Nie chcę od razu zmieniać koncepcji grania, ale mam kilka uwag na jego temat.
Dzisiejsza brzmi: Kto ma opowiadać?
      
Słowo "opowiadać" nie jest przypadkowe i nie ma zbyt wiele wspólnego ze stylem
prowadzenia zwanym storytellingiem. Opowiadanie oznacza kto tworzy przygodę, a
nie jak ją prowadzi, choć styl prowadzenia ma bardzo wiele wspólnego z łatwością
z jaką możemy opowiadać. Oczywiście odpowiedzi na postawione przeze mnie pytanie
są dwie: MG lub gracze.
Mistrz Gry.
      
Sama funkcja MG'y wymaga pewnych zdolności w tym kierunku, bo w kóncu to on
jest zmysłami graczy i ich jedynym łącznikiem ze światem przez niego kreowanym.
Czy MG powinien opowiadać barwnie, czy rzucać krótkie i konkretne hasła? Zależy
to oczywiście, moim zdaniem, od umowy z graczami, albo od tego co prowadzący chce
przekazać. Ja osobiście kiedy prowadzę CP 2020 to raczej "oszczędzam" słowa. Nie
mówię iż to źle czy dobrze. Jeśli jednak chciałbym pokazać grającym jak widzę
świat, czy opowiedzieć w nim jakąś historię to chyba powinienem zacząć wbogacać
opisy i mówić, dużo mówić. Jest tu jeszcze drobna sprawa samego podejścia do
sesji RPG. Jeśli ktoś traktuje sesje jako jedyny sposób opowiadania swoim graczom
(jeśli to MG) lub innym (jeśli to gracz) o świecie w którym się znajdują, to
rzeczywiście nic nie będzie w stanie wytłumaczyć ubogiego słownictwa, bo po
prostu będzie tu one nie na miejscu. Jeśli jednak ktoś traktuje sesje jako swego
rodzaju poligon na którym "sprawdza" zachowania się innych i opowiada własne
historie, bo wcześniej spędził godziny na rozmowach na temat świata, to
rzeczywiście rozumie się z innymi w półsłówkach. Innym ze sposobów pokazania
świata jest po prostu pokazanie graczom wcześniej przygotowanej ilustracji w
formie rysunków, zdjęć, filmów, skrawków do przeczytania itp. rzeczy. Jednak jak
powiedziałem MG kreuje świat i pokazuje go graczom, a co jeśli to właśnie oni
chcą pokazać świat Mistrzowi Gry?
Gracze.
      
Pewnie słyszeliście stwierdzenie iż ktoś nie umie opowiadać, czy to dowcipów,
historii z jego życia, czy czegokolwiek innego. Jeśli jednak chciałby coś
opowiedzieć to co? Wspomniałem o wypowiedzeniu tego jak widzimy świat w którym
gramy (prowadzimy). Jednak nie o to zupełnie mi chodzi, to iż ktoś nie potrafi
opowiedzieć świata który chce pokazać to jeszcze nie powód by nie mógł go
pokazać. Chciałbym raczej poruszyć temat tego czy i jak gracze mogą być
współtwórcami świata w którym grają, nawet jeśli nie potrafią opowiadać to pewnie
potrafią pokazać siebie w świecie w którym się znajdują, a właśnie owo
pokazywanie jest niczym innym jak opowiadaniem innym o tymże świecie. Sprawa
zatem dotyczy metody, a nie umiejętności (choć takowe również są jak najbardziej
przydatne). Teraz mały przykład (świat: CyberPunk 2020):
MG: Wchodzicie do lokalu, kolejna mordownia w wolnej strefie z hasałem w środku.
G1: To ciekawe iż jeszcze robią imprezy w opuszczonych halach fabrycznych.
G2: Rzeczywiście, ale przynajmniej jak się robi imprezkę w opuszczonej
elektrowni nie trzeba zbytnio kombinować z podłaczeniem elektryczności na
takim zadupiu. Przecież w promieniu dobrych kilku kilometrów nikt nie
pobiera tyle energii co ta buda. Stare dobre podziemne łącza energetyczne.
G1: No dobra, gdzie tu jest bar?
MG: Dostrzegacie bar na drugim końcu sali.
G2: Może wystrzelam ci do niego drogę, nawet bym nie stracił więcej niż 3
magazynki na wyczyszczenie drogi do wszystkiego (cyniczny śmiech).
itd...
      
No dobra, a teraz mały komentarz. Niewątpliwie widać tu dość duży udział
graczy w wykreowaniu tego lokalu, ilości ludzi, nawet opisu okolicy. Jasne iż
liczba ludzi określona ilością pocisków w magazynkach karabinu to nie wszystko, a
opis okolicy mówiący o braku powszechności w używaniu elektryczności to tylko
początek. Jednak nawet po tak krótkim opisie możliwości co do kontynuowania jest
wiele. Moim zdanie w tym wszystkim najważniejsze jest to iż gracze opowiadają
swój świat MG'owi. Jednak takie granie to przede wszystkim współpraca i jej chęć.
Załóżmy iż MG powie: słuchajcie teraz wy mi opowiadacie co widzicie. Co mogą
sobie pomyśleć gracze? MG nic nie przygotował, albo nie ma weny i zwala robotę na
nas. Może to tak wyglądać, jednak kiedy prowadzący opowiada co widzą postaci jego
graczy niemal zawsze gdy coś widzą, to kto ma inicjatywę opowiadającego?
      
Nie chcę zbytnio roztrząsać kiedy gracze powinni opowiadać, a kiedy nie. Dla
mnie to proste, gracze mówią MG'owi, że chcą i sprawa załatwiona, MG pozwala im
opisać świat takim jak go widzą. Ma to wiele dobrych stron, szczególnie dla
początkujących postaci graczy. Tak, jeśli gracze grają amatorami to taka sytuacja
doskonale pozwoli im oddawać takie lokale w których "czują się na siłach" coś
zrobić. Zresztą jeśli gracie w sposób mało szablonowy tzn. MG wymyśla jedynie
zarys przygody to takie sytuacje są doskonałe byście (przede wszystkim gracze)
pokazali jak chcecie by wyglądał i jak wygląda świat w którym prowadzicie swoich
herosów. Może z czasem gracze nabiorą takiej wprawy iż MG będzie z zaciekawieniem
słuchał jak grający opowiadają mu jakieś niezwykłe przygody swoich bohaterów, a
on będzie tylko przypominał o zasadach systemu i odgrywał BN tak jak kiedyś
gracze prowadzili swoje pierwsze postaci.
      
To oczywiście tylko początek możliwości wzajemnego opowiadania, jednak cel jest
chyba klarowny: wspólna zabawa. Jak i kiedy pozwalać graczom opowiadać zależy od
MG, bo jeśli gracze zamiast umiejętnie kreować sobie małe schodki pomocnicze co
jakiś czas robią sobie windy pomocnicze albo, co gorsza, teleporty - trudno,
zawsze z nieba mogą spadać słonie, czy żaby - często mi się myli.