Oto pierwsza z dwóch części katalogu produktów Kiroshi Opticals. Znajdziecie w nich opis łącznie sześciu urządzeń - trzech już dzisiaj, trzech za miesiąc. W niemal każdym przypadku będą one specjalistycznymi kawałkami hardware'u o wąskim, dokładnie określonym przedziale zastosowań. Nie powinno to dziwić biorąc pod uwagę fakt iż są one w większości przeznaczone dla wojska i oddziałów sił korporacyjnych. Pociąga to za sobą oczywiście ograniczenia dostępności a w wypadku zakupu na czarnym rynku, horendalnie zawyżone ceny i problemy z legalnością. Dlatego doradzam wszystkim MG dobrze się zastanowić nim wprowadzą je do swojej rozgrywki i rozważyć w szczególności czy gracze są na tyle dojrzali by powierzyć w ręce ich postaci taki ekwipunek.
Jednym z istotnych elementów każdej dobrze zorganizowanej operacji wojskowej jest łączność i płynny przepływ informacji pomiędzy centrum dowodzenia i siłami wykonawczymi. Przekaz wideo z perspektywy pojedynczych żołnierzy w połączeniu z ich meldunkami i odczytami ich urządzeń skanujących może niejednokrotnie być czynnikiem przesądzającym o trafności taktycznej analizy sytuacji. Z tego właśnie powodu specjaliści Kiroshi zaprojektowali nowy V-Com - urządzenie łączące w sobie zalety nie tylko cybernetycznego wspomagania wizji i szerokopasmowego komunikatora, ale przede wszystkim systemów transmisji wideo i układów kompilacji danych taktycznych. Całość w lekkiej, poręcznej i wytrzymałej obudowie z włókien węglowych.
Zgodnie z przewidywaniami Kiroshi, z początkiem sierpnia, wprowadza na rynek kolejny świetnie się zapowiadający produkt. V-Com jest hybrydowym urządzeniem integrującym w sobie funkcje cybernetycznie wspomaganych gogli, łącza radiowego ze skanerem zakresów i układami szyfrującymi oraz transmisyjnej minikamery A/V. Wszystko to pod kontrolą specjalistycznego systemu ekspertowego, którego zadaniem jest segregowanie, analiza i wysyłanie tak przetworzonych informacji do jednostki kontrolnej. System jest o tyle interesujący, że pozwala także na podłączenie do 5 urządzeń zewnętrznych. Czy będzie to cybernetyczny zmysł audio o rozszerzonym zakresie percepcji, czy autonomiczny wykrywacz ruchu nie ma większego znaczenia. V-Com radzi sobie równie dobrze z cybernetyką (pozyskując informacje prosto przez łącze neuralne) co z niezależnym wyposażeniem (wyjście zewnętrzne + rozdzielacz pozwalają na podłączenie do 5 źródeł danych). I tak w centrum dowodzenia będzie można na bieżąco śledzić np: parametry fizyczne podawane przez biomonitory, stan uzbrojenia kontrolowany przez inteligentne systemy smart-link, odczyty skanerów radarowych i analizatorów chemicznych, ani na moment nie tracąc z oczu sytuacji postrzeganej przez wyposażonych w V-Com żołnierzy.
Wartym odnotowania jest także fakt wypuszczenia przez Kiroshi na rynek cywilny lekko okrojonej wersji urządzenia pod nazwą V-Com L2. Zostało ono oficjalnie przeznaczone dla prywatnych agencji ochrony (choć niewątpliwie liczono tu na popyt w mniej praworządnych kręgach). Niestety, głównie ze względu na zastosowanie tanich materiałów i montaż wykluczający praktycznie późniejsze modyfikacje czy nawet naprawy, produkt ten nie zyskał najlepszej opinii. Porównanie do taniej broni polimerowej nasuwa się jakby samo...
W grze: należy traktować jako cybergogle ze standardowo wbudowanym antyoślepiaczem i 2 wolnymi opcjami. System komunikacyjny to odpowiednik cybernetycznego łącza radiowego [zasięg 10 mil] ze skanerem zakresów radiowych i szyfratorem. Przekaz A/V jest ograniczony do tego samego zasięgu. Wspomniany system analizy danych, przy odpowiednim dostępie do informacji [przynajmniej 3 źródła] pozwala dodać +2 do testów Taktyki osobom kierującym operacją.
Wersja L2 posiada standaryzowany układ 2 opcji: antyoślepiacz + LowLite lub LowLite + celownik. Zasięg komunikatora i przekazu A/V wynosi 5 mil a opcja skanera radiowego nie została zaimplementowana. System komputerowy, mocno uproszczony i ograniczony do maksymalnie 3 źródeł informacji oferuje jedynie +1 do testów Taktyki. W tym modelu nie przewidziano możliwości modyfikacji, jest to typowa produkcja jednorazowa. Ewentualne naprawy i przeróbki są o 2 poziomy trudniejsze niż zazwyczaj.
Potrzebujesz przewagi jaką daje ci cyberoptyka, lecz nie możesz sobie pozwolić na ryzyko jakie stwarza łatwość jej wykrycia? Obawiasz się wpływu jaki implantacja będzie miała na twoją psychikę? Bardzo słusznie. Ale co jeśli specjalistyczne gogle wspomagane także nie wchodzą w grę? Ich gabaryty wykluczają zazwyczaj jakąkolwiek możliwość ukrycia, co w wielu przypadkach decyduje o ich nieprzydatności. Co pozostaje... Delikatne urządzenia naszpikowane elektroniką, wciśnięte w format okularów przeciwsłonecznych mogłyby być rozwiązaniem, ale czy na pewno chcesz powierzyć swoje życie zabaweczkom o tak wysokiej awaryjności? My wiemy, że tego nie zrobisz mając możliwość skorzystania z Kiroshi MagSpec - wspomagania optyki tak niewielkiego, iż mieści się w zamkniętej dłoni dorosłego mężczyzny. Drobna implantacja dookoła oczodołu, która pozwoli działać uchwytom magnetycznym i już możesz korzystać z dobrodziejstw nowego produktu Kiroshi. Włóż go po prostu w kieszeń, schowaj za pasek spodni, zadbaliśmy o to by żadne skanery nie wykryły jego obecności. Przejdź spokojnie przez zabezpieczenia. Potem przyciśnij MagSpec do oka a mocowanie magnetyczne przytwierdzi go tam i utrzyma do chwili kiedy będzie już niepotrzebny. Teraz rób to co miałeś zrobić i miej pewność, Kiroshi cię nie zawiedzie.
Kiroshi MagSpec jest alternatywą z jednej strony dla ciężkich, nieporęcznych i trudnych do ukrycia cybergogli, z drugiej dla wszczepów cybernetyki optycznej zbyt łatwo ulegających czułemu oku aparatury skanującej. Dlatego też projektanci podczas prac nad tym urządzeniem zadbali przede wszystkim o niewykrywalność i niezawodność, duży nacisk kładąc także na maksymalną miniaturyzację. Rezultatem tych założeń było niestety kilka kompromisów, które negatywnie wpłynęły m.in. na cenę i potencjalne możliwości sprzętu.
Podstawowym konceptem MagSpec był projekt uchwytu magnetycznego, który rozwiązał problem mocowania pojedynczego, niewielkiego okularu urządzenia przed okiem użytkownika. Wykorzystano tutaj ekranowany układ elektromagnesów w samym okularze i implanty podobnie zabezpieczonych pasm metalu wszczepione dookoła oczodołu. Ze względu na umieszczenie głównego mechanizmu w zewnętrznej części urządzenia, operacja jest wyjątkowo prostym zabiegiem i nie niesie ze sobą niebezpieczeństwa późniejszych komplikacji.
Jeśli chodzi o samo urządzenie to jest nim jest wspomniany już pojedynczy okular [4x3,5x2cm] integrujący w sobie miniaturową kamerę cyberoptyczną, systemy przetwarzające obraz, układy sprzęgu i wysoko-rozdzielczościowy wyświetlacz, który przekazuje wszystkie dane sprzężonemu użytkownikowi. W konstrukcji brakuje praktycznie części metalowych, zostały one zastąpione droższymi ale trudniejszymi do wykrycia odpowiednikami z tworzyw sztucznych. Przeważają pochodne włókien węglowych. Zapewnia to maksymalne możliwe zabezpieczenie przed wszelkimi detektorami a jednocześnie gwarantuje wysoką wytrzymałość na uszkodzenia mechaniczne. Ma to też swoje minusy. Ograniczone rozmiary i nietypowe zastosowanie rzadkich materiałów odbiło się na możliwościach urządzenia. Wykorzystanie uniwersalnych modułów opcji z cybergogli jest wykluczone. Nawet droższe moduły stosowane w cyberoptyce nie wchodzą w grę i jedyną możliwością są te produkowane przez Kiroshi specjalnie do MagSpec. Niestety nie są one cenowo tak przystępne jak samo urządzenie. Hasło reklamowe: "minimum kosztów, maksimum możliwości" nie jest niestety w 100 procentach zgodne z prawdą.
W grze: MagSpec może zostać wyposażone w dowolne 3 z dostępnych tradycyjnie opcji, z różnicą ceny która jest 50% wyższa niż w przypadku rozszerzeń cyberoptyki. Wszelkie detektory i urządzenia skanujące zaprojektowane do wykrywania i identyfikacji cybernetyki zawodzą w 80% przypadków, modele wojskowe w 40%.
Czasem przydałyby się oczy z tyłu głowy. I nie mów mi że, nikt nigdy Cię nie podszedł, nie zaatakował znienacka będąc poza zasięgiem Twojej percepcji... Jeśli tak było, to po prostu miałeś szczęście. Prędzej czy później instynkt zawiedzie i będzie to Twoja ostatnia misja. Bo na nic się zda cybernetyka i opancerzenie, gdy Twój wróg znajdzie się wystarczająco blisko by wbić monoostrze między płyty MetalGear'u. Na szczęście Kiroshi przychodzi Ci z odsieczą w postaci systemu HMAD36 - od 20 marca dostępnego dla wojska i oddziałów korporacyjnych.
To już trzeci model z serii wysokospecjalizowanych urządzeń wspomagania optycznego wprowadzony na rynek przez Kiroshi w tym roku. Tym razem jest to coś zupełnie nowego. Można się nawet pokusić o stwierdzenie że jest to mała rewolucja technologiczna. Zamiast standardowych obiektywów z autoogniskowaniem, zastosowano tutaj siatki czujników optyczno-termicznych, których dwie wstęgi opasują głowę użytkownika na wytrzymałym stelażu plasteelowym. Są one dodatkowo chronione przez pancerne tworzywo o regulowanej przepuszczalności światła, chroniące nie tylko urządzenie przed mechanicznymi uszkodzeniami ale także oczy użytkownika przed nagłymi, silnymi bodźcami świetlnymi.
Kiroshi HMAD36 jest urządzeniem wspomagającym postrzeganie wszystkich elementów otoczenia użytkownika w promieniu 360 stopni. Ze względów oczywistych wymusiło to na projektantach rezygnacje z tradycyjnej formy przekazu danych - wysoko-rozdzielczościowych wyświetlaczy umieszczonych przed oczami noszącego, na korzyść bezpośredniego łącza neuralnego. Koszt specjalistycznego łącza, koprocesora optycznego i ich implantacji został wliczony w cenę urządzenia.
Uwaga! Do poprawnego użytkowania niezbędny jest 3 dniowy okres przystosowawczy, w którym przeprowadzone musi zostać dostrojenie układów transferu danych do wzorców neuralnych użytkownika jak i jego dostosowanie się psycho-fizyczne do postrzegania świata w tak szerokim spektrum. Zaniedbanie takich przygotowań grozi poważnymi konsekwencjami.
W grze: zapewnia pełne 360 stopni swobody wizji, które należy uwzględnić podczas wszelkich testów spostrzegawczości, prób wykrycia zasadzek i tym podobnych działań, na które wpływ będzie miała możliwość jednoczesnej obserwacji wszystkiego co dzieje się dookoła. Praktyczne zastosowanie i ostateczna decyzja zależy jak zawsze od MG. Należy jednak zwrócić uwagę iż niektóre czynności jak np. strzelanie za siebie podczas biegu, mimo pomocy HMADa, mogą być w dalszym ciągu bardzo trudne.
Specyficzna konstrukcja urządzenia uniemożliwia niestety instalowanie opcji tak jak w typowych cybergoglach. Standardowa podczerwień i antyoślepiacz być może niedługo zostanie wzbogacona o specjalny inteligentny cybercelownik [cena: +650e$], ale jak na razie są to tylko plotki.
Użytkowanie Kiroshi HMAD bez uprzednio zalecanego okresu przystosowawczego oznacza 90% szans na wystąpienie któregoś, lub kilku z poniższych efektów: silne zaburzenia równowagi, nudności, ostre bóle głowy, rozmyta wizja/czasowa utrata wzroku, dozorientacja/spowolnienie reakcji, silne halucynacje kolorystyczne, a nawet utrata przytomności. Z każdym dniem ćwiczeń prawdopodobieństwo to spada o 30%.