Spis treści Deadlands

Tombstone Epitaph - gazeta osobliwa


Mateusz "LawDog" Wiśniewski

Biblia Rangersów


PRZYWRÓCENI INKOWIE

Należy Ci się, Szeryfie, trochę wyjaśnień, racja? No, to myk... Oto informacje, jakich potrzebujesz, by wprowadzić Inków do swojej gry!

Historia

Jak to było naprawdę? Już mówię. Tupac Amaru został wskrzeszony przez Mścicieli osobiście, zaraz po Pomście - nie musiał walczyć z żadnym tam manitou. Został w pewien sposób naznaczony.
Gdy obudził się z ponad trzystuletniego snu, wraz z podwładnymi był całkowicie zdezorientowany. A co robią Inkowie, gdy nie wiedzą co robić? Proszą o pomoc Słońce! Tym razem inaczej nie było... no, może poza tym, że zwracając się do Słońca, pytali nieświadomie Mścicieli (bo żadnego tam Słońca nie ma, każdy głupi wie), taki szczegół. Wyrocznia, opętana przez demony oczywista, przemówiła. Z bełkotu można było zrozumieć, że trza udać się do Ameryki Północnej, na Dziwny Zachód, a tam dopełnić zemsty na kolonizatorach...

Vilcabamba - miasto Słońca

Osada ta leży wysoko, bardzo wysoko w Górach Skalistych. Powstała w sposób dosyć dziwny, bo z pomocą przyszli Mściciele. Budowa trwała dwa lata - najwięcej czasu zajęły kamienne budynki, a że Przywróceni siłaczami nie są (no cóż, trzysta latek w ziemi zrobiło swoje)...
Ważne, że wszystko rozmieszczone jest na dużych schodach, wykutych w skale, bądź wyrytych w ziemi. Dlatego też, osada ma kilka poziomów, które łączą budynki - dwupoziomowe zresztą. Same one zbudowane są z kamiennych kloców, a dach jest bardzo wytrzymały - belki dodatkowo przykrywa gruba warstwa słomy. Wnętrze jest co najmniej surowe; na ścianach mogą być, gdzieniegdzie tylko, namalowane symbole - na ten przykład Słoneczko. O wystroju nie ma mowy... No dobra, kilka kupek siana jest, by Inkowie mogli się czasem lulnąć.
Inna para kaloszy to pałac Tupac Amaru. Jednopoziomowy budynek o podwyższonych fundamentach jest zbudowany z przepychem... w inkaskim stylu, oczywista! Zmieści się tu i służba i Gwardia Przyboczna (o której trochę później), Huscal i sam władca, Tupac Amaru. Wnętrze jest bogate, co nie znaczy też, że bije z niego ciepło. Wręcz przeciwnie, Szeryfie.

Została jeszcze świątynia Słońca, rozmiarem zbliżona prędzej do małej świątyńki. Wykonana bez zbędnych ozdób, czy innych pierdół. W centrum znajduje się figura Słońca, umieszczona na wysokim postumencie, gdzie codziennie w południe (i nie tylko) przybywa spory tłumek. A, ołtarz też, oczywista, jest.

No, masz tu plan do pomocy, amigo - marny, bo marny, ale zawsze to lepiej, co?

I pamiętaj: Vilcabamba to nie wesołe miasteczko! Wszystko tu jest odległe, mityczne, panuje dziwna, zarazem ponura atmosfera. Nikt nie wita gości z otwartymi ramionami... A jeśli już Inkowie zauważą kogoś obcego - starają się go za wszelką cenę unicestwić, że tak powiem.
Postać wkraczająca za mury miasta wykonuje Ciężki (PT:7) test Jaj. Bo nie jest to bynajmniej przyjemnie uczucie.

Kult Słońca

To nie przelewki. Choć kult jest mało popularny, to swoich wyznawców i tak, cholera, znajduje.
Na czym to wszystko polega? Ta... najpierw oczywiście werbunek - po całym Zachodzie szwędają się dziwne, nawiedzone typy (Inkowie w przebraniu), głoszący o pewnej organizacji, Słońcu i innych pierdołach. Jak zdobywają wyznawców?
Z zewnątrz kult wydaje się być inny, niż wszystkie. Kapłani obiecują, że Słońce ocali swoich wiernych przed zbliżającą się Apokalipsą, że tylko oni ocalają i osiągną pełnię szczęścia oraz życie wieczne... bez żadnych wyrzeczeń. Inkowie starają się też wspierać kultystów, mamić ich nędznymi opowiastkami o Swoim Panu.
Ze środka nie ma już wyjścia, Szeryfie. Członkowie zawsze kończą jako ofiary z wyrwanym sercem.
We wszystkim łapska maczają oczywiście Mściciele, mający niesamowity ubaw. Nieświadome głupki, kapłani, służą im z własnej woli, proszą o rady, składają ofiary, czczą... No, niby robią to w ramach zemsty, ale ktoś przecież musiał ich na złą stronę przekabacić.

Przywróceni Inkowie - mieszkańcy Vilcabamba

Żaden z Przywróconych nie wie, dlaczego zmartwychwstał. Wie jednak, że musi służyć Jedynemu, a przede wszystkim działać według woli Słońca. Przez to stają się coraz bardziej żądni krwi...
Każdy Przywrócony ma własną duszę, musi też walczyć z manitou, który zamieszkuje jego czerep. Kiedy w walce przegra, robi się po prostu bardziej "zły" i nawiedzony (manitou stara się w tym czasie jeszcze bardziej namieszać w umyśle opętanego).
Inkowie w wyglądzie podobni są do wygrzebańców, tyle, że trochę lepiej się trzymają i czasami trudno odgadnąć, że są żywymi trupami. Ubierają się tak, jak przodkowie -chodzą w bawełnianych, bądź lnianych tunikach. Każdy Przywrócony nosi też opaskę na swoich długich, czarnych włosach i sandały na stopach...
W Vilcabamba jest około siedemdziesięciu Inków, nie licząc Tupac Amaru i wyroczni. W osadzie nie ma kobiet.

Poddani

To "zwyczajni" ludzie, nie pełniący żadnych ważniejszych funkcji. Zajmują się ogólnym utrzymaniem budynków mieszkalnych i pilnowaniem krów, które w końcu trafiają na stół (bo mięsko jeść trzeba...nawet surowe). Kilku z Przywróconych ma też przywilej sprzątania w pałacu Tupac Amaru albo w Świątyni Słońca.

Wojownicy

Strzegą Vilcabamba, chronią i stoją na straży porządku w osadzie. Różnią się ubiorem - oprócz tunik noszą peleryny.

Gwardia przyboczna

To jedyni Inkowie, na co dzień przebywający w pałacu Tupac Amaru. Stoją stopień ponad Wojownikami, czasami nawet doradzają Jedynemu.

Słudzy

Kapłani Słońca. Część z nich utrzymuje świątynię i dba wyznawców. Resztę stanowią głosiciele, rozesłani po całym Dziwnym Zachodzie - ich zadaniem jest werbunek i przekonywanie do kultu Słońca. Kapłani chodzą w przedłużonych tunikach z kapturami.

Co ciekawe, w Vilcabamba mieszkają też Amerykanie - kultyści. No, tego... mieszkają do czasu przynajmniej.

Tupac Amaru

"Jedyny", przywódca Przywróconych Inków, "wygrzebaniec" bez demona we łbie...
Amaru nie jest wcale niewinny. Mściciele, podający się za Słońce i nawiedzający go we snach, całkowicie przekręcili przywódcę na swoją stronę i obdarzyli wszelkimi, złymi mocami. Tupac przy życiu utrzymuje się tylko dzięki ich woli...
Władca rzadko pokazuje się "publicznie", bo cały czas opracowuje plan zemsty. Zupełnie nie odpowiada mu walka pośrednia, poprzez kult. Nie ma jednak innego wyjścia, bo Mściciele nakazali tak, a nie inaczej.
Tupac Amaru ubrany jest bardzo dostatnio - nosi wzorzystą tunikę i pelerynę; strój ozdabia biżuteria i kolczyki, ciało - tatuaże.

Huscal

Wcześniej wspominana wyrocznia. Zaraz po założeniu Vilcabamba, Huscal na zawsze stracił dominację nad swoim manitou...
Wyrocznia jest więc zła do szpiku kości i równie złych rad udziela Jedynemu. Mamy do czynienia z Szarą Eminencją.
Huscal ma stały kontakt ze swymi panami - Mścicielami i jest dla nich bardzo dobrym pomocnikiem. Nie muszę chyba wspominać, że jego wiara w Słońce, to tylko nędzna przykrywka, hę? Najlepsze jest to, że Huscal nie przymusza nieświadomych kapłanów do niczego - działają oni z własnej woli. A jemu jest dwa razy łatwiej...

Dobra, wiem, że niektórzy Szeryfowie są leniwi - mają do dyspozycji poniższe statsy.

Wojownik

Cechy fizyczne: S:2k10; Spr:3k8; Sz:2k6; Wig:1k8; Zr:3k8
Rzucanie: wyważone 2k8, walka: włócznia 3k8, uniki: 2k8, wspinaczka: 4k8.
Cechy umysłowe: Cha:2k6; D:2k8; Spo:4k6; Spt:2k6; W:1k4
Jaja 3k8, tropienie 2k6, przetrwanie 2k6.
Dech: -

Zdolności specjalne:

Martwiak:
Jako że wszyscy Przywróceni są ożywieńcami, by ich rozpieprzyć trzeba trafić w łeb.
Przewagi:
Dobry słuch 1
Sokole oko 1
Zawady:
Fanatyk (Słońce) -3
Przesądny -2
Lojalny (Tupac Amaru) -3

Klamoty: włócznia/oszczep (S+2k8), duży nóż (S+1k4).

Gwardzista

Cechy fizyczne: S:3k10; Spr:3k8; Sz:2k8; Wig:1k10; Zr:2k12
Rzucanie: wyważone 3k12, walka: włócznia 3k8, walka: miecz 4k8, uniki 3k8, wspinaczka: 2k8.
Cechy umysłowe: Cha:1k6; D:1k8; Spo:3k6; Spt:4k8; W:1k8
Przenikliwość 3k6, jaja 4k8, zastraszanie 3k6
Dech: -

Zdolności specjalne:

Martwiak: Jako że wszyscy Przywróceni są ożywieńcami, by ich rozpieprzyć trzeba trafić w łeb.
Przewagi:
Bystry 3
Oburęczny 3
Zawady:
Fanatyk (Słońce) -3
Przysięga (gwardziści złożyli przysięgę wierności Tupac Amaru) -5

Klamoty: krótki miecz (S+4k6), włócznia (S+2k8), duża tarcza (osłona 1).

Tupac Amaru

Cechy fizyczne: S:2k6; Spr:3k10; Sz:2k8; Wig:3k12; Zr:3k8
Rzucanie: nie wyważone 3k8, walka: miecz 2k10
Cechy umysłowe: Cha:4k10; D:4k12; Spo:3k8; Spt:4k8; W:3k8
Dowodzenie 3k10, jaja 4k12, zastraszanie 3k10
Dech: -

Zdolności specjalne:

Czarna magia: Gromy zagłady 3, Nawiedzenie 2, Przywołanie burzy 3, Peleryna zła 3
Sługa Mścicieli: Jedynym sposobem na unicestwienie Tupac Amaru, jest wypalenie w łeb i zniszczenie ciała, poprzez spalenie.

Zawady:
Fanatyk (Słońce) -3

Klamoty: miecz (S+4k8), biżuteria.

Huscal

Cechy fizyczne: S:2k4; Spr:3k8; Sz:3k10; Wig:2k12; Zr:3k6
Rzucanie: nie wyważone 4k6.
Cechy umysłowe: Cha:2k8; D:5k12; Spo:4k10; Spt:4k10; W:2k8
Blef 4k10, jaja 5k12, medycyna: ogólna 3k8, przenikliwość 4k10,
Dech: -

Zdolności specjalne:

Czarna magia: Gromy zagłady 4, Peleryna zła 4, Przekleństwo 5, Przerażanie 3.

Martwiak: Jako że wszyscy Przywróceni są ożywieńcami, by ich rozpieprzyć trzeba trafić w łeb.

Klamoty: kostur (S+1k6), dostojna szata.

Uwagi końcowe

Tematu Przywróconych Inków nie potraktowałem bardzo konkretnie, że się tak wyrażę. Plany rozrysowałem ogólnie, bez szczegółów. I zrobiłem to celowo, a jak! Coś Ci nie odpowiada - wywalaj, jeśli chcesz coś zmodyfikować - nikt przeca nie broni, Szeryfie. Masz pełne pole manewru!

Na górę strony