Spis treści Cyberpunk 2020

VR-Shagrilla


Amon

Kwestia przyjaźni...

13 kwietnia 2020 - 10.56 pm
South Central NC

Okolicznymi budynkami targnął wybuch. Bron maszynowa - tak. to jej huk rozdarł ciszę nocną. Kilka mrówkowców, sklep "Seven - eleven", i mało widoczna przybudówka, z której właśnie unosi się słup dymu. Dwie postacie wybiegły z środka. Edgerunners. Płaszcze esemgieki. Jedna dostała. Czysty postrzał w plecy. Druga odwróciła głowę szybko przeładowała i otworzyła ogień zaporowy. Kilka kroków i już była przy tej pierwszej żeby wyciągnąć z gówna w jakie się w pakowali. Profesjonalne zachowanie, jak zawsze. Trudno jest uciekać z kolesiem na plecach. ... AV, Ryk i po wszystkim.
Kamera leci za AV-ałem. Wlatuje przez dysze do silnika stamtąd do układów elektronicznych, zaś nimi do kabiny. Czarnuch z dredami i kobieta, za sterami jakiś chinol.
- Dzięki Michael -
- Za to ... Jasne, pewnie to samo byś zrobiła dla mnie ... jesteśmy partnerami.-
Do czasu ...

Chcesz dalej tego słuchać ? Ładna historyjka czy fakty ? spx...
( wybierz co chcesz )

Fakty:

Z przyjaciółmi jest zawsze tak samo. Cyberpunk, Real - no fuckin difference . No może w Cyber - Dark Future jest łatwiej i trudniej zarazem. Świat jest bardziej skurwysyński. Przepraszam za wulgaryzm, ale taka jest prawda. Świat który bardziej niż nasz opiera się na pieniądzach, nihilizmie, hedonizmie i innych zjawiskach bardzo negowanych przez normalne społeczeństwo. Prawdziwy przyjaciel ... jasne uratował jej dupę z tej strzelaniny. Czemu ? Proste: Analizator taktyczny, Dopalacz refleksu, Dopalacz opanowania, drugi bojowe i czego jeszcze człowiek nie wymyśli żeby solo nie zawiódł podczas akcji. Więc to nie dowód przyjaźni, to cybernetyka i chemia. Koleś Michael - Olał ją gdy potrzebowała naprawdę pomocy, mianowicie potrzebowała albo kasy albo jakiejś roboty dobrze płatnej i krótko trwającej. On miał to i to. Po prostu nie była mu potrzebna.

Inny przyjaciel Hast - Edgerunner jak ona, też partner. Mieli robotę. Szybka, łatwa i dobrze płatna. Wszystko ustawione ... wchodzą, sprzątają i wychodzą. Hast nie pojawił się - pół biedy - łatwe zadanie, sama by to zrobiła. Nawet nie zadzwonił że pakuje się w gówno. Porachunki mafijne, manipulacja faktami i ludźmi... Niema znaczenia. Znów wpadła.

Znów przyjaciel w którego wierzyła. " w tak brutalnym i nieludzkim świecie przyjaźń jest na wagę złota" - Ktoś w barze jej powiedział, zapomniał dodać że ( wstaw sobie coś fajnego w te miejsce). Jasne od tej pory pracuje sam a jej przyjaciel ma 10 mm, tłumik dźwięku i błysku, smartlink i 3 kule ( na runde :)

Historyjka:

- Proste: Weźmiesz tą torbę i przewieziesz ją do Liv'y w ciągu. 3000 dostaniesz na miejscu - ledwo wysapał tłusty niger.

Odchudzanie w tych czasach, to jeden jego sygnet. Pomyślała, patrząc na garnitur złotych zębów. Starannie zamaskowała małą paczuszkę w plecaku.

Siadając na nowego Mitsuzuki MSX900 "Bakushin" ,którego kupiła za ostatnie cztery roboty, zaczęła włączać szereg opcji oka i dopalaczy. Zamiast oczekiwanego efektu, uzyskała tylko chaos, właściwie szum informacji. Wprawiło ją w ten nietypowy nastrój pośpiechu i nagły przypływ adrenaliny. Przemknęła przez miasto w przeciągu kilku minut. Jedyne co widziała to były rozmyte kolory neonów i świateł samochodowych. Wszystko byłoby w porządku gdyby nie ta głupia policja która przyczepiła się do niej, akurat teraz. Kilka zakrętów i zostawiła patrol za sobą. Wszystko działo się z okrutną prędkością. Sam czas nie chciał zwolnić. Człowiek, hamulec, ściana, blackout. ... Szarpanie za pasek od spodni. Chwyt za nadgarstek, zrobić łuk w lewo, kolano w jaja. Jest! Udało się. Napastnik leży kwicząc z bólu. Tylko gdzie KURWA jest plecak !! Tam! Jakiś Latynos spieprza z nim. Emocjonująca gonitwa, wzdłuż ulicy, później po dachach samochodów. Wreszcie go dorwała. Dwa szybkie ciosy w ciemna twarz gówniarza i plecak wrócił do właścicielki. FUCK podarty ... właśnie stała wśród malutkich błyszczących kryształków narkotyku który miała dostarczyć.

Wszystko wtopione: reputacja, kasa, za godzinę jakiś gruby niger będzie mnie szukał w całym mieście. Chyba że spłaci czarnucha.

- cześć michael - potrzebuje 8000 lub jakiejś roboty ... na zaraz. -
- Sorry mała nic, ani kasy ani roboty-
Tego wieczoru skurwiel został wypłaszczony podczas roboty w ciągu...
Z drugim przyjacielem było podobnie... Też nie pomógł... i zginął.

Prywatna klinika:

Jasny słoneczny dzień. Kobieta w białej, szpitalnej piżamce stoi z przyklejonym czołem do okna. Za oknem przechodzi para ... Płaszcze, blizny ...
- Tak - powiedziała do siebie i uśmiech pojawił się na jej twarzy.
- Jestem ciekawa które pierwsze zginie - Znów wpadła w zamyślenie.
Powolnym krokiem ruszyła w kierunku łóżka. Wygodnie ułożyła się na białym twardym prześcieradle. Odgłos zamaka w drzwiach. Szybki ruch dłoni do szafki, stojącej obok łóżka, przyjemny ciężar w dłoni... to tylko pielęgniarka z lekami.
- Tak - powiedziała do siebie i uśmiechnęła się znów do siebie - Do samego końca jesteśmy przyjaciółmi, 10mm, tłumik itd.-

Przyjaciele - jeżeli istnieją w CP to są na wagę złota, tak samo jak w Realu.

P.S. Dzięki ci moje 10 mm.

Na górę strony