spis treúci Konwenty

Sprawozdania


JeRzy

Orkon 2004

W dniach 7-18.07 do Mirowa na terenie Jury Krakowsko-Częstochowskiej zjechało się ponad 250 osób z całej Polski, aby wziąć udział w trzynastym już Orkonie. Osobom niewtajemniczonym wyjaśniam, że Orkon jest konwentem terenowym, składającym się z pokaźnej liczby LARP-ów z trzydniową Grą Główną na czele. Akcje Gry Głównej i część LARP-ów towarzyszących toczy się w świecie wymyślonym specjalnie na potrzeby Orkonu - twórcy scenariuszy i uczestnicy imprezy z roku na rok dopisują kolejne rozdziały do jego historii. Głównymi organizatorami byli tym razem Marek Bujnowski, Ola Tomicka i Krzysztof Kaiper, cała ekipa odpowiedzialna za sprawny przebieg Orkonu liczyła ponad 20 osób. Należy jeszcze wspomnieć, że tegoroczny konwent był dedykowany pamięci tragicznie zmarłego Pawła "Bączka" Bąka.

Mimo mało przyjaznej pogody - deszcze i niska temperatura mocno dawały się we znaki niemal non-stop - od rana do wieczora obozowisko i teren gry tętniły życiem. Nie jest przesadą, że mały Mirów ożywa dwa razy do roku - najpierw właśnie przy okazji Orkonu, później zaś przy sierpniowym Flambergu (dawniej Gladionie). Teren imprezy sięgał od Mirowa, prawie pod sąsiednie Bobolice - obejmował mirowski zamek i sporą część okolicznych lesistych wzgórz. Wszędzie można było spotkać graczy ubranych w najwymyślniejsze stroje - dbałość i pomysłowość w ich projektowaniu mogłaby wprawić w kompleksy rodzimych filmowców (szczególnie twórców "Wiedźmina"). Część gier toczyła się nawet w nocy, a jeśli akurat nic nie było w planie, można było spędzić wieczór w miłym towarzystwie przy ognisku albo w jednym z miejscowych barów.

Wrażeń nie brakowało. Wciągające scenariusze LARP-ów wymagały od uczestników sporego zaangażowania - kombinowania, wędrówek przez tereny, na których można było spotkać nieumarłych, leśne potwory i bandytów, czy biegłości w posługiwaniu się bronią. Organizatorzy, mimo drobnych potknięć, stanęli na wysokości zadania - zapewnili znakomitą rozrywkę i wprowadzili pomysłowe rozwiązania mechaniki gry (np. świetnie pomyślane zielarstwo). Wśród uczestników znakomitymi rolami wpisało się w pamięć wiele osób: rodzina alchemików z Ostrogrodu, trzy wiedźmy, Królowa Kurhanów i jej czterej strażnicy, Mistrzowie Magii Gilbert i Erwin, elfy z Enklawy, ogr Kopytko, przeklęci łowcy potworów, kupiec Jibril, "dziwna hanza", Awangardowy Bard... nie sposób wymienić wszystkich. Najlepsi z nich dostali oficjalne wyróżnienia i nagrody od sponsorów Orkonu - wydawnictw Runa i Portal oraz producenta kostek do gier, firmy Q-Workshop. Przebieg imprezy utrwalony został na zdjęciach, które można oglądać w Centrum Fotografii Konwentowej (www.cfk.prv.pl) - te fotografie mówią same za siebie.

Chociaż trudno zapanować nad tak liczną grupą uczestników, trafiały się tylko pojedyncze przypadki niemiłych wydarzeń. Ogólnie impreza upłynęła w znakomitej atmosferze i bez wątpienia w przyszłym roku większość orkonowiczów powróci na jej czternastą edycję.

Na górę strony