Trochę o VI. Edycji
Dzisiaj zajmiemy się zagadnieniami związanymi z pojawiniem się VI Edycji. Skupię się jednak nie na zmianach w przepisach, lecz na najważniejszym, czyli rotacji kart w stosunku do edycji poprzedniej :-).
Wielu graczy już na długo przed pojawieniem
się oficjalnego spoilera oraz nowych zasad gorączkowo
poszukiwało w sieci wieści o zmianach, jakie będzie ona ze
sobą wnosić. Pojawiło się wiele nowych reguł dotyczących
rozgrywki, które w mniemaniu Wizards of the Coast miały
ułatwić ich przyswajanie przez początkujących graczy.
Niestety tak się nie stało :-(. Obecnie, gdy VI Edycja
zastąpiła już V konieczne jest opanowanie nowych zasad :-0.
Możecie je znaleźć choćby w książeczce z regułami.
Najlepiej poszperajcie trochę w sieci :-).
Najważniejszą rzeczą wiążącą się z
pojawieniem się nowej "klasycznej" edycji były karty
mające się w niej znaleźć. Wiadome było, że dużo kart
"wypadnie", a w ich miejsce pojawią się karty ze
starszych rozszerzeń. Pojawiało się mnóstwo różnego rodzaju
spekulacji na ten temat...Obecnie wszystko jest już jasne :-).
Poniżej opiszę karty, które w moim mniemaniu są największą
stratą i za którymi będę najbardziej tęsknił :
Nevinyrral's Disk -
był podstwą wielu decków chociażby Necro, czy DrawGo.
Dodatkowo był świetną kartą do sideboardu w mono - czerwonych
i mono - czarnych taliach. Wypadnięcie Dysku spowodowało, że
oba wyżej wymienione kolory pozbyły się - chyba - jednynej
grywalnej karty do usuwania uroków [czarny również
artefaktów] :-(.
Ball Lightning -
naprawdę BARDZO lubiłem tą kartę. Był, co by nie mówić,
podstawą Sligha :-(. Dawał dużą przewagę w walce z innymi
szybkimi taliami.
White Knight - mam do
tej karty sentyment :-). 2/2 z first strike i protection from
black za WW powodowało, że Biały Rycerz niemal zawsze
znajdował mniejsce w WhiteWeenie :-).
Black Knight - jak
wyżej, z tym że protection from white i oczywiście nie był
grany w WhiteWeenie, lecz w Suicide :-D.
Necropotence - koniec
Necro :-(. Oprócz Necro Nekropotencję stowano również w
rozmaitych "mutacjach" czarnych deck'ów. Obecnie w
Urza's Destiny pojawił się Yawgmoth's Bargain działający na
trochę innych zasadach...
Jester's Cap - ostatnio
trochę zapomniana, aczkolwiek bardzo przydatna w rozmaitych
taliach np.Mill [talia przewijająca deck przeciwnikowi].
Jester's Cap był również świetną kartą do sideboardu :-).
Winter Orb - świetny
artefakt do kontrolowania zasobów mana. Stosowany w bardzo wielu
taliach np. CounterSliver...
Drain Life - kolejna
karta, której brak zabił Necro :-(. Poza tym, z pewnością
przydałby się do nowego Necro, opartego na Yawgmoth's Bargain.
A tak trzeba radzić sobie Corruptem :-(.
Pox - co prawda karta
ta nie była ostatnio często widywana na turniejach, jednak
miała swój urok :-(. Jej wypadnięcie spowodowało koniec
następnej talii, czyli Pox'a :-(.
Lhurgoyf - zielony
stworek potrafiący być naprawdę BARDZO milusi, o ile
wychodził w późnieszych turach :-). Ostatnio również
zapomniany...
Fireball - niby zwykły
common. Jednak się człowiek do niego przywiązał :-).
Bad Moon - pomimo tego,
że nie był ostatnio tak często stosowany w czarnych deck'ach
jego wypadnięcie jest bardzo dużą stratą dla czarnego koloru.
Najdziwniejsze jest jednak to, że karta równoległa do Bad
Moon, czyli Crusade pozostała w VI Edycji !!!
Sylvan Library - bardzo
często grana karta. Jej brak na pewno da się nam we znaki :-(.
Jest jeszcze wiele kart godnych wspomnienia.
Jednak nie będę ich tu wszystkich wymieniał, gdyż zajęło by
to za dużo miejsca...;-).
A teraz coś przyjemniejszego :-). Przyjżyjmy
się bliżej nowym [a raczej starym] kartom, które znalazły
się w Classic VI Edition. Z ważniejszych wymienić trzeba:
River Boa - tak, tak.
To ten stworek, za którym tak bardzo tęskniliśmy po
wypadnięciu bloku Mirage :-). 2/1; G: regenerate i islandwalk za
1G czyniły go standardem w prawie każdej talii choćby z
domieszką zielonego :-). Wspaniały powrót !!!
Maro - a ten pan
również był bardzo często grany za czasów Mirage. Budowano
na nim talię - MaroGeddon. Obecnie znowu można się pokusić o
skonstrułowanie czegoś w tych klimatach ;-).
Hammer of Bogardan -
była jedną z najdroższych [o ile nie najdroższą ] kart bloku
Mirage. W rzeczywistości jest bardzo grywalną kartą :-).
Można pokusić się o wykorzystanie jej w czerwonych,
agresywnych Controlach lub w mono - red Land Destruction.
Pillage - jego powrót
był dużym zaskoczeniem, aczkolwiek jest z czego się cieszyć
:-).
Creeping Mold -
świetny powrót i kolejne wzmocnienie zielonego koloru. Zielony
Land Destrucion powraca?
Perish - w obecnych
czasach, kiedy kolor zielony jest bardzo silny istnieje karta,
zdolna na jego powstrzymanie. Jest nią właśnie Perish :-)!
Vampiric Tutor -
najlepszy dostępny w TypeII tutor. Znajdzie zastsowanie w wielu
deck'ach np.talia oparta na Yawgmoth's Bargain :-).
Uktabi Orangutan -
kolejne już wzmocnienie zielonego koloru. Naprawdę świetna
karta do niszczenia artefaktów. DIE SCROLL, DIE...:-))!!!.
Enlightened Tutor -
zdecydowanie najlepszy tutor z trójki tutorów [enlightened,
wordly, mystical].
Balduvian Horde - z
pewnością znajdzie zastosowanie w wielu czerwonych deck'ach
:-).
Reasumując, wejście VI Edycji wniosło ze
sobą wiele zmian - zarówno w przepisach, jak i w samych
kartach. Należy wspomnieć o tym, że wiele stworków zmieniło
swój typ np. Birds of Paradise do tej pory były Mana Birds'ami,
a obecnie są Birds'ami [ summon birds ]. Pojawienie się
klasycznej edycji spowodowało zniknięcie wielu znanych deck'ów
z TypeII. Pojawioło się jednak również wiele nowych.
Niektóre talie uległy wzmocnienu, a niektóre są teraz mniej
skuteczne. Tak to już w Magic:the Gathering bywa - samo życie
;-D.