Jaskinia Trolli



       W tym dziale umieszczane będą różne dziwne, czasem śmieszne artykuliki, które czasem będą bawić, a czasem wprowadzać w ogłupienie. Tym razem są to dwa dialogi. Powstały one, aby gracze mogli poćwiczyć przed sesją, aby opanować sztukę dyskusji.



(Pomysły tu zawarte zostały zaczerpnięte z seriali produkcji wenezuelsko-argentyńskiej)

A: John Huan de la Hoja Enrikes.
B: Bruno von de la Santos Moralez.
C: Lopez
C: - Witaj Johnie Huanie de la Hoja Enrikes.
C: - Pozdrawiam Cię Bruno von de la Santos Moralez.
B: - Witaj Lopez.
C: - Witaj Lopez.
A: - Przyszedłem was odwiedzić Bracia.
B: - Johnie Huanie de la Hoja Enrikes, Lopez przyszedł nas odwiedzić.
A: - Tak Bruno von de la Santos Moralez, Lopez przyszedł nas odwiedzić.
B: - Czego zatem od nas chcesz Lopez.
C: - Chciałbym być tak Wielki jak wy drodzy Bruno von de la Santos Moralez i
Johnie Huan de la Hoja Enrikes i mieć długie nazwisko, pragnę by wszyscy wymawiali moje imię przynajmniej przez sekundę. Przychodzę zatem by prosić was abyście mnie polecili Huanowi de la Moralez Enriko von Bruno Sendiji.
A: - Czy nie prosisz o zbyt wiele Lopez?
C: - Ależ Johnie Huanie de la Hoja Enrikes, wiem iż to wiele ale proszę tylko o danie mi szansy by móc dumnie chodzić z uniesioną głową.
B: - Jakem Bruno von de la Santos Moralez, damy ci wraz z Johnem Huanem de la Hoja Enrikes szansę na widzenie się z Huanem de la Moralez Enriko von Bruno Sendiją. Jednak musisz nam coś obiecać Lopez.
C: - Cóż takiego Bruno von de la Santos Moralez.
A: - Bruno von de la Santos Moralez chciał powiedzieć iż nie możesz nam przynieść wstydu Lopez. Musisz przed nami złożyć przysięgę.
C: - Och czcigodni Bruno von de la Santos Moralez i ty Johnie de la Hoja Enrikes, zrobię co zechciecie by móc uraczać moje uszy długością wymawianego przez innych nazwiska które pragnę dostać od samego Huana de la Moralez Enriko von Bruno Sendiji.
A: - Lopez nie ściemniaj. Powiedz lepiej co ty potrafisz robić by zasłużyć za długie nazwisko i służbę u Huana de la Moralez Enriko von Bruno Sendiji.
C: - Huan de la Moralez Enriko von Bruno Sendija może mnie wykorzystać do robienia różnych rzeczy. Potrafię: Kopać leżących,
A i B: - Ooo
C: - Bić staruszki wracające z kościoła,
A i B: - Oooo
C: - Biegać za dziećmi i wyrywać im lizaki przez cały dzień,
A i B: - Ooooo
C: - Jednak drodzy Johnie Huan de la Hoja Enrikes i ty Bruno von de la Santos Moralez największą mą umiejętnością, którą ćwiczyłem latami jest zmywanie naczyń.
A i B: - Oooooooooooooooooooo.
A: - No Lopez, nigdy nie myślałem iż masz tak wielki potencjał. Co ty na to Bruno von de la Santos Moralez przyjacielu, kompanie, czasem oprawco i bracie.
B: - No, Johnie Huanie de la Hoja Enrikes mój drogi bracie, kompanie i chłopcu na posyłki Huana de la Moralez Enriko von Bruno Sendiji. Niech Lopez składa przysięgę, bo za 10 minut musimy napaść i zgwałcić kolejną Senioritę, autobus z amerykańskimi turystami nie będzie czekać. Musimy przecież utrzymać opinię na temat naszego kraju, jako o najbardziej krawamym i brutalnym miejscu na ziemi.
A: - No Lopez mów.
C: - Jakom Lopez, składam wam obietnicę szanowni Bruno von de la Santos Moralez i Johnie Huan de la Hoja Enrikes, że będę wiernie służył Huanowi de la Moralez Enriko von Bruno Sendiji by zdobyć długie nazwisko i rozpowszechniać i umacniać stereotypy o naszym wspaniałym kraju.
B: - No dobra Lopez spadaj już, jutro przyjdź do rezydencji Huana de la Moralez Enriko von Bruno Sendiji. Będziemy tam na ciebie czekać.
A: - No myk, myk...

       Jest to krótka scenka o meksykańskich wieśniakach i o ich honorze, codziennej pracy i problemach, napisana przez ich największego z poetów Joshe Vascues Enriko de la Martinez Moralez von Vitoros Antonios'a. Dialog ten należy do kanonu propagandowych ulotek ambasady Meksyku w USA i krajach Europy.


GTS






B-Bill
Ł-Łill
K-Kill

B - Ostatnio przyszła mi na myśl taka rzecz. Obecnie na świecie na 100 mężczyzn przypada średnio 108 kobiet. Nieraz udowodniono, że kobiety mają większe predyspozycje do tego, aby być lesbijkami, niż faceci, aby zostać gejami.
Ł - Masz racje. Gadałem raz z taką jedną na ten temat. Ona twierdziła, że ciało kobiety jest piękne, w przeciwieństwie do ciała mężczyzny i stąd tak się dzieje.
K - A tam głupie gadanie. Ciało mężczyzny, też jest piękne, ale na inny sposób. B - Ja też tak uważam. Myślę także, że dzieje się tak, ponieważ kobiet jest za dużo na świecie i jak wiadomo, nie starcza dla nich facetów.
Ł - W krajach, w których mężczyźni mogą mieć wiele żon, taki problem chyba nie istnieje.
B - Całkiem możliwe. Ale co jest ważne? Otóż kobiety przez to, że mogłyby nie znaleźć sobie partnerów w płci przeciwnej, znajdują sobie ich we własnej płci. Stąd ten cały problem.
K - Chyba masz rację. Czyli najlepszym sposobem, aby rozwiązać nasz problem, jest zmniejszenie liczby kobiet, do takiej ilości, aby 100 kobiet przypadało na 100 mężczyzn.
Ł - Otóż to, ale w ten sposób faceci nie mieliby tak dużego wyboru jak teraz.
B - Stoimy o włos od wojny domowej, a ty martwisz się takimi rzeczami.
K - No właśnie.
Ł - No dobra chłopaki, ale jak rozwiązać nasz problem.
B - Są dwa wyjścia. Trzeba te babki wytłuc.
K - A co z obrońcami praw zwierząt?
B - Coś wymyślimy.
Ł - A to drugie wyjście?
B - Z badań naukowych wynika, że kobieta przed stosunkiem, w którym zostanie zapłodniona, powinna wypić szklankę mleka zawierającego procent tłuszczu ok. 3,14, a w ciągu 3-ego miesiąca ciąży powinna jeść dużo kiszonych ogórków, ale koniecznie prosto z beczki. Dzięki temu urodzi ona chłopczyka.
Ł - Wszystko fajnie, ale najlepiej zastosować obie metody, bo druga jest dobra, ale działa z dużym opóźnieniem, a nie muszę ukrywać, że zależy nam na czasie, pierwsza za to jest błyskawiczna, więc na niej należy się skupić.
K - Najlepiej będzie dodać truciznę do tabletek antykoncepcyjnych. Ofiara, po 13 sekundach od zażycia, zaczyna walić głową w mur, do póki nie dostanie wstrząsu mózgu.
B - Niezłe.
Ł - Ja też tak myślę.
B - Nic nie stoi na przeszkodzie, aby wprowadzić oba plany w życie. Jeśli chodzi o drugą metodę, to podszyjcie się pod lesbijskich bojówkarzy o roznieście po całym kraju, wieść o tym, że dzięki takiej kuracji rodzi się zdrowa i piękna feministka.

       Nadzwyczajny zjazd w kwaterze głównej członków rządu Chile. Debata ta dotyczyła, rozwiązania problemu lesbijek, które pod pretekstem zdobycia dla siebie odrębnych praw, chciały obalić rząd.


Paweł Montwiłł