Pisząc ten artykuł zakładam, że jesteś początkującym
graczem w Magic:the Gathering. Mam nadzieję, że poniższe rady
choć trochę przydadzą ci się przy tworzeniu nowej talii.
      
Podstawą do budowy nowej talii są lądy. Ich minimalna
liczba musi wynosić ok.1/3 wszystkich kart w decku.
Spotyka się jednak wyjątki. Zazwyczaj są nimi szybkie
jednokolorowe decki jak np.Sligh (małe, szybkie stworki +
direct damage), Suicide (szybkie czarne kreaturki, shadowy,
wsparte Bad Moonami, Hatredem) i inne, w których uzywa sie
ok.18-20 ladow. W deckach kilkukolorowych
za standard uważa się liczbę 22-24 lądów (no chyba, że mamy jakieś
manodajne stwory), w controlach (zazwyczaj mono-niebieskie decki
z mnóstwem kontr, kartami do przejmowania wrogich stworów,
często Nevinyrral's Disk'ami) 24-26. Liczba poszczególnych lądów
zależy od tego, ile mamy w talii kart z określonego koloru
(jeżeli np.mamy 15 czerwonych kart i 12 zielonych, to dajemy
mniej forestów, a więcej mountainów - prościzna :-)).
W dodatku Urza's Legacy pojawiły się lądy mogące za opłatą
zamieniać się w stworka do końca tury. Jednak ich jakość
pozostawia wiele do życzenia, no może poza Treetop Village
(3/3, trample) i Fearie Conclave (2/1, flying). Warto wspomóc
nimi nasz deck. Oprócz basic landów, czyli forest'ow, mountain'ow,
plains'ow, swamp'ow i island'ow mamy do dyspozycji wiele innych
lądów o zgoła innym przeznaczeniu (aczkolwiek również dających
mane, najczęścniej colorless) jak np.Volrath's Stronghold, czy
Quicksand. Są również lądy wielokolorowe np.City of Brass,
Thran Quarry, Undiscovered Paradise. Jednak wszystkie
multikolorowe lądy mają wadę. Mianowicie ich użycie wiąże się
z jakimś ubocznym efektem (City of Brass zadaje nam obrażenia,
Undiscovered Paradise wraca na rękę). O ile dysponujemy takimi
lądami i mamy kilkukolorową talię, warto wesprzeć ją nimi.
Musimy jednak pamiętać, że im więcej mamy w decku nonbasic
lądów, tym gorzej, gdyż bardzo często graną obecnie kartą jest
Wasteland, który może nam je zniszczyć. Dlatego liczbę takich
ladów starajmy ograniczyć się do mimimum.
      
Decki osób początkujących bazują zazwyczaj na stworkach.
Dlatego zajmiemy się teraz nimi. Najważniejszą rzeczą jest
koszt zagrania. Co prawda im stwór droższy, tym silniejszy,
jednak w talii muszą znaleźć się również tanie stworki
za 1,2 mana (wszakże trzeba coś w pierwszych turach wykładać
na stół). W szybkich deckach zazwyczaj używa się ok.24-26
stworów. Talie takie dążą do jak najszybszego zabicia przeciwnika,
dlatego stosuje się w nich bardzo tanie kreatury, które możemy
szybko wykłożyć. Zgoła odmiennie jest w controlach, gdzie często do
zabijania służą 2,3 stwory, a nawet jeden (częto Morphling).
Osobiście preferuję liczbe 24 kreatur w decku.
      
Stworki trzeba również czymś wspomagać. Dlatego, o ile pasuje to
do idei naszego decku, warto dodać do talii jakieś Enchantmenty
np. Unhloy Strenght lub Rancor, którymi moglibyśmy podpakować co
nieco nasze kreaturki. Bardzo ważne są również czary, za pomącą
których będziemy pozbywać się wrogich stworow tzw."creature removal".
Czerwony kolor posiada doskonały direct damage np.Shock, Incinerate,
Parch, który posiada dwojakie zastosowanie tzn.możemy zadać nim
obrażenia wybranym stworom lub oponentowi. Niemniej ważne są karty
pozwalające nam na pozbywanie się nieprzyjemnych artefaktów i
enchantmentów (tu kłania się doskonały biały czar Disenchant). BARDZO
ważną rzeczą jest zwrócenie uwagi na koszt zagrania naszych czarów.
Otóż, o ile grami kilkukolorowym deckiem, powinniśmy wystrzegać się
kart, w których koszcie rzucenia jest kilka kolorowej many (np.
2 białe mana i 1 colorless). To samo tyczy się stworków. Sprawą
godną poruszenia jest również strategia, którą musimy obrać przy
budowaniu talii. Warto by nasza talia, o ile jest to możliwe, miała
kilka dróg do pokonania przeciwnika. Chodzi mi o to, że gdy np.
gramy talią, która zabija wyłącznie stworkiami i nie posiada żadnych
kart do usuwania enchantmentow, czy kreatur, wyłożenie przez przeciwnika
Light od Day, czy Propagandy powoduje często przegraną. Dlatego warto
obrać kilka strategii w talii np. zabijanie stworami, direct damage,
czy założenie locka (sytuacjii gdy przeciwnik nie może już nic zrobić -
np.mamy na stole Propagande, 1 Tradewind Raidera, dwa inne stwory i
rzucamy Armageddon; zwycięstwo mamy wówczas już prawie w kieszeni:-)).
      
Wiem, że początkujący gracze często zastanawiają się nad pojęciem
"sideboard". Dlatego postaram się to wyjaśnić. Jest to innymi słowy
mówiąc, talia pomocnicza składająca się z 15 kart. Służy ona
do pomocy w walce z określonymi deckami. Wkładamy więc do niej
karty przeciwko określonym kolorom (np.Perish, Boil). Z kart
sideboardowych możemy korzystać po włożeniu ich za karty
z talii podstawowej (które odkładamy na bok). Jednak warunkiem
jest to, że po skorzystaniu z sideboardu w naszej talii musi być
dokładnie tyle samo kart, co przed skorzystaniem z niego.
      
To bardzo pobieżne przedstawienie idei tworzenia decku. Jednak
mam nadzieję, że choć co nieco rozjaśniło się wam w głowach :-).
Pamiętajcie, że umiejętność składania skutecznych talii posiądziecie
wraz z upływem czasu i nabieraniem doświadczenia. Dlatego nie można
się zrażać początkowymi niepowodzeniami decku. Jeżeli macie jakieś
pytania, kierujcie je na mój adres.