Spis treści Świat Mroku

Zdążyć przed świtem


cahn'ahn'cana

Requiem

"...Co żyje, umrzeć musi, dziś tu gości,
A jutro w progi odchodzi wieczności..."

William Shakespeare - "Hamlet" (Królowa)


Poniższy scenariusz przenaczony jest do prowadzenia w systemie Wampir: Maskarada. W szczególności dla postaci Rodziny, należących do generacji młodszych niż dziesiąta...

Do sceariusza wykorzystałem pewne szachowe układy, które przedstawiają gaczom całą sytuację, oraz nieco także ułatwiają tę skomplikowaną intrygę. (skomplikowaną ? - no cóż, to oczywiście pojęcie względne...) Układy te rządzą się zasadami, na jakich gra się w szachy, za wyjątkiem kilku wybranych sytuacji, dla których to zasady gry w szachy zostały nieco "naciągnięte". To naciąganie zasad szachów jest w scenariuszu całkowicie uzasadnione, gdyż szachy nie zakładają po śmierci jednego z królów dalszej gry, co niestety w scenariuszu jest nieuniknione. Śmierć Księcia, którego na szachownicy symbolizuje właśnie biały król, stanowi punkt zwrotny całego scenariusza, ponieważ od teraz przestaje on być wyraźnie liniowy, a nad dalszymi wydarzeniami konrolę przejmują gracze. I tak. Figury postaci ściśle ze sobą powiązanych, stoją na szachownicy tuż obok siebie, co ma symbolizować ich więzi emocjonalne. To w rezultacie prowadzi do układu, w którym prawie każda z tych postaci jest dla siebie ciągłym zagrożeniem. Są uzależnieni nawzajem od własnych posunięć, od Tradycji oraz stojącej tuż za ich plecami Rodziny, która obliczu świętości może stać się niezwykle bezwzględna wobec władcy i uzurpatora. Tak więc każdemu na ręce patrzy Camarilla, a wszystkie podejmowane kroki muszą być lojalne wobec niej, a już na pewno lojalne wobec Tradycji.

Tymczasem karą za splamienie Rodzinnych świętości są kary po stokroć okrutniejsze niż śmierć ostateczna.

Praktycznie prawie każde wydarzenie, mające miejsce podczas scenariusza ma odzwierciedlenie na szachownicy. Prawie, ponieważ jak już wspomniałem wyżej, szachy nie zakładają dalszej gry po śmierci któregoś z królów.

Przy pomocy jednego układu przedstawiłem zarówno sytuację w pierwszym, jak i w drugim mieście.

Cały układ działa jak podczas prawdziwej gry w szachy. Jednak z racji tego, iż układ ten nie jest właściwą grą, a jedynie pomocą do właściwej GRY, nie można go traktować typowo jako rozgrywki szachowej.
Przykładowo, nie zawsze figura znajdująca się w polu rażenia innej musi być przez nią bita, ponieważ to szachownica przedstawia kolejne wydarzenia, a nie na odwrót.

Na planszy niektóre figury stoją w położeniu niedwuznacznie określającym kolejny ruch tych figur, jednak zważywszy na moje wcześniejsze słowa tak się nie dzieje.

Powtarzam. Sytuacja na szachownicy bowiem ma reagować na rozwój wypadków, nie rozwój wypadków na to, co dzieje się na szachownicy.

Tak więc jeśli ktokolwiek, po przeczytaniu tego scenariusza uzna, że mój układ jest zły, i że sam potrafiłby ułożyć lepszy, który lepiej odzwierciedlałby sytuacje w dwóch miastach oraz wszystkie kolejne wydarzenia, to wyśmienicie. Znaczyć to będzie nie mniej, nie więcej, jak tylko fakt, iż Narrator dokładnie zapoznał się ze scenariuszem, i że świetnie mu będzie szło prowadzenie poniższej intrygi. Doskonale. Tak więc:
Tura po turze, runda po rundzie gracze będą odsłaniać kolejne wydarzenia, które z kolei nieuchronnie będą prowadzić - tura po turze - do całkowitego pogrążenia nieświadomych jeszcze tego postaci graczy. Pogrążenia na marginesie Tradycji. Tak więc przy pierwszym oraz każdym kolejnym razie z lekturą mojego scenariusza polecam zaopatrzyć się w szachownicę i figury szachowe, a tym samym cała intryga wyda się nieco bardziej plastyczna oraz bardziej przejrzysta.

Rozpoczynamy.

Dramatis Personae:

- Julius 'Horvendale' - Toreador - VIII generacja (biały król)

Książe Pragi, ogarnięty panicznym strachem i fascynacją przed swoją własną śmiercią. Jest muzykiem.

Od wielu już lat komponuje dla siebie utwór żałobny, będąc przekonanym, że bliski jest śmierci ostatecznej.

Horvendale jest zapewne potomkiem rządzącego do niedawna Krakowem księcia Wiktora. Na mocy listu swego Ojca bohaterowie stają się jego lojalną świtą, a jego zadaniem jest chronić ich tak, jakby sprawował rolę Ojca.

Kiedy dowiaduje się o śmierci swego potomka rozkazuje bohaterom zabić Laertess'a, który jest dzieckiem jego Seneszala. Klaudiusz bowiem samowolnie ogłosił 'Krwawe Łowy' i podczas nich zabił potomka Horvendale'a (Lextalionis). Cała sprawa wygląda nieco podejrzanie i przypomina nieco konspirację, jednak jest całkowicie lojalna wobec Tradycji. Tradycje i prawa przodków okazują tu się o wiele bardziej istotne niźli "humanitarne" rozważania nad losem niewinnego Laertess'a, który mimo swej generacji jest bardzo młodym wampirem, zaledwie pionkiem w całej grze.

Horvendale świadom niebezpieczeństwa ze strony Klaudiusza nakazuje Emily napisać i dostarczyć do bohaterów zapieczętowany list, w którym wyjaśnia im cały konflikt, pragnąc jednocześnie by sprowadzili do Pragi sędzię, a dokładniej egzekutora - Duny'ego Devlina z Paryża. Tym samym nieświadom niczego odsłania nieopatrznie karty przed osobą, która o wiele bardziej kochała Laertess'a aniżeli Claudio - jego Sire.

"...Kał popełnionych za żywota grzechów
Nie wypali się we mnie. Gdybym miejsca
Mojej pokuty sekret mógł wyjawić.
Takie bym rzeczy Ci opisał, których
Najmniejszy szczegół rozdarł by Ci duszę..."

"...Jestli w istocie szlachetniejszą rzeczą,
Znosić pociski zawistnego losu,
Czy też stawiwszy czoło morzu nedzy,
Przez opór wybrnąć z niego, umrzeć, zasnąć.
I na tym koniec - Gdybyśmy wiedzieli,
Że raz zasnąwszy, zakończym na zawsze
Boleści serca i owe tysiączne
Właściwe naszej naturze wstrząśnienia,
Kres taki byłby celem na tej ziemi,
Najpożądańszym. Umrzeć, zasnąć, zasnąć !...
"

William Shakespeare - "Hamlet"

W ten sposób jeszcze tej samej nocy ginie przykuty do figury pani sprawiedliwości, zabity światłem świtu, w otoczeniu swego zakończonego już utworu żałobnego.
Wszyscy biorą ten przypadek dwojako: zemsta, albo samobójstwo. Tak czy inaczej - Prawo Odwetu, więc nikt tego nie poddaje sądom. List jednak trafia do bohaterów. Dlaczego ?...
Odpowiedzią jest Emily.

- 'Emily' - Malkavian - IX generacja (biały pionek)

Margareth Davis. Jedyny i prawdziwy zabójca Horvendale'a. Emily jest bogobojnym ortodoksem Tradycji, które sama uważa za dziedzictwo równe Dziedzictwu Krwi. Ta właśnie ortodoksyjność zrodziła w jej sercu poczucie winy w obliczu Tradycji, które uważa za wciąż żyjące prawo.
Umyślnie dąży do tego, by po wszystkim, kiedy Claudio i oprawcy Laertess'a "odejdą" jej trop był dosłownie namacalny, by mogła zostać odnaleziona i ukarana za swoje grzechy. Pozostawionymi śladami są przede wszystkim: requiem którego dopisane stronice celowo różnią się od początkowych. Świadomie wręcza bohaterom list od Horvendale'a, w którym zawarta jest tajemnica praskich intryg. Książe celowo ginie przy posągu ślepej kobiety trzymającej wagę i miecz, co ma niejako obrazować bezkompromisową sprawiedliwość, którą przynosi Księciu zabójca. Ślady nie wskazują dosłownie na nią, jednak mają dać reszcie do myślenia.
Grzechy zrodzone z jej nienawiści do Klaudiusza oraz zabójców Laertess'a są jednak silniejsze od jej osobistych przekonań.

Te same grzechy skazują ją na ostateczną śmierć.
Dowiedziawszy się o śmierci Laertess'a, którego była sekretną kochanką, w odwecie za mord postanawia uknuć intrygę, w której ma zamiar upiec kilka pieczeni przy jednym ogniu.
Postanawia zabić Horvendale'a, a winę zrzucić na znienawidzonego Klaudiusza, którego ukarają bohaterowie lub wkrótce przybyły Justicar - Devlin, by odejść wraz z matką, o którą jest chorobliwie zazdrosna.

To ona przykuwa Horvendale'a do posągu i ona także kończy jego requiem. Dzieło życia Horvendale'a jednak różni się nieco od oryginału, różni się bowiem stylem.
List Horvendale'a jest oczywistym świadectwem jej winy.


Emily to muzyk - skrzypaczka, aktorka i fanatyczny miłośnik twórczości Williama Shakespeare'a.
Jej intryga to kompilacja szekspirowskiego Hamleta i Makbeta, przeplatana historią życia Mozarta.

Sen, który nawiedza bohaterów (duch Horvendale'a) to także jej sprawka.
Za ilustrację muzyczną dzieła Horvendale'a polecam "Requiem dla mojego przyjaciela" Zbigniewa Preisnera, część I płyty, do utworu nr. 7 - "Lux aeterna". Natomiast jeżeli chodzi o dopisany przez Emily fragment kończący dzieło doskonale ilustrują go utwory nr. 13 - 17, z tej samej płyty oraz wieńczący dzieło utwór nr. 9 - "Epitaphium". Ten sposób ilustracji doskonale będzie ilustrować różnicę w stylu między zapisem Horvendale'a, a zapisem Emily. Rozumiem jednak, iż płyta ta może być nieosiągalna (lub nie każdy może ją posiadać), tak więc na jej miejsce proponuję jakiekolwiek requiem, które będzie ilustrować scenariusz (np. Requiem Mozarta).

"...Bądź przekonany, że jeżeli słowa
Są tchnień, a tchnienia życia wynikłością,
Nie mam dość życia do wydawania w słowach
Tego wszystkiego, co mi powiedziałeś..."

William Shakespeare - "Hamlet" (Królowa)

- 'Klaudiusz' - Toreador - VIII generacja (czarny król) Claudio de Villanova.

Seneszal Horvendale'a, w sprawach władzy podległy tylko jemu. Zazdrośnie pragnący zająć jego miejsce.
Kiedy do Pragi trafia Sfora, Claudio obwołuje w imię Jyhad 'Krwawe Łowy', na których zabija potomka Horvendale'a nie wiedząc o tym jeszcze.

"...Złączyłem go z prochem,
Z którym najbliższe miał powinowadztwo..."

William Shakespeare - "Hamlet"

Kiedy w tajemnicy ginie Laertess, słowa potomka Horvendale'a udowadniają mu kto zabił Laertess'a (nasz wspólny ojciec nie przebaczy ci mojej śmierci - oko na oko pamiętaj).
Claudio pragnie zemsty. Jednak planując ową zemstę kombinuje jak obejść Tradycje.
Oczywiście nikt nie przypuszcza, iż zabity sabatnik jest zrodzony z krwi Horvendale'a, więc jego śmierć wskazywałaby, że zabójcą był Klaudiusz, któremu śmierć Księcia jest na rękę. Tak więc Horvendale nie może zostać po prostu zabity, a dla Klaudiusza upozorowanie samobójstwa jest wręcz niemożliwe.
Kiedy ginie Horvendale, przestraszony Klaudiusz pali Elizjum, a przed wejściem zostawia list pisany rzekomo przez Księcia, w którym niby Horvendale, czarno na białym spisuje wyznanie skruchy i usprawiedliwia Klaudiusza. List zmienia mord Horvendale'a w samobójstwo.

"...Przebacz mi, waćpan, krzywdem Ci wyrządził,
Lecz przebacz jako honorowy człowiek (...)
Oświadczam przeto, iż to, com uczynił (...)
Nie było niczym innym jak, szaleństwem (...).
Oby to moje wyparcie się jawne
Wszelkiej złej względem waćpana intencji
Mogło mnie, w jego szlachetnym uznaniu
Tak uniewinnić..."

William Shakespeare - "Hamlet"

Klaudiusz przejmuje Pragę, wraz z lady Camillą jako swoją prawną konkubiną. Ustanawia nowe rządy.

Claudio to perwersyjny obłąkany artysta i szaleniec, który rzeźbi w ciałach wampirów. Cała jego świta jest jakby chodzącym dziełem sztuki. Oczywiście jako starszy w świetle Tradycji ma do tego pełne prawo, gdyż jego świta to jego dzieci, a on za nich odpowiada.
Krzywdzi także Emily, która została jego asem w rękawie do szantażu lady Camilli. Spija regularnie z Emily krew. Pasożytuje na niej poprzez Więzy Krwi.

Jego list skazuje także bohaterów na banicję, a potem na wygnanie.
W każdej chwili także może zwołać 'Krwawe Łowy'. Niestety on sam nie wie, kto posiada ów list.

Czy bohaterowie ujawnią list, skazując się tym samym na banicję ???

- 'lady Camilla' - Malkavian - VIII generacja (biała królowa)

Starszy klanu Malkavian i zarazem jego Primogen. Wielka miłość Horvendale'a.
Po jego śmierci pozostaje w Pradze, tym razem u boku Klaudiusza ze względu na zdominowaną przez niego Emily, która jest jej potomkiem. Claudio w ten sposób szantażuje lady Camillę i w końcu ta oddaje mu się.

Camilla zna prawdę z ust Córki, jednak nie wyda Claudia, ze względu na ukochaną Emily.
Jej historia mogłaby wyjaśnić wiele szczegółów z nią związanych, jednak jest zbyt długa i zupełnie nieadekwatna do wydarzeń w Pradze. W każdym bądź razie Narrator powinien wiedzieć, iż lady Camilla zdradziła niegdyś Horvendale'a z Klaudiuszem, który stracił na jej punkcie głowę. Camilla wiedziała jednak, że to był błąd. Horvendale o tym wiedział, jednak postanowił nie zrobić nic. Od tego czasu lady Camilla pozostała u jego boku wiernie. Claudio jednak nigdy nie dał za wygraną.

- 'Laertess' - Toreador - IX generacja (czarny pionek)

Potomek Klaudiusza, wielka miłość Emily, artysta - rzeźbiarz, niewinna ofiara machinacji na wysokich szczeblach władzy. Jego ciało było podobnie "artystycznie" zdeformowane jak ciało Emily. Na tym polu znaleźli porozumienie, z którego zrodziła się wielka, lecz tajemna miłość, o której nie wiedział nikt.
Miłość ta była tajemnicą, ze względu na despotycznego i oszalałego Klaudiusza, który do dziś nie traktuje Emily jak przystało na człowieka.
Laertess natomiast to najdoskonalsze dzieło Klaudiusza - jego olśniewająca uroda na tle ciała wyrwanego rodem z koszmaru.
Claudio był o niego chorobliwie zazdrosny.

- 'Viktor' - Toreador - VII generacja (biała wieża)

Książe upadłego, pod wpływem działań Sfory, Krakowa.
Upadły już książe, przypadkowo podczas Jyhad w toczącego się w Krakowie zabija przy pomocy bohaterów ważną personę Sabatu. Wiedząc o tym, że Sfora idzie właśnie po nich pisze list polecający do swojego potomka rządzącego Pragą, by ten przyjął bohaterów jak ich własny Sire.

On sam tymczasem nie opuści swojego miasta i pozostanie tu, aż do ostatecznej śmierci. Głównie ze względu na jakieś istotne relikwie, które skrywa to miasto.
Viktor chce by bohaterowie sprowadzili pomoc, dzień po ich przybyciu do Pragi dowiadują się, że Viktor nie żyje.

- 'Horus' - Toreador - IX generacja (czarny koń na c4)

Potomek Horvendale'a, który w poszukiwaniu kwintesencji sztuki złamał wszystkie kanony piękna i moralności zarazem, odnajdując się w wojnie, w mordzie, bólu i cierpieniu.
Diabolista. Były tancerz moskiewskiego baletu. Ginie zabity przez Klaudiusza podczas 'Krwawych Łowów', kiedy to Claudio zrywa mu z szyi naszyjnik - oko Horusa.
Członek diabelskiej sfory sabatników, agendy złożonej z niezłych czubków i zawodowców zarazem.
Przed smiercią wypowiada jednak słowa, których Claudio wówczas jeszcze nie rozumie.

- 'Sfora' (czarny koń)

Poniżej podaję (w przybliżeniu tylko) z jakich wampirów mniej - więcej, mogłaby skaładać się tak silna agenda.

Pozostałe elementy, te bardziej szczegółowe oraz wygląd i ich zdolności powinien przygotować sam Narrator.

ˇ Horus - Toreador - IX generacja.
ˇ Ozyrys - Lasombra - XII generacja.
ˇ Set - Setyta - XI generacja.
ˇ Ra - Ventrue/Lasombra - XII generacja.
ˇ Anubis - Gangrel - X generacja.
ˇ Sehmet - Gangrel - XI generacja.
ˇ Amon - Setyta - X generacja.

Początek...

Początkowo umieśćmy postacie graczy w jakimkolwiek wybranym przez nich mieście Camarilli.
Miasto posiada tak zwanego Księcia, starszych klanów i takie tam, po prostu jest pod zwierzchnictwem Rodziny.
Nie istotne jest jakie to będzie miasto. W tym wypadku zostawiam wolną rękę prowadzącemu grę Narratorowi.
Ja jednak w uprzedniej oraz dalszej części scenariusza miasto to nazywam Krakowem, bez względu na to jakim miastem będzie w jego całej sadze.

Kraków...

Wszystko rozpoczynają krakowskie 'Krwawe Łowy', które w obawie o dziedzictwo i tajemnice miasta zwołuje Viktor. W trakcie "Łowów" Książe przewodzi całej koterii podczas poszukiwania pewnego istotnego dla Jyhad osobnika. Po uprzednim wyeliminowaniu go (przy pomocy bohaterów) oznajmia bohaterom, że doskonale zdaje sobie sprawę z tego, iż Kraków upada, a on sam nie powstrzyma jego upadku. Szczególnie po tym, co właśnie zrobili. Decyduje by bohaterowie opuścili Kraków i udali się do Pragi pod juryzdykcję jego potomka Horvendale'a, do którego obecnie należy Praga - Horvendale jest jej Księciem.

Wręcza im list polecający dla Horvendale'a i nakazuje możliwie szybko sprowadzić do Krakowa pomoc.

W chwilę potem okazuje się, że rozmowie przysłuchiwał się ktoś trzeci - jakiś szpieg Sabatu. Jednak nie ma znaczenia, co gracze zadecydują (pogoń, czy nawet to, że szpieg zginie i tak nie ma to większego znaczenia). W każdym bądź razie Sfora już wie gdzie ich szukać. Dlatego, dla utrzymania pozorów, że nikt nie dowiedział się

o tej rozmowie Narrator może pozwolić na zabicie szpiega, który i tak zrobił już swoje przykładowo przy pomocy telepatii, nieważne.

- 'Do Ostatniej Krwi' - Sfora postanawia wyniszczyć zabójców Arcybiskupa Sabatu, który był ich zwierzchnikiem, z którym wiązały ich niezwykle silne więzy Vinculum.

Praga...

Wkrótce BG przybywają do Pragi. Pomijając konwenanse i obowiązki gościnności, BG zostają przyjęci przez Horvendale'a całkiem mile. Od tej pory pozostają świtą Horvendale'a. Jednak od razu nie przypadają do gustu Klaudiuszowi, któremu nie podoba się ich obecność ze względu na to, iż stanowią kolejną przeszkodę na jego drodze ku objęciu władzy w Pradze. Klaudiusz bowiem pragnie obalić Horvendale'a i sam zasiąść na stołku Księcia Pragi. BG mogą się tego dowiedzieć poprzez jakąś plotkę o konspiracji przeciwko Księciu, na czele której stoi jakoby Claudio.

Cóż BG nie muszą od razu wiedzieć, że plotka ta nie jest pomówieniem, lecz rzeczywistym faktem.

Kiedy atmosfera powoli zacznie opadać może pojawić się jakiś posłaniec z wieścią, iż w Pradze pojawiła się Sfora. Klaudiusz oficjalnie utrzymuje, że to BG ja ściągnęli, a jego opozycja względem nich staje się tym samym silniejsza. Pragnie wydać BG sabatnikom, by ci odeszli z miasta. Horvendale na to nie zezwala, gdyż wiąże go list polecający, z którym przybyli do Pragi BG.

Kiedy atmosfera wojenna zaczyna osiągać apogeum Claudio za plecami Horvendale'a zbiera zgromadzenie wojenne i ogłasza "Krwawe Łowy" - Jyhad.

W trakcie "Krwawych Łowów" Claudio zabija jednego z sabatników Sfory - Horusa. Szczycąc się tym wyczynem przynosi jego zmasakrowane ciało lub samą głowę przed oblicze Księcia, okazując w ten sposób fałszywą lojalność. Pokonanemu odbiera pewien medalion - oko Horusa, który także wręcza Horvendale'owi. Zabity przez niego sabatnik okazuje się potomkiem Horvendale'a, jednak ten nie zdradza tego publicznie.

Kiedy świta się rozejdzie gracze będą mogli podsłuchać rozmowę Horvendale'a i Klaudiusza, w której to Książe karci Klaudiusza za tę całą szopkę i poprzysięga mu zemstę za przelaną krew swojego potomka. Tak więc w tym momencie jedynie Claudio oraz bohaterowie są świadomi tego, iż Horus był potomkiem Księcia, ale już wkrótce dowiedzą się tego oficjalnie z ust Horvendale'a, kiedy ten wyjawi im całą sprawę.

Po tych wydarzeniach Książe wzywa do siebie potajemnie BG. Odsłaniając przed nimi prawdę o swym zaginionym potomku, zleca im zadanie zniszczenia Laertess'a (Lextalionis) przekonując ich wcześniej o słuszności tego posunięcia. Mają to wykonać tak, jakby była to zemsta Sabatu, tylko Claudio wie, że śmierć Laertessa jest vendettą Horvendale'a. Oficjalnie nikt o niczym nie wie. Po prostu Laertess ginie, a jego śmierć niewątpliwie wywoła kolejnej nocy poruszenie wśród świty Księcia, Claudio natomiast zagryzając wargi nie piśnie nawet słowa, gdyż świadom jest swej bezsilności. Przygotowuje zemstę.

Kolejnym wydarzeniem jest wręczenie BG listu od Horvendale'a, w którym ten objaśnia im cały konflikt z pozycji Księcia świadomego własnego niebezpieczeństwa. Tym bardziej Książe obawia się o swoje życie oraz pozycję po zadaniu jakie zlecił BG. W owym liście prosi BG, by sprowadzili do Pragi Devlina - egzekutora z Paryża. Następnej po zamachu nocy, Emily dostarcza BG zalakowany list. BG otrzymują list w noc, kiedy to z jej rąk umiera Horvendale. Noc ta jest jakby jałowa w prozę codziennych spraw na dworze księcia oraz także "śmiertelnie" cicha i spokojna. Emily w chwili dostarczenia listu BG jest świadoma śmierci swojego kochanka, gdyż jako jedyna prócz BG jest wtajemniczona w sprawy Księcia, poza tym sama pisała ów dyktowany przez Księcia list. Na liście BG będą mogli dostrzec ślady łez, zlewających się z atramentem.

Horvendale nie zdaje sobie sprawy, że z Klaudiuszem wiążą ją Więzy Krwi, Klaudiusz natomiast nie jest świadom tego, iż Emily dla Horvendale'a jest tak lojalnym sługą. Ta wieść nigdy nie dociera do wiadomości Klaudiusza, gdyż w natłoku wydarzeń nie przypuszcza on nawet, że Emily może cokolwiek wiedzieć na temat śmierci ich ukochanego.

Kiedy kolejnej nocy BG szykują się do opuszczenia Pragi okazuje się, że Horvendale nie żyje.
Oficjalnie, ciało Horvendale'a znajduje jego świta. Nieoficjalnie natomiast, jako pierwszy znajduje ciało Claudio, który dokładnie tej samej nocy chciał zniszczyć Horvendale'a.
Ciało przykute jest do pomnika ślepej pani sprawiedliwości, stojącego powiedzmy przed Elizjum, w otoczeniu swego zakończonego już dzieła, które dla wprawnego oka (jak i ucha) jest nieco niespójne i widać dla człowieka znającego się na muzyce są w nim wyraźne różnice.
Najwyraźniej to, co z Księcia zostało - spalone szczątki człowieka - było wynikiem nadejścia wschodu słońca. Samobójstwo ? Być może tak pomyśli pewna część świty, jednak Horvendale'a nie zabiło słońce.

Przestraszony Klaudiusz postanawia skorzystać z nadarzającej się okazji i upozorować samobójstwo, tak by nie został posądzony
o mord. Pali Elizjum, a na jego drzwiach pozostawia pisany na maszynie list z podrobionym podpisem Horvendale'a, który całkowicie oczyszcza go z wszelkich zarzutów oraz przedstawia prawdę taką, jaką widzi Klaudiusz. Taką, która sprawi, że Klaudiusz przejmie Pragę, a jego imię pozostanie czyste.

"...Często o was wspominał , panowie
I wiem, że nie ma na świecie ludzi
Bardziej mu niż wy miłych. Jeśli w dowód
Życzliwych, chęci i uczuć uprzejmych
Zechcecie trochę czasu tu przepędzić
I wesprzeć nasze nadzieje, możecie
Liczyć na taką wdzięczność z naszej strony,
Jaka przystoi monarchom..."

William Shakespeare - "Hamlet" (Królowa)

Zasadniczo w tym miejscu kończy się liniowość struktury wydarzeń scenariusza, która teraz prowadzić będzie, ku pogrążeniu BG. Mianowicie Klaudiusz postanowi zarzucić na bohaterów wyrok banicji,
a później, jeśli nie opuszczą Pragi jako banici, ogłosi na nich "Krwawe Łowy". Wszystko będzie miało miejsce w przeciągu dosłownie dwóch - trzech nocy, które zadecydują o losie bohaterów.
Dobra. Ktoś powie: "jaki beznadziejny scenariusz... po kiego udupiać bohaterów ?" i, że to nie ma żadnego sensu. Owszem sensu to może nie ma, jeśli gracze nie podejmują żadnych działań. Jeśli jednak zauważą, że mogą być zagrożeni powinni podjąć jakieś kroki, by cała sprawa zakończyła się nieco inaczej.

Tak więc uważam, że nie powinniśmy mówić tu o liniowości całego scenariusza, lecz o liniowości wydarzeń, na które mogą (lub nie) reagować sami gracze. To w rzeczywistości przede wszystkim oni będą odpowiedzialni za przebieg i kształtowanie się scenariusza, który prowadzi Narrator. Natomiast powyższy tekst jest tylko jakby szkieletem całej Twojej opowieści Narratorze.

Jeszcze parę małych smaczków...

Po smierci Księcia bohaterów nawiedza we śnie postać Horvendale'a, która (niby jego duch) próbuje przekazać BG, że to Claudio jest odpowiedzialny za jego śmierć, która nie była samobójstwem.

Sen jest dziełem Emily, która pragnie nakłonić BG do odnalezienia dowodu zbrodni, którą jakoby popełnił Klaudiusz, by bohaterowie mogli uwolnić ją i jej Matkę od niego. Po prostu chce jego smierci, a bohaterowie mają być ręką sprawiedliwości.

"...Zbliża się godzina,
O której srogie, siarczyste płomienie
Muszę powrócić znowu.
Ów wąż, który zabił twego ojca,
Nosi dziś jego koronę.
Pomścij śmierć jego,
Dzieło ohydnego mordu !..."

William Shakespeare - "Hamlet" (Duch)

W tym samym śnie Książe przekaże BG, że na miejscu jego smierci znajdą dowód, na to, iż Claudio stoi za jego śmiercią (dowód podrzucony przez skrzypaczkę to rękawiczka, spinka do mankietu, łańcuszek albo cokolwiek innego, co by należało do Klaudiusza). Jednak to niewystarczający dowód. To ułatwienie ma za zadanie jeszcze bardziej zakopać BG w bagnie intrygi, gdyż Claudio wówczas może przedstawić im list Księcia, który niewątpliwie jest istotniejszym dowodem niźli jakaś tam garderoba Klaudiusza, którą mógł zdobyć dosłownie każdy.

To ułatwienie ma zmusić graczy do myślenia.
List pozostawiony przez Klaudiusza na drzwiach Elizjum zawiera informację, jakoby to z rozkazu Księcia zginął rzeźbiarz, dlatego, że w Sforze, którą rozbił Claudio znajdował się potomek Horvendale'a, którego głowę przyniósł Klaudiusz Horvendale'owi pod nogi.

Druga sprawa to fakt, że przy porównaniu pisma z listu Księcia, który otrzymali z rąk Emily z zapisem nutowym utworu Horvendale'a oraz jego dopisaną częścią wyjdzie na jaw, że w intrydze jest jeszcze ktoś trzeci, kto pisał list do bohaterów oraz dokończył zapis nutowy w requiem Horvendale'a, kto doskonale wiedział o śmierci Laertess'a i bezpodstawnie był zabójcą Księcia.

Listem owym, bohaterowie mogą udowodnić, że było to morderstwo, bo pismo podpisu Księcia w liście nie zgadza się z pismem podpisu na zapisie nutowym, ale tym samym sami skażą się na banicję.

Nie ma jak inaczej udowodnić Klaudiuszowi mordu, nie ma innych papierów, które by wskazywały, że to właśnie on jest mordercą, a na słowo o śnie, w którym bohaterów odwiedził zamordowany Horvendale, nikt im nie uwierzy.

Żaden wampir ze świty Księcia im nie pomoże, ponieważ primo: Sire Horusa sam sobie był winny, secundo: nikomu nie odpowiadał ześwirowany stary Książe, który na każdym kroku mówi o własnej śmierci.

Sądzą, że Claudio okaże się niewątpliwie lepszym od Horvendale'a Księciem.
Całkiem ciekawym motywem mogłoby okazać się zasugerowanie graczom w trakcie opisywania miejsca kaźni Księcia, wraz z nim samym, że umarł przykuty do posągu, kończąc swoje dzieło, natomiast słońce tylko sfinalizowało śmierć Księcia. Tak jakby zabiła go jego muzyka. Niech gracze boją się nawet patrzeć w stronnice zapisu nutowego.
Cóż, nie wiadomo, jaką moc mógł nadać owemu dziełu autor.
Kolejną sprawą jest fakt, że zbolała po śmierci Horvendale'a lady Camilla nie opuściła Pragi, lecz oddała się Klaudiuszowi.
Kolejna ciekawostka, która ma uświadomić graczom, że to w ich rękach leży zakończenie tej historii.

Układ intrygi przedstawiony na szachownicy:

...księcia Krakowa przedstawia biała wieża, którą umieszczamy powiedzmy na polu A5...
...obok księcia stawiamy białego gońca symbolizującego BG, powiedzmy na polu A6...
...pojawiającą się w Krakowie Sforę podzielmy na dwie części, które symbolizować będą czarne konie...
...jeden na polu C4, drugi na polu B7, obydwa zagrażające Księciu Krakowa...
...obydwa czarne konie znajdują się w polu rażenia gońca BG...

(to sytuacja w Krakowie, poniżej przedstawiam sytuację w Pradze)

...Horvendale, którego na planszy symbolizuje biały król, stoi na polu D8...
...tuż obok niego na polu E8 stoi Lady Camilla - biała królowa...
...obok niej także postawmy białego pionka symbolizującego Emily - pole E7...
...czarnego króla symbolizującego Klaudiusza umieszczamy na polu D6, konkurując białego króla.
...tuż obok czarnego króla, na polu E6 stawiamy czarnego pionka - Laertess'a...tuż obok Emily...poza zasięgiem białego króla oraz białej królowej...

Poniżej znajduje się plan wydarzeń scenariusza, do których przypisałem kolejno ruch poszczególnych figur, biorących udział w tych wydarzeniach, symbolizując w ten sposób same fakty. Kiedy wraz z nadejściem nowych wydarzeń będziesz drogi Mistrzu poruszał figurami na szachownicy, nie pozwól ingerować graczom w układ stojących na niej figur. Niech przez większą częśc scenariusza szachownica będzie wskazówką i swoistą ilustracją sytuacji w Krakowie oraz Pradze. Gracze mają na nią patrzeć i kombinować, by nie dali się podejść. Dopiero, kiedy osiągniesz zamierzony cel, tzn. przedstawisz sytuację pozwól im swobodnie zmieniać ruch figur, jednak pamiętaj, że powinny one wrócić na miejsce z Twoich ustawień, byś potem mógł kontynuować.
Do punktu 7. Ruch na szachownicy rozdzielamy pomiędzy Sforę (dwa czarne konie), a resztę figur.
Z chwilą, kiedy następuje punkt 7. Klaudiusz staje się wyraźną opozycją dla Horvendale'a - dlatego przedstawia go inny, aniżeli Księcia, kolor. Współpraca Sfory i Klaudiusza to tylko domysły wywołane mimowolna sugestią ze strony szachownicy, jednak, jeżeli chcesz Mistrzu to ten fakt może okazać się dodatkową przeszkodą na drodze, kolejnym elementem w układance.

plan wydarzeń...

1. Kraków...Jyhad
2. Kraków...Sparing bohaterów ze Sforą...śmierć ważnego kolesia Sabatu
(biały goniec symbolizujący BG bije jedną część Sfory na polu B7)
3. Kraków...Viktor wzywa BG i wręcza im list...każe im udać się do Pragi
(śmierć Viktora jest wynikiem ruchu drugiego czarnego konia na pole A5,
bijąc białą wieżę i uzyskując pole rażenia, w którym znajdują się obecnie BG)
4. Praga...Introdukcja + konwenanse...przyjęcie bohaterów przez Horvendale'a
(goniec BG na C8, obok Horvendale'a, mając w polu rażenia pionka Laertessa...
5. Praga...Pojawienie się Sfory
(czarny koń na C6)
6. Praga...Zwołane 'Krwawe Łowy' -> Jyhad w Pradze
7. Praga...Kolejny sparing ze Sforą...tym razem śmierć Horusa odbija się na kolejnych wydarzeniach
(czarny król - Claudio - bije czarnego konia na C6)
8. Praga...Wyrok na Laertessa...śmierć kochanka Emily
(w odwecie jakby za ruch Klaudiusza biały goniec BG bije czarnego gońca - Laertess'a na E6)
9. Praga...List Horvendale'a
(tymczasem czarny król wraca na D6)
10.Praga...Śmierć Horvendale'a...ogień w Elizjum...drugi list księcia
(i tu mamy niezły zamęt...kto wykonał ruch ? co jeśli ktoś zdradził ?
...szachy nie przewidują zdrady...ta jednak istnieje...nie wprowadzając teraz na planszy zmian oznajmiamy, że
Horvendale nie żyje, a jego figura znika z planszy...)
11.Praga...Sen...Horvendale łaknący pomsty i sprawiedliwości
12.Praga...Podwładni odwracają głowy...nowy Książe, nowy ład
13.Praga...Wyrok banicji na BG + ewentualne 'Krwawe Łowy' na BG
14.Praga...Wizyta Devlina (sic!).

"...Treść tej nauki postawię na straży
Mojego serca. Nie idź jednak, bracie,
Za śladem owych fałszywych doradców,
Którzy nam stromą i ciernistą ścieżkę
Cnoty wskazują, a sami tymczasem
Kroczą kwiecistym szlakiem błędów, własnych.
Rad niepamiętni..."

William Shakespeare - "Hamlet" (Ofelia)

"...reszta jest milczeniem..."

;>

Na górę strony