Spis treści Warhammer Fantasy Battle

 

Vallenthorn

Strategia

Myślałem ostatnio znów nad strategią i wymyśliłem, że armię można rozpatrywać z trochę innego niż zazwyczaj punktu widzenia. Można otóż zastanowić się, czy bohaterowie są w niej rozpisani jako pomoc dla regimentów, czy może jest odwrotnie (choć zazwyczaj jest pomieszanie...). W związku z tym mogę udzielić pare rad tym, którzy pierwszy raz.....

Skoro mamy rozpisywać armię, której bazą będą BOCHATEROWIE, tych rozpisujemy na początku. Trzeba pamiętać oczywiście o tym, że nie tylko muszą być potężni samemu, ale także dobrze by było, gdyby się wspierali, np. mag może rzucać czary na przeciwników lorda itp. Najważniejsze jest, by bohaterowie po prostu "doszli" do wroga. Dla tego najlepiej przydzielać im szybkie i w miarę odporne regimenty, które nie uciekną łatwo z pola bitwy.

Sprawa ma się trochę inaczej, jeśli podstawą naszej armii mają być regimenty. W tym przypadku rozpisujemy je jako pierwsze. Bardzo ważne jest, by posiadać regiment blokadę (taki, co przytrzyma wroga, np. wardancers/ flagellants). Istotne jest też obstawienie flank silnych regimentów słabszymi (jakimikolwiek , ale najlepiej- strzelającymi). Zapobiegnie to ich zatrzymaniu. Każdy ważny oddział powinien mieć bohatera z co najmniej jednym wolnym miejscem na przedmiot, którym wspomoże regiment. Przedmioty, które najlepiej wlepić w to miejsce to np. Crown of Command lub Ruby Chalice (tylko przy dużych jednostkach). Należy pamiętać, że wyjątkowo przydatny jest tu także Sword of destruction, przeciw silnym wrogim bohaterom. Trzeba też pamiętać o bohaterach kamikadze, których najlepiej wsadzić do regimentu- blokady. Trzy ich najważniejsze przedmioty to oczywiście Heart of Woe, Dark Mace of Death i Black Amulet. Sztandary oczywiście wspomagające celność, armour save i wyniki walki. Pamiętać trzeba jednak, żeby bohatera ze Swordo of Destruction nie stawiać koło postaci z przedmiotami...... Także i magia powinna być skierowana w stronę wspomagania oddziałów. Dobry wybór to The Collage of Grey Magic. Radiance of ptolos, Bridge of Shadows i Horn of Andar są w sam raz.

No i to w sumie tyle. Krótko, ale właśnie wyjeżdżam na Mazury....... Życzę samych udanych bitew (co nie znaczy, że samych zwycięstv). Pamiętajcie, że złoty środek podobno leży gdzieś pomiędzy.......

Na górę strony