|
|
Legenda o Księżycowym Królestwie |
Wiele powiedziano na temat Księżycowego Królestwa, jednak niewiele prawdy jest w tych słowach. Nikt z żyjących Świadomych nie przebywał tam ani minuty, a nawet nie widział z odległości bliższej niż widzimy je każdej nocy. Opowieści przekazywane z pokolenia na pokolenie straciły wiarygodność jeszcze przed nastaniem ostatniego Cyklonu. O samym Królestwie wiemy na pewno jedynie tyle, że istnieje. Stare legendy mówią, że Księżycowe Królestwo powstało wraz ze światem.
Podobno Stworzyciele wydobyli jedną z Ziem z powierzchni wody i umieścili
ją na niebie, zakładając na niej tym samym swą siedzibę. Przez wiele lat
spoglądali na świat z wysoka, czasem interweniując, gdy któryś z ich wyznawców
potrzebował pomocy. Niektórzy Świadomi dostępowali zaszczytu spojrzenia
na Królestwo i był to podobno widok zapierający dech w piersiach. W centrum
wyspy znajdowało się niezwykłe miasto, w którym mieszkali twórcy świata
oraz ich najpotężniejsi słudzy. Wspaniałe budowle wykonane były ze złota
i srebra, z klejnotami zastępującymi kamienie. Wspaniałe rośliny rosły
na tarasach - były to głównie kwiaty oraz krzewy, choć można było również
spotkać wspaniałe, rozłożyste drzewa. Nie było tam nigdy ani zbyt ciepło,
ani za zimno. Wszelkie zmęczenie, choroby i rany ustępowały, gdy Świadomy
przekroczył tylko bramy Królestwa. Na wyspie znajdowało się około pięćset
domów - były to siedziby najpotężniejszych Opiekunów oraz Stworzycieli,
choć kilka posiadłości należało do Awatarów, będących ulubieńcami swoich
panów. W centrum Królestwa znajdował się wielki plac, w centrum którego
znajdowała się fontanna - piętnaście figur stylizowanych było na postacie
Stworzycieli. Woda, która znajdowała się w fontannie podobno miała magiczną
moc, mogła dać dar wiecznego życia, jaki niegdyś posiadały Smoki. Niedaleko
fontanny znajdował się wielki, wspaniały pałac, w którym Stworzyciele
często zasiadali by rozmawiać o losach świata. Księżycowe Królestwo było domem Stworzycieli przez długi czas. Zamieszkiwali je niemal od początku świata do kilkunastu lat po pierwszym Wielkim Cyklonie. Nie jest znany bezpośredni powód opuszczenia Królestwa przez Stworzycieli, według podań i legend powodem była wojna Chaosu z Porządkiem i jej następstwa. W czasie na krótko przed powstaniem Cyklonu pomiędzy agentami Chaosu i Porządku doszło do kłótni. Nersil wspomagał wówczas Naród, który został zmiażdżony przez przyszłych Wędrowców. Pragnął zemsty, jednak jego plany pokrzyżował Athos. W kłótnię wmieszali się inni Stworzyciele, otwarły się stare rany, Piętnastka przypomniała sobie wszelkie kłótnie z przeszłości. Prawdopodobnie kłótnia ta była sprowokowana przez Chaos i Porządek, które wojny chciały, ponieważ nigdy nie zdarzyło się w historii, by jeden Stworzyciel nie szykował zagłady Narodu, który inny miłował. Tak więc w niejasnych okolicznościach Stworzyciele wypowiedzieli sobie wojnę i opuścili Księżycowe Królestwo, przenosząc się do własnych pałaców położonych w wymiarze astralnym. Tam wydali rozkazy i poczęli szykować swe armie do walki. Toczyła się ona początkowo na dwóch frontach - w Astralu, gdzie słudzy Stworzycieli niszczyli się wzajemnie oraz w Materialu, gdzie wielkie armie Świadomych ruszyły do boju, podburzone przez twórców świata. Jednymi z niewielu, którzy nie wzięli udziału w wojnie, byli Świadomi, których dziś nazywamy Wędrowcami. Być może właśnie to było powodem, dla którego odwrócili się od nich wszyscy Stworzyciele, tak jak Wędrowcy odwrócili się od nich. Faktem jest, że wojna w Nexusie wybuchła kilkanaście dni przed powstaniem Cyklonu i Stworzyciele wiedzieli, że jego centrum będzie znajdować się na Pierwszej Ziemi. Jeszcze przed zniknięciem Cyklonu Stworzyciele zebrali się w Księżycowym Królestwie na prośbę Ruila, Vae i Andariela. Zakończyli wojnę, po czym wspólnie użyli swej mocy dla ochrony świata. Zbudowali Barierę, oddzielającą wyspy od Wiru, zebrali je w krąg zwany od tamtej pory Pierwszym Pierścieniem. Po kilku tygodniach zdecydowali się wyruszyć poza jego granice, by na pustych wodach Wszechoceanu stworzyć kolejny Pierścień wysp. Pozostawili w Księżycowym Królestwie swe sługi, Opiekunów oraz Awatarów, którzy od tej pory mieli zastępować ich i spoglądać na świat, interweniując gdyby którakolwiek z Ziem była zagrożona. Od tamtej pory żaden z nich nie powrócił do Księżycowego Królestwa. Legendy głoszą, że niektórzy Świadomi, ci którzy najlepiej służą ideom danego Stworzyciela są wysyłani do Królestwa, gdzie czerpią z fontanny magiczną wodę, dającą im dar wiecznego życia. Jak jest naprawdę, nie wie nikt. Istnieje jeszcze jedna legenda, opowiadana przez Wędrowców. Mówi ona o okresie przed Cyklonem, kiedy istnienie całego świata jeszcze raz zostanie zagrożone. Wówczas to Stworzyciele jeszcze raz przybędą do Księżycowego Królestwa i wezwą tam swych poddanych. W dalszej części legenda się rozdziela na dwie - jedni twierdzą, że Piętnastka zrobi tak, by ochronić ich przed wielkim kataklizmem, który zniszczy większą część populacji Świadomych, inni, że ci Świadomi, razem z Awatarami i Nieśmiertelnymi (a nawet samymi Stworzycielami) ruszą do boju przeciwko nieznanemu jeszcze wrogowi i w dniach przed kolejnym Cyklonem wybuchnie wojna straszliwsza, niż jakakolwiek toczona na świecie. Zwycięstwo oznaczać będzie wieczny pokój, klęska Stworzycieli będzie klęską całego świata. I, być może, kresem jego istnienia... |