Dla kogo ta przygoda?
      
Zrobiona została dla kogoś kto nie grał w CP2020 aby pokazać jak to się robi
(gdy ja prowadziłem tym początkującym była kobieta). Przeznaczona jest dla kilku graczy i kogoś kto gra po raz pierwszy. Jednak bardzo łatwo można ją przerobić
dla dowolnej liczby grających i o dowolnym stopniu zaawansowania. Jej walorem są
dodatki wizualne i odciążenie MG, czyli jakby "obarczenie" graczy inicjatywą twórczą.
Jak zacząć?
      
Właściwie to dwóch rzeczy możesz być pewny w Night City: śmierci lub kogoś
komu jesteś coś winien, że przyjdzie się o to upomnieć. Tym razem moje zdrowie
było w doskonałym stanie. Dzień był nieszczególny, ale gość który odwiedził moje biuro, które znajdowało się wtedy w moim samochodzie, był bardzo wyjątkowy. Po przedstawieniu się i
zaproponowaniu spłaty długu mogłem się już tylko zgodzić...
      
Dla MG: To jak gracze zostaną "zaproszeni" do udziału w przygodzie zależy tylko od wyobraźni. Każdy MG zna swoich graczy i wie jak to zrobić - ja wybrałem sposób,
który polegał na tym iż musieli się zgodzić na współpracę...
O co chodzi?
      
Nasza bohaterka (początkujący) obudziła się po 24 latach. To co zobaczyła nie było nawet w
małej części tym co chciała zobaczyć. Została poddana hibernacji (w latach 90-tych) jako nieliczna w
tamtych czasach - nieliczna w takich urządzeniach, które po dziś dzień są w
dobrym stanie. To niewątpliwie plus rządowych projektów - wszystko robi się za
bardzo dużą kasę. Jednak projekty rządowe mają to do siebie iż czasem padają, a
straty w ludziach są raczej ich nieodłączną częścią. Tym razem jednak jest ktoś
komu zależy na tej osobie z XX w. Kto to jest? Ktoś na tyle ważny iż gracze będą
robić wszystko, a czasem więcej, by nasza "przebudzona" mogła się z tym kimś
spotkać. Ktoś tak wpływowy iż jego wdzięczność będzie dla graczy bardzo wielkim
prezentem, choć jeśli nie wykonają zadania z jakichkolwiek przyczyn to...
Preferowany sposób gry graczy:
      
Pokazać świat cyberpunka. Niech pokażą jak go czują, widzą i jak go rozumieją.
Mają pokazywać jak i dlaczego (motywy) w nim żyją. To ma być teatr emocji,
spontaniczności, elokwencji i tłumaczenia się z łamania moralnych zasad (ale
założenia, co? :).
Jaki jest plan MG?
      
Ze względu na to, iż przygoda była zrobiona dla kogoś początkującego, kogoś kto
zostanie rzucony na pastwę tych, co już jakiś czas grają, cały ciężar pokazania
świata skoncentrował się na "odciążeniu" MG, nie tylko ze względów praktycznych. Po
prostu lepiej jak wyjadacze będą starali się wytłumaczyć początkującemu jak widzą
świat w którym grają (innym aspektem "wprowadzenia" nowego gracza jest to, iż aktywny udział w sesji jest, moim zdaniem, dużo lepszy niż po prostu rozmowa z graczami, a potem rzucenie takiego początkującego na głęboką wodę). Aby jeszcze uwypuklić odwzorowanie świata przez starszych
graczy osoba początkująca dostaje zadanie, w postaci hasła jak grać, następującej
treści: O wszystko pytaj, bo świat jest taki jakim go rozumiesz, a nie jakim
jest. Można jeszcze wytłumaczyć początkującemu dlaczego został 24 lata temu
zamrożony (choćby dlatego iż był chory na nieuleczalną chorobę, a w projekcie
rządowym, który testował komory dla armii dla celów lotów gwiezdnych, dostał się ze
względu na ojca generała, czy coś w tym stylu). Dlaczego nacisk jest położony na
pokazanie świata CP2020 z uwzględnieniem etyki? Po pierwsze, dlatego iż grała z
nami dziewczyna, a po drugie, żeby gracze mogli się trochę głębiej zastanowić nad
sensem egzystencji w takim świecie.
      
Teraz o co chodzi, czyli co MG powinien zrobić aby pokazać ów świat: Po
pierwsze, sesja z założenia powinna się źle skończyć. Może to odbyć się poprzez
śmierć wyjadaczy albo początkującego - ale tylko wtedy kiedy starsi gracze już
zdążą go polubić. Intryga była dość prosta i nie będę rozpisywał się zbyt wiele:
gość który ich wynajął (nazwijmy go Wilson - bardzo wpływowy korp w NC, który nie mógł sobie pozwolić na niewykorzystanie takiej sytuacji, jak pojawienie się naszej przebudzonej, dla własnych celów), oczywiście poprzez swojego
człowieka (który pojawiając się naszym graczom w towarzystwie kilku mięśniaków i z całym reputacyjnym sprzętem), postanawia "poświęcić" naszych herosów (poprzez wynajęcie ich). No cóż po prostu polityka. W tym
celu wysyła 2 grupy specjalne by odnalazły naszych bohaterów (choćby dzięki
zainstalowanemu nadajnikowi w ciele naszej przebudzonej) i porwały dziewczynę -
co miało pomóc naszemu korpowi w dalszych działaniach (choćby przekonaniu
konkurencyjnego korpa iż ma jego rodzinę, by ten coś dla niego zrobił).
Przeciwnicy Willsona (konkurencyjny korp, równie wpływowy i chcący przejąć stanowisko Willsona lub po prostu całkiem inna megakorporacja) również wysyłają 2 oddziały by również złapały dziewczynę (i
naszych graczy jeśli zdołają, bo jeśli nie, to można ich wyeliminować, a może nawet
puścić wolno), aby skompromitować Willsona lub po prostu mieć w swoich rękach kolejną kartę przetargową w korporacyjnych machinacjach. Właściwie cała intryga, którą tu
przykładowo zarysowałem nie jest istotna dla naszych graczy, poza faktem
spotkania z owymi drużynami (4 dobrych Solo z fajnymi zabawkami na drużynę lub jakiekolwiek inne spotkania ekip wysłanych przez Willsona lub jego przeciwników).
Niespodzianki w samej przygodzie:
      
Nie urywam iż umieszczenie akcji w Szarej Strefie było celowe. Jak jednak
prowadzić samą akcję? Tutaj wchodzą do gry ilustracje, które przedstawiają po
kolei: widok obszaru poszukiwań z lotu ptaka [1] (widać ujawnione wejście do
starego kompleksu bunkrów - właściwie odkrycie bunkra, przez wybuch było głównym powodem interwencji korpów), widok ze środka wyrwy [2], okolica z uwzględnieniem
środków transportu [3] oraz jedna z uliczek Szarej strefy [4].
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
      
Wszystko to by początkujący i reszta
graczy mogli bardziej poczuć świat CP2020 w którym: wiadomo jak to w Szarej Strefie: jakieś pijane i uzbrojone grupy punków, małe i duże grupy gangów, jacyś
żebracy i luje, którzy też potrafią coś zrobić, gdy poczują korzyść. Ogólnie
normalna brutalna rzeczywistość z dużą ilością niebezpiecznych sytuacji. Szczerze
mówiąc osobiście przygotowałem tylko 4 spotkania (z grupami wysłanymi przez
korpów) oraz 3 inne z losową grupą punków ulicznych lub gangiem. Przedstawiam tu przykładowy opis takiej grupy:
| Przeciętne, małe, uzbrojone grupy 3-6 (K4+2) | |
|
Przeciętny: INT 5      REF 6    TECH 3    OP 5 ATR 5    SZ 5       SZYB 6     BC 5 EMP 6   Bieg 18  Skok 4,5  Udźwig 36 |
Lepszy gość: (dwóch na sześciu) INT 5     REF 8     TECH 6     OP 7 ATR 5   SZ 5        SZYB 7      BC 7 EMP 6  Bieg 21  Skok 5,25  Udźwig 40 |
      
Oczywiście MG może wymyślić jakiekolwiek spotkania. Punktem kulminacyjnym
powinno być natomiast pozwolenie graczom na przenocowanie gdzieś w jakimś budynku
i w tym czasie pobudzenie między nimi rozmowy na różne tematy: choćby etyczne w
odniesieniu do świata w jakim żyją - chodzi właśnie o to by osoba początkująca
mogła być sobą i zadawać graczom pytania bezpośrednio w czasie sesji.
JAK PRZEBIEGŁA SESJA?
      
Jeśli ktoś jest zainteresowany tym jak wyglądała sesja, którą prowadziłem, odsyłam do artykułu "Raport z sesji" w którym opisane zostały zmagania moich graczy podczas tej przygody. Jak grali zostawiam ocenie historii, choć muszę przyznać iż zakończenie było całkiem niezłe.
...Stała i patrzyła jak ludzie którym zaufała próbują dotrzymać słowa. Jeden z
nich podbiegł do furgonetki od strony kierowcy, drugi zaś wyciągnął obrzyna i
stał w odległości jakichś 2m od samochodu. Po chwili pierwszy z nich zastrzelił
kierowcę co w konsekwencji spowodowało iż ze środka samochodu ktoś puścił serię z
karabinu. Na tę sytuację zareagował drugi z nich. Strzał z obu luf swojej
obciętej śrutówki, jednak blacha karoserii zminimalizowała jego efekt. Osoba w
środku zareagowała natychmiast posyłając w jego stronę grad kul; właściciel
obrzyna upadł na ulicę. Pierwszy z nich odbiegł w tym czasie od samochodu jak
najdalej mógł, ale obrażenia które otrzymał pozwoliły mu na przejście zaledwie
kilku metrów. Postać z samochodu wyszła: sprawdziła martwe ciało obrzyniarza
kopnięciem, a po podejściu do ledwo żyjącego z iskrą w oku opróżniła magazynek i
patrzyła jak kule pozbawiają go życia. Dobrze, że strzelający nie widział gdzie
patrzy umierający...
      
Co miała zrobić? Zaczęła uciekać. Była w świecie którego nie znała. Po jej
opiekunach zostały jej tylko wspomnienia i sweter jednego z nich; za duży, ale
ciepły. Co teraz zrobi w wielkim mieście, sama i bez przyjaciół?...