|
|
5 pomysłów dla zabieganych roleplejowców na organizowanie czasu |
Artykuł pochodzi z Roleplaying Tips Weekly #13 (http://www.roleplayingtips.com/issue13.asp) * Jednym z największych wyzwań dla mnie jako mistrza gry jest gospodarowanie czasem. Po prostu zawsze mam za dużo do roboty, zarówno w zawodowym, jak i w prywatnym życiu, żeby poświęcać roleplaying - mojemu hobby numer jeden - tyle czasu, ile naprawdę bym chciał. Wizards Of The Coast opublikowało w 2000 roku następujące zestawienie, będące częścią ogólnego raportu dotyczącego przemysłu gier roleplaying. Przedstawia ono najczęstsze powody, dla których ludzie przestają grać: 1) Są zbyt zajęci innymi sprawami: 79% Pierwsze trzy powody przyciągnęły moją uwagę, gdyż łatwo można zidentyfikować je jako symptomy złego zarządzania czasem. (Jakkolwiek Wizards nie komentują w żaden sposób punktu nr 2, wydaje mi się, że powodem braku chętnych do gry jest właśnie brak czasu). Zatem lepiej będzie od razu zaakceptować wyzwanie, jakim jest zrobienie większej ilości rzeczy w krótszym czasie, dzięki czemu możliwe będzie utrzymanie swojego hobby przy życiu. Niestety, rzeczywistość jest brutalna i z biegiem lat mamy coraz mniej wolnych chwil! Tak więc poniżej przedstawiam pięć pomysłów, pozwalających wydrzeć trochę więcej cennych minut i godzin na granie: 1. DelegowanieNiestety, muszę się przyznać, nie robię tego najlepiej. Mimo to gracze rzeczywiście mogą w znaczący sposób pomóc mistrzowi gry, chociażby przez zorganizowanie miejsca gry i zadbanie o przekąski. Gracze mogą także szukać w podręcznikach potrzebnych akurat podczas sesji zasad, a ty możesz w tym czasie skoncentrować się na innych, ważniejszych sprawach. Zależnie od grupy, możesz nawet od czasu do czasu zlecić graczom przygotowywanie potworów - włączając w to background i taktykę. 2. Zaprowadź dziennik kampaniiO dzienniku kampanii pisałem w numerze 7 Roleplaying Tips Weekly (patrz: Inkluz nr 59). Uważam, że to wspaniałe narzędzie, pozwalające zrobić więcej w krótszym czasie. Używaj go do informowania o wydarzeniach w świecie gry; przekazuj kluczowe dla kampanii informacje, takie jak: enpece, monstra, informacje dotyczące settingu; organizuj sesje; pisz o ważnych dla opowieści i dla kampanii rzeczach, które wszyscy chętnie by przeczytali. 3. Pomyśl o tymMogę się założyć, że w ciągu dnia z łatwością możesz przeznaczyć co najmniej 30 zupełnie darmowych minut na wymyślanie scenariusza i planowanie sesji! Kiedy robisz coś niewymagającego ciągłej koncentracji, kiedy możesz pozwolić myślom na swobodne krążenie - wykorzystaj ten czas na myślenie o grze: * w czasie jazdy do pracy czy szkoły autobusem Cały sekret tkwi w tym, żeby mieć plan działania i cele do osiągnięcia. Musisz wiedzieć, co zostało do zrobienia, zaplanowania albo ustalenia na następną sesję. Ciągłe skupienie myśli wymaga trochę praktyki, ale nagrodą są co najmniej 3 dodatkowe godziny w tygodniu na przygotowanie sesji - godziny, które tak czy siak mijają, a w dodatku nie musisz robić na nie miejsca w swoim ciasnym rozkładzie dnia. Pomyśl o tym. 4. Strzeż swojego czasuJeżeli będziesz stosował się do zaleceń z punktu 3, zdasz sobie sprawę, że gdy zasiadasz przed klawiaturą albo gdy bierzesz do ręki papier i długopis, powstające notatki będą zawierać dość mocno przedestylowane informacje i pomysły. Jeżeli wcześniej musiałeś poświęcić na pisanie godzinę, robiąc przerwy na zastanowienie i naniesienie poprawek, teraz zajmie ci to 15 minut. Wszystko dlatego, że już wcześniej poukładałeś sobie rzeczy w głowie. Tak więc zarezerwuj sobie czas w tygodniu, który będziesz poświęcał tylko i wyłącznie rolplejowi. Chroń ten czas - żadnych telefonów, e-maili, telewizji czy domowych obowiązków. Tylko ty i roleplaying. Nawet pół godziny dwa razy w tygodniu pozwoli ci na odwalenie kawałka niezłej roboty. 5. Skoncentruj się na wynikachZawsze mam ogromne poczucie winy, kiedy podczas planowania sesji zbaczam z tematu i zajmuję się zupełnie nieistotnymi rzeczami. Podczas całego procesu wymyślania scenariusza zadawaj sobie pytania, co naprawdę jest konieczne do zrobienia żeby nadchodząca sesja była ekscytująca, barwna i interesująca dla wszystkich. Czy faktycznie musisz przepisać tę tabelkę, czy może wystarczyłaby zakładka w podręczniku? A co z wymyślaniem stanowiącej podstawę scenariusza intrygi - czy historia, której odkrycie zajmie graczom co najmniej kilka sesji, musi być napisana z tyloma szczegółami? Może jednak mógłbyś ją uzupełniać etapami, parę minut co tydzień, a zamiast tego skoncentrować się na nadaniu odrobiny ciała czekającym bohaterów spotkaniom, żeby uzyskać maksymalny efekt i zadowolenie graczy? To samo dotyczy świata gry i settingu. Czy tworzenie opisu, łącznie ze statystykami, koronowanych głów wszystkich krain ma w tym momencie sens? Zamiast tego może by tak zrobić małą listę plotek krążących po mieście?
Z życzeniami coraz większej frajdy z rolpleja, Prześlij mi swoją opinię o artykule! |