|
T O M B S T O N E E P I T A P H gazeta osobliwa
- Wydanie grudzień 1877-
Witam serdecznie w kolejnym numerze! Lada dzień Święta. Wydawać by się
mogło, że na Dziwnym Zachodzie spokojnie... Nic bardziej mylnego! Przed
Wami grudniowe wydanie Tombstone Epitaph - z nami odkryjesz prawdę!
-Red. Nacz. Matthew Math Jr.
A oto spis artykułów, które przygotowaliśmy na ten miesiąc:
Wieści - jeszcze ciepłe wieści z Zachodu.
Smith & Robbards - odsłona grudniowa.
- autor: Bruno Fitz
Miasto Czcicieli Słońca - legenda ożyła?
- autor: Peter Fox
"Wieści"
10.11.1877 - Do redakcji przyszła kobieta, święcie przekonana,
że w nocy, widziała na cmentarzu John'ego Ringo, odkopującego jeden z
grobów... Rzeczywiście, nasza redakcja to sprawdziła, grób któregoś z
nieznanych Kowbojów jest pusty, na krzyżu wisi czerwona szarfa - to, że
Ringo egzystuje jest pewne, pytanie tylko, czemu odkopał grób...
VP
11.11.1877 - Hank Ketchum i jego towarzysze opuścili Tombstone.
Jako czujny reporter, zauważyłem, że wyjechali zaraz po odjeździe pociągu
wojskowego, przeznaczonego dla kompanii "d". Nie wiem czy ma
to ze sobą jakiś związek, ale na pewno sprawdzę.
MM
23.11.1877 - Rangersi wracają do Tombstone, a następnego dnia
wyjeżdżają z miasta. Widocznie pomyliliśmy się i nie wkroczyliśmy na trop
sensacji... Tym razem.
MM
SMITH & ROBBARDS
Po raz kolejny witam Was ja, Bruno Fitz! Tym razem zaproponuję kilka
gadżetów, można powiedzieć, które mniej lub bardziej nadają się na świąteczne
prezenty, bynajmniej nie dla dzieci.
Na początek całkiem nowy model, doskonale znanej na całym Dziwnym Zachodzie
broni.
Colt Peacemaker S '77 Special jest połączeniem Colta Peacemaker'a
i jednoręcznego miecza. Opracowany był z myślą o jego podwójnej naturze,
jednak finalnie postawiliśmy na ostrze. Całość odlana jest ze srebra z
niezwykłą dokładnością, co w tym wypadku było konieczne. Kolba rewolweru
została przedłużona, tworząc zarazem wygodną rękojeść miecza. Do broni
dołączamy specjalną kaburę/pokrowiec.

Mogę się założyć, że broń nie zdobędzie takiej popularności, jak zwykłe
rewolwery. No, niestety, zasięg ma fatalny. Taka konstrukcja, trudno.
I tak zamówiłem jeden egzemplarz.
A teraz kolejny przedmiot, służący do robienia krzywdy. Oczywiście nie
tylko!
Bicz ten wykonany jest z części, złożonych z metalowych pierścieni.
Dzięki luźnej sprężynie, zamontowanej wewnątrz, jest elastyczny. Złożony
bat nie zajmuje wiele miejsca.

Tak, bardzo przydatne urządzenie, poręczne... Minusy, jak zwykle są -
bicz czasami się nie otwiera. A w sytuacji zagrożenia może to mieć fatalne
skutki, oj!
Czas na ciekawostkę. Ostatnim razem, będąc w magazynie Smith'a i Robard'a
zauważyłem...
Karty, to dobry sposób na obronę, po cichu. Składają się z dwóch cienkich
warstw tekturki i specjalnej metalowej płytki, znajdującej się pomiędzy
nimi. Płytka jest zaostrzona, a jej krawędzie wystają 3 milimetry poza
tekturę (dostępna wersja 2 milimetrowa, na zamówienie - 1 milimetr). Karta
nieznacznie tylko różni się grubością od zwyczajnej - rozróżni ją tylko
bardzo wprawione oko. Dostępne tylko standardowe talie pokerowe.
O to chodziło. Przemiłe cudeńko, polecam. Uwaga - zupełnie nie nadają
się do użytku dzieci! Niesprawnych rąk również...
Na zakończenie krótkiej, grudniowej prezentacji, rzecz z przeznaczeniem
dla każdego z Was!
Komplet świąteczny zawiera strój Mikołaja (czapka, spodnie, kurtka,
pas, broda) i skrzynkę ze sztucznym śniegiem (oraz, w zestawie rozszerzonym
- dwie bombki wypełnione gazem). Zestaw w sam raz na grudzień, w ofercie
dostępny tylko do końca miesiąca.
I tak oto kończę to wydanie. SMITH&ROBARDS czytajcie już za miesiąc,
po Nowym Roku. Żegna się z Wami Szalony Bruno Fitz!
"Miasto Czcicieli Słońca"
"Inkowie - pradawna cywilizacja. Upadła, zaraz po wkroczeniu
na ziemie Ameryki Południowej hiszpańskich konkwistadorów. Upadła, ale
czy na zawsze? Nie! W czasach tak niespokojnych i niesamowitych jak dziś,
możliwe jest wszystko. Nawet powrót Inków..."
-fragment książki "Przywróceni Inkowie", autorstwa Felix'a von
Croy'a
Witajcie, Drodzy, ciekawi świata czytelnicy! Poniższy artykuł poświęcony
jest... no właśnie - Inkom, ale na naszym Dziwnym Zachodzie! Czy istnieją
naprawdę? Według Felix'a von Croy'a, znawcy inkaskiej cywilizacji - tak.
Podobno dotarł on do Miasta Czcicieli Słońca. Czytajcie dalej.
"Legenda mówi: Tupac Amaru, ostatni ze straconych inkaskich przywódców
zszedł z wiecznego tronu, po czym spotkał się ze swymi nieumarłymi podwładnymi..."
Cóż, nie wiem o jaka legendę chodzi... Oczywiście, wielkim szacunkiem
darzę dr. Felix'a, ale oprę się na własnych doświadczeniach, bo takowe
posiadam.
Tak, podobno to właśnie Tupac Amaru powstał z umarłych - kim był ów władca?
Według podań inkaskiej szlachty, to syn Manco Inca, który, co najistotniejsze,
założył niedostępną górską osadę - Vilcabamba; jak widać niedostępną tylko
w teorii. Hiszpanie dotarli i tam...
Najwięcej czasu zajęło mi szukanie powodu rzekomego zmartwychwstania.
Jest to co najmniej dziwne, nauka nie znajduje wytłumaczenia, ale skoro
von Croy był gotowy umrzeć za swe przekonania, to na Boga, coś w tym musi
być! Jedynym sensownym "powodem" mogłaby być zemsta. Inkowie
od początku kolonizacji pałali do Hiszpanów wielką nienawiścią. W końcu
przyszedł czas...
"Długo Przywróceni odzyskiwali swe siły. Cel był jasno określony
- Słońce przemówiło ustami wyroczni, a słowo "zemsta" stanowiło
odtąd świętość. Inkowie przybyli do Ameryki Północnej (do jej zachodniej
części) na tratwach..."
Prawdopodobnie osiedlili się w Górach Skalistych, w miejscu nie znanym
nikomu, nawet mi, oddanemu badaczowi (Von Croy już nic nie opowie, niestety...).
Tam właśnie wybudowali miasto, które budzi mój wielki niepokój. Nazwałem
je tak, jak nazywała się ostatnia inkaska osada - Vilcabamba. Dlaczego
się niepokoję? Cóż, cały czas gnębi mnie pytanie, jak owa osada (bo jestem
przekonany, że nie jest to pełne wspaniałości miasto) wygląda, jak jest
zaprojektowana i czy jest tak niesamowita, jak dawne miasta cywilizacji
Inków.
Nie dowiem się, póki nie zobaczę.... Próbowało tego kilku moich kolegów
poszukiwaczy, lecz żadnemu się nie powiodło. Powiem więcej: z wypraw tych
powrócił tylko jeden mężczyzna. To bardzo zniechęca.
"Inkowie oddawali cześć Słońcu. Zbierali się w świątyniach, gdzie
gorliwie wsłuchiwali się w słowa wyroczni. Składali też krwawe ofiary.
Czy Przywróceni wciąż wierzą? A jakże. To właśnie cała tajemnica - kult
Słońca..."
Szczerze mówiąc z tym pojęciem spotkałem się tylko kilka razy.
Według Felix'a von Croy'a Przywróceni Inkowie stworzyli kult Słońca, by
bezpośrednio mścić się na Amerykanach. Jeśli to prawda, kult może być
dość niebezpieczny. Nie wiem, co dziś Inkowie składają w ofierze - Von
Croy wychodzi z założenia, że członków kultu. I chyba to jest najbliższe
prawdy....
Jak zauważyliście, drodzy czytelnicy, tajemnica Inków pozostaje nierozwiązana.
Nie mogę Was nawet w najmniejszym stopniu zapewnić, co do ich prawdziwości.
Cały artykuł opiera się mimo wszystko na przypuszczeniach i jedynym zaufanym
źródle - książce dr Felix'a von Croy'a. Z pozycji badacza nie potwierdzę,
ani nie zaprzeczę... Oby tylko nie zagłębiać się za bardzo w Góry Skaliste.
- Peter Fox
KOMUNIKAT
Jak co roku, władze miasta Tombstone poszukują Świętych Mikołajów! Szukamy
wysokich mężczyzn w średnim wieku.Wszystkich chętnych zapraszamy w dniach
17 - 20 grudnia, do budynku ratusza. Szczegóły na miejscu.
O G Ł O S Z E N I E
Widziałeś coś DZIWNEGO i od tamtego czasu twoje życie całkowicie
się zmieniło...
- Wszędzie krzątają się mężczyźni w czarnych kapeluszach?
- Wydaje ci się, że jesteś śledzony?
- Nikomu nie ufasz?
Masz rację! Zaufaj tylko nam. Przyjdź do redakcji Tombstone Epitaph -
opowiedz o DZIWNYM wydarzeniu, a cała prawda wyjdzie na jaw! - Matthew
Math Jr.
---
Z okazji Świąt Bożego Narodzenia, cała redakcja T.E. ze mną na czele,
chciałaby życzyć Wam, czytelnicy, zdrowych i spokojnych świąt. Pamiętajcie
też, że wkrótce Sylwester i w saloonach na pewno będzie huczna zabawa
- szczególnie w Crystalu!
-Red. Nacz. Matthew Math Jr. wraz z całą redakcją T.E.
|