Sligh - czemuż by nie ?



       W poniższym artykule przedstawię bardzo "milusi", aczkolwiek przez wielu znienawidzony deck, mianowicie Sligh . Pomimo swojej prostoty jest on bardzo skuteczny w walce z wieloma innymi taliami (z niektórymi jednak mocna wtapia). Jest bardzo bezstresowy i prosty w "obsłudze", dlatego polecam go początkującym graczom. O jego skuteczności świadczy również fakt, że wygrał on Mistrzostwa Polski Magic:the Gathering 1999 !!!.

Poniżej przykladowy spis Sligh'a:

Land (20):
16 Mountain
4 Wasteland

Stwory (24):
4 Goblin Lackey
4 Mogg Fanatic
4 Jackal Pup
4 Mogg Flunkies
4 Goblin Raider
4 Ball Lightnig

Direct Damage (12):
4 Incinerate
4 Shock
4 Parch

Artifacts (4):
4 Cursed Scroll

Cały deck:60 kart

       Sligh jest bardzo szybkim deckiem. Jego stwory są bardzo tanie (większość jest za 1 mana, kilka za 2 i tylko 4 za 3 mana). Tak samo ma się sprawa z innymi czarami. Najlepszym startem jest Goblin Lackey, pozwalający nam na prawie natychmiastowy wysyp ze stworów. Jeżeli przeciwnik stara się nam uprzykrzyć życie wystawiając jakiegoś wrednego blockera, mamy na niego direct damage. Jeżeli oponent w talii ma niewiele kreatur nie ma się co krępować - walimy pociskami w niego :-)). Bardzo miły (dla nas) jest również trzecioturowy Ball Lightning, pod warunkiem, że przeciwnik nam go niczym nie zdejmie. Ot, taki 1/1 firststriker już może nam nieźle namieszać. No, ale od czego direct damage...Gorzej, gdy stwory przeciwnika mają protekcję od czerwonego. Dlatego bardzo ważną kartą jest w tej talii Cursed Scroll. Pomaga on nam w pozbyciu się ich. Może również służyć do dobicia przeciwnika. Niestety jego cena (ok.60zl) może nieźle odstraszyć :-(.

Teraz opis poszczególnych kart:

Wasteland - bardzo przydatny. Obecnie za dużo jest decków mogących zagrozić Slighowi, a korzystających z nonbasic landów np.Living Death.

Goblin Lackey - co by nie mówić jest to najważniejsza kreaturka. Jeżeli trafi się nam na pierwszej ręce pozwala na błyskawiczne wysypanie się z goblinów.

Mogg Flunkies - bardzo przydatny, szczególnie, że ma współczynniki 3/3. Daje dużą przewagę, gdy gramy z innym szybkim deckiem np.Suicide.

Mogg Fanatic - stwór za 1 mana i od razu direct damage :-).

Ball Lightning - pomimo, że jest drogi (chodzi o cenę) warto włożyć go do decku, gdyż świetnie przyspiesza działanie całej talii.

Jackal Pup - świetny, bardzo agresywny stwór.

Goblin Raider - kiedyś grało się Ironclaw Orcs'ami. Teraz, zważywszy na Goblin Lackey'a, Raider jest lepszym rozwiązaniem.

Incinerate - najlepszy direct damage oprócz Lightnig Bolta, jednak tym drugim nie można już grać w TypieII (gdy to czytacie Incinerate'em już też nie, gdyż nie ma go w 6 Edycji).

Parch - dobre. W moim mniemaniu lepsze od Kindle'a. Wystarcza na pozbycie się Tredka :-)).

Shock - co tu dużo gadać - standard.

Cursed Scroll - anty - protekcje, finisher, po prostu niezastąpiony :-).

Życzę owocnych bojów...:-)

Kuba Wolański