| |
Kolejny początek |
"Żeby mnie się chciało tak, jak mnie się nie chce" Wypalenie nie jest zjawiskiem nowym i w wielu zawodach i przy wielu stylach życia, zwłaszcza aktywnych umysłowo, jest to norma. Czasem po prostu przychodzi przemożna chęć olania wszystkiego i leżenia brzuchem do góry przez cały dzień, a w przypadku naszych RPG'ów po prostu znika ochota na granie/prowadzenie. Nie będę tu przytaczał przykładów jak z tym walczyć, choć może pośrednio mogę w tym pomóc. Chciałbym po prostu pokazać jak można racjonalnie tłumaczyć sobie lenistwo lub jego brak. Po pierwsze: Po co? Jedno z najbardziej filozoficznych pytań. Jeśli chcemy coś zrobić lub nie mamy na coś ochoty odpowiedź na to pytanie jest zasadniczym motorem inicjatywy lub dalszym powodem do upajania się bezczynnością. Należy jednak pamiętać iż definicja "chcenia" jest dla wielu ludzi różna, nie możemy popadać w porównania. Określmy czy nasza bezczynność jest po prostu potrzebą odpoczynku, czy brakiem pomysłu na dalsze spędzanie czasu. Po drugie: Dla kogo? Nie wolno zapominać ż ogrom rzeczy robimy dla innych, bardziej lub mniej świadomie. Zależy nam na uznaniu, czyli systemie kar i nagród, a inni ludzie to ich doskonałe źródło. Jeśli zależy nam na kimś to pewnie coś tam dla tej osoby zrobimy. Pamiętać jednak należy iż robić coś dla kogoś bo tak wypada, a robić coś dla kogoś bo dostarcza nam to satysfakcji i przyjemności to zupełnie dwie inne sprawy. Po trzecie: Co ja z tego mam? Zysk i straty to mechanizm ekonomiczny działający również u ludzi w kwestiach nie bezpośrednio ekonomicznych, choć niewątpliwie wciąż rozporządzamy naszymi zasobami energii. W RPG zysk może nie być bezpośrednio widoczny, szczególnie u MG'ów, którzy po wielu przygotowaniach nie dostają nawet słowa podziękowania: Manifest do graczy: GRACZE, DOCENIAJCIE SWOICH MG'ów. Szczerze mówiąc ja prowadzę przede wszystkim i fajnie jest gdy gracze coś tam napomkną o tym jak im się grało, a jak zadadzą kilka inteligentnych pytań to już jest bardzo dobrze. Zatem, w rozważaniach na temat "chcenia" pomyślcie trochę w przyszłość, czasem zmiana perspektywy czasu jest jak najbardziej wskazana. Powodów do rozpatrzenia może być wiele, by spokojnie z chęcią i satysfakcją zasiąść do kolejnej sesji. Jednak jest jeszcze jeden ciekawy aspekt: zaczynanie od początku. Podam przykład z grami komputerowymi: Gram aktualnie w Final Fantasy Tactics, niestety nie miałem opisu do tej gry i trochę mi zajęło jej rozpracowanie. Poznałem już niemal wszystkie jej możliwości i... pojawiła się chęć zagrania od nowa, na spokojnie kontemplując kolejne jej aspekty. Tak można również w RPG. Powoli zacząć od nowa, od nowa grać, prowadzić i od nowa zacząć cieszyć się fabularkami. Może nie jest to dosłowne zaczynanie od nowa, jednak u mnie takie nastawienie iż można zawsze rozpocząć coś od nowa jest wystarczające aby tak zrobić, a o to właśnie chodzi. I na zakończenie: Każdy z nas przeżywa na nowo wiele rzeczy, znajdujemy w nich inne aspekty, czy obserwujemy z innych punktów widzenia. Nie warto robić sobie z tego powodu jakichś kompleksów, po prostu czasem trzeba wiedzieć iż można zacząć raz jeszcze, z innym nastawieniem, z innymi ludzmi, czy w inny sposób. |