Zerwanie więzi



Ja, powstałam w nocy dla nocy. Ja, związana nicią nie do
przerwania z tym kto mnie stworzył i z tym co mi zabrał
wolność istnienia. Ja, nie istniejąca dla was, istniejąca
dla nich, szukam początku nici, którą czas zerwać.

Moje słowa są pustą fatamorganą.Nie obchodzą nikogo bo
nawet ich nie slychać. Są moimi marzeniami, a mam ich
dużo. Opowiadam je czasem światłu gwiazd by ktoś pamietał.

Kiedy urodziłam się po raz drugi moje myśli były
rozbitym szkłem. Nie potrafiłam pozbierać fragmentów tej
układanki w jedną calość. Tylko poszczególne klocki
tworzyły wycinki historii mojego istnienia.Brak życia
znaczy brak sensu. Nie było go. Nie potrafiłam go odnaleźć.

Szukałam czegoś co istniało tylko w mojej głowie. Szukałam
szczęścia tak nierealnego jak poranek. Czy jest to
możliwe? Pytałam sama siebie.
A jednak szukałam duszy podobnej do mojej. Szukałam
opiekuna i towarzysza.

Ciągle słyszę głosy w mojej głowie choć są tak nierealne
i dalekie.Przepraszam za mój strach. Nie miałam wyjścia.
Goniły mnie wspomnienia. Każda myśl upokażała i bolała.
Musiałam uciekać.

Stworzona dla czegoś nie potrafiłam życ bez brakujacego
ogniwa. Lepiej było ukryć się. Schować siebie dla wzroku
i dotyku innych. Walczyłam tak o swój świat bez cienia
wątpliwości dopóki nie znalazłam kolejnego klocka ukladanki,
nie znalazłam Towarzysza.

Milość jest straszna. Szczególnie w naszym swiecie. Nie ma
wzajemnego zaufania. Pamiętaj, nie ufaj nikomu - wpajano mi
to od lat. I tak byłam naiwna. Moja miłosc może być głębsza
niż ocean, może być bardziej niebezpieczna niz śmierć. Nie mogę
kochać!

On, tak samo jak ja żyjacy smiercią, upokorzony swoim istnieniem,
pokaza mi cieplo dotyku tak nierealnego. Spokój poszanowania. Bezwzględna
opieka.Tylko ja, a on dla mnie.Inaczej ktoś może zginąć.


Strona tytułowa
Strona tytułowa

Strona główna
Strona główna
Marcy von Litta - Lady Darkness