Spis treści Wytchnienie

 

Mateusz Niemczyk alias superbeast

Ritual of banishing demon vinny

Na samym początku mojego wywodu chciałbym sprecyzować, czym tak naprawdę jest ów Demon Winny, gdyż to zjawisko wysoce złożone i wzbudzające wiele kontrowersji.

Charakterystyka istot

Demony Winne, dalej DW, są istotami, które zgodnie z zasadą In Vino Veritas (łac. "w winie prawda") składają hołd trunkowi zwanemu winem. Ich wygląd jest deprymowany siłą wiary, tzn. ilością wchłoniętego przez nie trunku. Im dany DW jest bardziej oddany swojej wieże tym jego zachowanie i wygląd są bardziej charakterystyczne. Każde spożycie trunku może pociągnąć za sobą nieodwracalne zmiany w budowie psychofizycznej. Typowe cechy DW to: zaczerwienione lico, charakterystyczny sposób poruszania się oraz gestykulowania, a co najważniejsze to wyjątkowy odór wydobywający się z jego otworu gębowego. Im wyższy stopień spożycia tym zmiany mogą być bardziej dostrzegalne.

Odnośnie terenów, na których grasują DW, istnieje wiele niejasności. Mówi się, że największe skupiska tych istot znajdują się w pobliżach sklepów nocnych oraz barów określanych jako Winne Świątynie. Ja uważam, iż taki sposób mówienia jest słuszny gdyż DW uwielbiają oddawać się swoim praktyką religijnym zbiorowo. Co ciekawe podczas takich orgii dochodzi czasami pomiędzy tymi tworami, do bratobójczych walk, które są niezwykle brzemienne w skutkach dla całego otoczenia.

Najczęściej są spotykani w godzinach nocnych, ale odnotowuje się przypadki osobników, które potrafią przebywać w stanie nirwany cały dzień. W pewnych kręgach nazywani są oni Bohaterami Winnymi.

Konflikty podczas spotkania innej istoty

Czasami, gdy fortuna nam nie sprzyja, piątek trzynastego, lub po prostu, gdy mieliśmy pecha, możemy właśnie natknąć się, nawet zupełnie przypadkowo, na przedstawiciela tego gatunku. Już na samym początku pragnę zaznaczyć, że te spotkania nigdy nie należą do przyjemnych i należy się ich wystrzegać jak ognia.

Zazwyczaj, gdy już jesteśmy pewni, iż mamy do czynienia z ów Demonem należy zastosować się do wskazówek zawartych w rozdziale Dark ritual. Jednak zanim przejdziemy do następnego rozdziału pragnę zaznaczyć, iż czasami można, przy wielkim niefarcie trafić na osobniki o pozornie przyjaznym usposobieniu, które zapraszają nas na w/w trunek, jakim jest wino. Osobniki takie mogą przebywać nawet w twoim towarzystwie. Mogą to być koledzy ze szkoły, znajomi z podwórka lub nawet twoja sympatia (odpukać w niemalowane).

Są to osoby, które pod pozorem przyjaźni chcą cię wciągnąć do swojego kultu. Ich propozycja może wyglądać pozornie banalnie, jednak każde twoje ustąpienie na ich prośby nieuchronnie zbliża cię do stania cię Członkiem Klanu Demonów Winnych.

Dark ritual

Jego nazwa bierze się z tego, że zazwyczaj zostaje odprawiany w zaciemnionych zakamarkach ulic, co najwyżej przy bladym świetle księżyca. Aby móc odprawić Ritual of Banishing Demon Vinny, należy zawczasu odpowiednio się przygotować. Należy:

- Zgromadzić pewną liczbę środków finansowych
- Uzbroić się w stalowe nerwy
- Ubrać się w wygodne buty i spodnie

Step 1

Załóżmy, iż znajdujesz się w sytuacji, w której właśnie zostałeś zaskoczony przez DW. W takim przypadku Demon zazwyczaj zawyje te słowa:

- Djjalsdk asdsad fdfsdfl! - co w wolnym tłumaczeniu oznacza
- Daj pięćdziesiąt groszy na wino!

Pewnie zastanawiasz się, co to może znaczyć. Już śpieszę z wyjaśnieniami. Otóż DW domaga się pewnego rodzaju ofiary, jakiej oczekuje od ciebie. Przejdźmy dalej.

Step 2

Teraz należy rozważyć alternatywy:
1.Dasz mu pieniądze
2. Nie dasz mu pieniędzy

Ad1. Gdy zdecydujesz się przeznaczyć część swojego budżetu na rzecz DW, on z pewnością będzie ci wdzięczny. Zazwyczaj daje ci on wtedy spokój, pobłażliwie przemawia "Dzięki ziomek" i oddala się w stronę swojej świątyni lub kamratów. Jest to sytuacja sielankowa gdyż wszyscy są szczęśliwi. Ty, bo DW nie uczynił ci krzywdy, Demon bo otrzymał datek który spożytkuje na rzecz pogłębiania prawdy, zgodnie z zasadą In Vino Veritas.

Jednak możesz natrafić na sytuację DW Hardcorowca. Wtedy taka istota nie zadowoli się tylko pierwszym datkiem. Nawet nie zauważyć, gdy wyssie z twojego portfela wszystkie pieniądze. Od razu zaznaczam, iż taka istota jest szczególnie oporna na twoje perswazje i prośby. Gdy zdecydujesz się nie dawać już więcej na ofiarę, lub gdy nie masz już więcej monet, przejdź do Ad2.

Ad2. W tej sytuacji zakładamy, iż nie chcesz przeznaczać środków na Kult Winny, lub ich po prostu nie posiadasz.

Postaraj się wówczas wyluzować atmosferę pomiędzy tobą, a DW. Dobrym sposobem jest podanie się wówczas za jakiegoś wujka lub dalekiego syna. W najgorszym przypadku za sąsiada z klatki. Mechanika tego sposobu polega się na odwołaniu się do Jasnej Strony DW. Niestety czasami istoty, szczególnie przeżarte przez trunek, zatracają u siebie tą część swojej świadomości.

Gdy perswazje nic nie dają należy salwować się ucieczką (ang. escape). Jest to jedyne sensowne rozwiązanie. Nie należy się jednak martwić tym, iż dany DW może poznać cię następnego dnia i sprawić ci przykrość. Twory te mają to do siebie, iż ich mózg prowadzi tylko cykl 24h. Jest to sposób analogiczny do działania komputera. Otóż mózg w momencie tkzw. stanu "urwanie się filmu", lub porannego kaca uruchamia procedurę bezpieczeństwa, tkzw. RESET. Polega to na restartowaniu mózgu, wiążącą się z całkowitą utratą danych. Więc możecie spać spokojnie.

Uwagi ogólne

Cechą bardzo ważną jest, aby podczas całego rytuału zachować stoicki spokój. Nie należy gwałtownie gestykulować, niepotrzebnie podnosić głosu, zwracać się do Demona poprzez "pan". Nie ukrywam, że DW tego nie lubią.

W sytuacji, gdy istoty Winne działają watahami, należy bezwzględnie stosować się do ich poleceń, gdyż konsekwencje samowolki mogą być dla ciebie opłakane. Dlaczego? Otóż istoty stosują zasadę "in shit power" (z angielskiego "w kupie siła"), która polega na podniesieniu ich współczynnika odwagi o przynajmniej 20 punktów w skali 100 punktowej o każdego następnego kultystę w promieniu rzutu butelką.

Jakkolwiek sytuacje opisane w moim wywodzie nie należą do przyjemnych należy się z nimi liczyć i nauczyć z nimi walczyć. Nie należy poddawać się, iść w życie z czołem podniesionym do góry i palić papierosa marki Żuber w rytmie kropli deszczu spadających na twój nieprzyzwoicie czarny płaszcz.

Na górę strony