczelnym czynnikiem wytwórczości i władzy człowieka. Gdziekolwiek spojrzymy: na światowe rynki finansowe, całodobowe przekazywanie na cały świat informacji, biologiczną rewolucję oraz jej skutki dla ochrony zdrowia i produkcji rolniczej, wszędzie widać jak rewolucja informatyczna zmienia rytm, strukturę i treść naszego życia. Dzięki ukazaniu sensu tej przemiany, Trzecia fala wywarła wielki wpływ na strategię poczynań wodzów gospodarki i polityki, gdzie położono nacisk na najnowszą technikę i informację. Praca ta nie pozostała bez echa także w USA i wielu strategów gospodarczych zaczęło przekształcać podległe im organizacje tak, aby przygotować je do nadejścia XXI wieku. Znakomitym przykładem może tu być generał Donn Stany, przełożony TRADOC (Dowództwa Szkolenia i Doktryny Wojennej Armii Lądowej USA), który w początku lat osiemdziesiątych przeczytawszy Trzecią falę uznał, że Tofflerowie dokonali rzetelnej analizy przyszłości. Oboje autorów zostało więc zaproszonych do kwatery TRADOC w Fort Monroe, gdzie wizję formułowaną w Trzeciej fali skonfrontowali z pomysłami strategów wojskowych, co zostało wspaniale opisane w niedawnej książce War and AntiWar (Wojna i antywojna). Świat po raz pierwszy ujrzał starcie militarnego systemu trzeciej fali z przestarzałą machiną wojskową drugiej fali podczas operacji Pustynna Burza. Doprowadziła ona do jednostronnego zniszczenia sił irackich przez Amerykanów i ich sojuszników w dużej mierze z tego powodu, że systemy trzeciej fali ukazały swą nieporównaną wyższość. Zbudowane na modłę drugiej fali, skomplikowane systemy obrony przeciwlotniczej okazały się bezużyteczne w obliczu "niewidocznych" maszyn trzeciej fali. Solidnie okopane armie drugiej fali zostały wymanewrowane i unicestwione, kiedy przyszło im stawić czoło komputerowym systemom namiaru i logistyki. Efekt był równie druzgocący jak w roku 1898, kiedy naprzeciwko siebie stanęły siły pierwszej fali Mahdiego z Omdurmanu i angloegipskie wojska drugiej fali. Chociaż jednak tak oczywiste jest to, że dzieje się coś zasadniczo nowego w polityce, ekonomii, sferze militarnej i całym życiu społecznym, w dalszym ciągu zdecydowanie zbyt małą wagę przywiązuje się do znaczenia wizji Tofflerów. Większość polityków, reporterów i recenzentów nie dostrzegła wniosków, które płyną z Trzeciej fali, a bardzo niewielu jest takich, którzy pojęciu trzeciej fali gotowi byliby nadać nośność polityczną. To właśnie ów brak szerokiej, tofflerowskiej wizji sprawił, że ogólnoświatowa polityka ugrzęzła we frustracji, negatywizmie, cynizmie i zniechęceniu. Kontrast pomiędzy przemianami świata jako całości a stagnacją życia politycznego stanowi zagrożenie dla naszego systemu społecznego. Jeśli nie liczyć koncepcji trzeciej fali, nigdzie nie widać prób zrozumienia, skąd bierze się zniechęcenie i rozgoryczenie, które, jak się wydaje, opanowały polityków i administracje rządowe w całym uprzemysłowionym świecie. Nie powstał język, w którym można by wyrazić nękające nas problemy, nie ma wizji odsłaniającej kształt przyszłości, ku której zmierzamy, nie istnieje program, który miałby na celu przyspieszenie i ułatwienie przejścia do nowej epoki.
Stała się biblią ruchu demokratycznego, a kiedy ze stanowiska przewodniczącego partii komunistycznej usuwano Zao Ziyanga, który wykazał zbyt wiele zrozumienia dla studentów demonstrujących na placu Tienanmen, jednym z argumentów stało się jego spotkanie z Tofflerami. Chociaż oboje bronią się przed słowem "przepowiednie", argumentując, że nikt nie może znać przyszłości, jest zarazem prawdą, że udało im się z wyprzedzeniem opisać wiele zdarzeń, które potem wstrząsały światem. Mówili więc o komputerach, rozpadzie rodziny komórkowej, klonowaniu i kontroli urodzin, o nowych formach organizacji antybiurokratycznych, mnożeniu się nisz rynkowych i nisz komunikacyjnych, o rozwoju aliansów politycznych na rzecz jednej, konkretnej sprawy, o grupach nieformalnych i zainteresowaniu demokracją elektroniczną.
|