Spis treści Jam Session

 

Walos

Co słychać w NIGHT CITY czyli muz@ AD 2020

Popraw cybergogle, zapnij skórzaną kurtkę pod samą szyję, ostatni raz sprawdź swoją nowiutką Arasakę, wciśnij PLAY? i gra muzyka.

Tak jak obiecałem poprzednio dziś koniec ogólników, zabieramy się do konkretów. Zdecydowałem, że kilka najbliższych tekstów będzie zaprezentowanych w formie, którą dzisiaj widzicie. Czyli konkretna muzyka do konkretnego systemu. Myślę, że to powinno się sprawdzić, jeśli natomiast macie inne sugestie to piszcie.

Dziś CP2020. Wszystko już przygotowane, światła przygaszone, gdzieś w rogu denerwująca mruga jarzeniówka, powietrze przepełnione papierosowym dymem, jeszcze tylko fajne tło muzyczne i można zaczynać. Co wybrać? W podręczniku sugerują aby było głośno i rockowo. Jak dla mnie trochę zbyt wielkie uogólnienie. Nawet w Night City czasami jest cisza, ale o konkretnych lokalizacjach za chwilę. Rockowo? Na pewno nie klasycznie, więc jeśli zaświeciły się wam oczy, że będziecie mogli na sesjach usłyszeć swoje ulubione kawałki Metalliki, Ironów, czy Red Hotów to czytając dalej ten tekst będziecie bardzo rozczarowani. Nie ten klimat moi państwo. [Czy ten koleś przestanie w końcu chrzanić i poda jakieś tytuły?]
[Spoko, przyjacielu, zrozum płacą mi od słowa ;) ]
Teraz podzielę uniwersum CP 2020 na kilka kluczowych miejsc i zaproponuję wam po kilka tytułów do każdego z nich.

ULICA NIGHT CITY

To zapewne jedno z najczęściej odwiedzanych miejsc w NC, i tu faktycznie musi być GŁOŚNO. Nie bójmy się zmusić naszych wzmacniacze do odrobiny wysiłku, one to naprawdę lubią! Ulica krzyczy, i to musi być słychać. Ma być ostro, agresywnie, zakręcono i nowocześnie. Proste prawda? A i jeszcze jedno, dobrze by było gdyby teksty również trzymały klimat. Zacznijmy więc od czegoś zbliżonego do klasyki:

SEPULTURA: CHAOS A.D.

Wyd.: Roadrunner Records 1993

Płyta wybitna, wspaniała muzyka, która ma w sobie to wszystko czego potrzeba nam do stworzenia wspaniałego klimatu na sesji. Zresztą wystarczy spojrzeć na okładkę. Właśnie o to nam chodzi. Dla opornych jeszcze próbka tekstu:

Chaos A.D
Disorder unleashed
Starting to burn
Starting to lynch
Silence means death
Stand on your feet
Inner fear
Your worst enemy
Refuse/Resist

Ta płyta się na pewno sprawdzi. Kolejne propozycje będą miały coraz mniej wspólnego z rockiem, pójdziemy coraz bardziej w stronę industrialu i elektroniki. Ale aby przeskok nie był zbyt gwałtowny to przedstawiam kolejna lekturę obowiązkową przygotowaną nam przez Maxa C.

NAILBOMB: POINT BLANK

Wyd.: Roadrunner Records 1994

Wspaniałe połączenie muzyki gitarowej z możliwościami które daje elektronika. Zakręcone sample, w niektórych kawałkach aparat perkusyjny a do tego wściekłe wokale i anarchizujące teksty. Niezapomniane wrażenia gwarantowane.

Te dwie propozycje nadają się znakomicie do zakamarków opanowanych przez boosterów, gdzie kulę wiszą w powietrzu (dosłownie). Jednym słowem wspaniały akompaniament do Strzelaniny Piątkowej Nocy. No ale jak wiemy nie samym ołowiem żyje człowiek. A więc spokojniejsze ulice:

LARD: PURE CHEWING SATISFACTION

Wyd.: Alternative Tentacles 1997

Tym razem nie sugerujcie się okładką. Chociaż, jakby się dłużej zastanowić? Mniejsza o to. W każdym razie jak otworzycie wkładkę wszystko stanie się jasne. Ten zespół tworzą przede wszystkim gitarzysta zespołu Ministry i wokalista Dead Kenndys. Kolejny wspaniały album, ponownie klimatyczne, zaangażowane politycznie teksty i ostra szybka muzyka obficie okraszona elektroniką. Proste granie, ale wspaniale, nowocześnie zaaranżowane. Kolejna z płyt niemal idealnie dopasowana do naszego klimatu. Czyżby oni wszyscy grali tak jak my w CP?

Skoro LARD to oczywiście również MINISTRY.

MINISTRY: FILTHPIG

(uwaga ta płyta jest w tej chwili przeceniona: 34,90 Planet Music W-wa)

Po prostu posłuchajcie. Gitarowy czad, przejmujący wokal, sample, raczej jako tło do bardziej subtelnych intryg.

A na koniec ulicznej opowieści według mnie jedno z najciekawszych wydarzeń muzycznych ostatnich lat. Totalny odjazd, 100% Cyberpunka. Tak zawsze sobie wyobrażałem muzykę do CP, ale szczerze wątpiłem czy coś takiego uda mi się teraz odnaleźć. A jednak, panie i panowie przedstawiam zespół

ATARI TEENAGE RIOT

Kwartet: dwie wspaniałe dziewczyny i dwóch odjechanych kolesiów. Wyobraźcie sobie czwórkę punków, którzy odrzucili gitary, siedli za konsoletami i zaczęli tworzyć muzykę ekstremalną, brudną i wściekłą. Uwierzcie mi, oni są naprawdę idealnym przykładem kapeli z Night City. Niestety ciężko ich dostać, ale naprawdę każdy fan CP musi to cudeńko mieć.

Mógłbym długo jeszcze wymieniać, ale ważne abyście mniej więcej załapali o jaki klimat chodzi. Jeżeli chcecie więcej to zainteresujcie się zespołami FEAR FACTORY i NIN.

POD POWIERZCHNIĄ

Kanały, ścieki, wnętrza fabryk, podziemne zakamarki. Bywało się tam, co? Do tych scenerii idealnie pasować będzie muzyka z naszej ulubionej gry QUAKE. Stworzona przez Trenta Reznora z NIN. Tę płytkę zapewne większość z was posiada (mam nadzieję), więc nic więcej pisać o niej nie będę.

NOCNE KLUBY

Ludzie są różni, bawią się przy różnej muzyce i to miejmy nadzieję nie zmieni się nawet w 2020. Zacznijmy więc od klubów popularnych puszczających muzykę łatwą, lekką i przyjemną. Tu proponuję zacząć od zespołu RAMMSTEIN, najlepiej pierwszej płyty. Nada się również M. MANSON, i trzecia płyta KORN "FOLLOW THE LEADER". A, warto również pamiętać o zespole PRODIGY.

A co w mniejszych bardziej niezależnych klubach. Tu warto wykorzystać kapele "uliczne", warto również szukać albumów koncertowych, gdyż w tych miejscach często zamiast DJ pojawia się właśnie jakiś band. Koncertówki ATR, czy NAILBOMB: PROUD TO COMMIT COMMERCIAL SUICIDE sprawdzą się znakomicie.

I tu jeszcze jedna wskazówka, jeżeli macie możliwość to puszczajcie to naprawdę głośno. Niechaj gracze muszą dosłownie krzyczeć do siebie z metra aby cokolwiek usłyszeć. W końcu to dyskoteka.

BIUROWCE, REZYDENCJE WYŻSZYCH SFER

Tu musi być bardziej sterylnie, momentami nawet sennie, jednak stale nowocześnie. Zdecydowanym faworytem będzie tu VANGELIS: BLADE RUNNER. Bez komentarza. Pamiętajcie tu jest zazwyczaj cicho.

PUSTYNIA, NOMADZI

To miejsca gdzie komputeryzacja nie zaszła jeszcze tak daleko jak w mieście. (lub tak to tylko wygląda). Tu zaproponowałbym puszczenie czegoś bardziej z klasyki, ideałem byłby np. DEZERTER: UNDERGROUND OUT OF POLAND. Z pewnością jedna z najciekawszych płyt polskiego punka. Surowe garażowe brzmienia, radykalne teksty. Jednym słowem pustynia punkiem stoi. Jeżeli macie płytę na której muzykę zdefiniować można jako: trzy akordy, darcie mordy to o to właśnie nam chodzi. Podam jeszcze jeden tytuł, naprawdę bardzo Nomadzki POST REGIMENT: TRAGEDIA WG POST REGIMENT. Czad, brud, wściekłość, garaż, anarchia. Nic dodać, nic ująć.

Ok, tyle tytułów. Macie tu zestaw kilku płyt które z pewnością będą wspaniale współgrały z waszą narracją. I jeszcze jedna wskazówka. Nie zapominajcie o kontraście. Naprawdę duże wrażenie potrafi zrobić np. puszczenie w China Town jakiejś starej chińskiej muzyki ludowej, albo zaprowadzenie graczy do klubu gdzie w jednym z kątów kilkudziesięcioletni murzyni grać będą jazz. To działa.

Do usłyszenia.

Na górę strony