| Warhammer Fantasy Role Play |
Kim jesteś, kim byłeś.... |
Rzecz o tworzeniu postaci w WFRP. Często napotkać można opinię, według której tworzenie postaci, a konkretnie jej losowy aspekt, w WFRP jest słabym punktem mechaniki gry tego systemu. Nie zamierzam jednak przerabiać zasad tworzenia postaci lecz pokazać jak można istniejącą mechanikę wykorzystać do uatrakcyjnienia rozgrywki. Być może okaże się, że nie jest ona tak słaba jakby się wydawało, wystarczy tylko umiejętnie ją stosować. Każdy gracz przystępujący do tworzenia postaci zazwyczaj ma już gotowy obraz swojej postaci, jej koncepcję. Gdy okazuje się, że rzuty pomysł ów zniszczyły zaczynają się narzekania. Spróbujmy zatem wykorzystać to zjawisko. Załóżmy, że gracz - nazwijmy go Adam, chce stworzyć postać do WFRP. W jego głowie zrodził się pomysł aby postać była ludzkim czarodziejem. W tym celu muszą zostać spełnione dwa warunki. Po pierwsze SW i Int postaci muszą wynosić 30 lub więcej i po drugie w tabeli losowania profesji trzeba trafić na ucznia czarodzieja (najprostsza droga do kariery maga). Adam przystępuje do losowania cech i tu spotyka go pierwsza przykra niespodzianka teoretycznie niwecząca całą koncepcję. Choć Inteligencję ma wystarczającą to jego Siła Woli jest zbyt niska. MG nie zgadza się na ponowny rzut. Nakłania jednak Adama aby ten nie porzucał swojej koncepcji i dokończył losowanie postaci. Pamiętajmy, że cechy mogą w trakcie gry ulec zmianie poprzez rozwinięcia. Roboczo MG i Adam uznają, że losowana postać marzy na razie o karierze czarodzieja lecz brak cierpliwości i samozaparcia w dążeniu do celu (niska SW) niweczy wszelkie wysiłki w tym kierunku. Adam decyduje się na klasę zawodową Łotr. Na to pozwala mu jego wysoka Inicjatywa. Po czym losuje umiejętności i profesję startową. Zostaje oprychem. Gracz, po chwili zastanowienia, dochodzi do wniosku, że jego postać jest zbyt biedna by móc pokryć koszta nauki u jakiegoś czarodzieja, że o studiach na jakiejś uczelni nie wspominając. W jego umyśle rodzi się teraz tło postaci. Pochodzącego z biednej rodziny chłopaka, który marzy o magii lecz nie ma warunków aby te marzenia spełnić. Wie, że musi uzbierać pieniądze na wykształcenie ale ponieważ ma słabą wolę, nęci go szybki zarobek na drodze występku. Dalej idzie już łatwo. Losowanie wzrostu, wagi czy koloru oczu jest naturalne. W końcu nikt nie może wybierać tych cech. To już sprawa genetyki. Jednak i to można wykorzystać aby uatrakcyjnić rozgrywkę. Jeśli postaci nie podoba się kolor włosów niech je farbuje. Gdy nie chce być grubasem niech stosuje dietę. Takie detale budują bardzo ciekawe tło dla postaci. Kształtują psychikę, wprowadzają głębię. Dodatek "Galeria Bohaterów" i zawarte w niej tabele dodają tylko kolorytu postaci. Adam kończy losować postać. Kilka rzeczy poprawiłby, na przykład wagę, która jest zbyt wysoka. Decyduje więc, że jego postać nie będzie jadała tłustych posiłków. Losowanie Cech charakterystycznych ujawniło też, że postać przeszła ospę i ma blizny co wpływa na jej prezencję. Nikt jednak nie oczekuje od oprycha by wyglądał jak amant. Adam godzi się więc z tym wyrokiem losu - na razie. Jego postać ma już także silną motywację. Za wszelką cenę zostać magiem! Droga będzie trudna i wyboista ale od czego jest MG i wymyślane przezeń przygody? Po kilku pierwszych sesjach postać Adama zarabia odpowiednią ilość pieniędzy by kupić sobie wstęp na Altdorfską uczelnię i otrzymuje PD. Adam stara się grać jak najlepiej, gdyż duża ilość PD to szybsza realizacja koncepcji. Postać tymczasem uczy się czytać i pisać, zmienia profesję na Służącego, gdyż sprytnie podsunięty przez MG Bohater Niezależny - uczony, ułatwi BG naukę i ewentualne znalezienie nauczyciela. Służący ma też dodatkową zaletę, profesja ta umożliwia rozwinięcie SW. Kolejne sesje przynoszą sukces. Uczony, w nagrodę za wierną służbę, rekomenduje postać Adama jednemu z Altdorfskich magów. Ten przyjmuje BG na ucznia. Kariera stoi przed postacią otworem... Mam nadzieję, że z powyższego przykładu widać jak można wykorzystać losowe elementy (nawet te niepożądane) do zbudowania ciekawej i pełnej dramatyzmu postaci. Co więcej metoda taka pozwala uniknąć wymyślania historii postaci gdyż sama gra ją tworzy. Jeszcze mała uwaga dla MG. Współpracujcie z graczami. Pierwszych kilka sesji warto poświęcić na rozwijanie postaci graczy. Nie na jakieś wielkie, zagmatwane przygody a na scenariusze dające graczom możliwość zrealizowania własnych pragnień i koncepcji. Uzupełni to znakomicie tło, wzmocni postacie i przygotuje je na większe wyzwania. Niech te pierwsze przygody będą preludium do prawdziwych zmagań z Chaosem. Losujcie więc postacie, bo ślepy traf szykuje czasem niesamowite niespodzianki. Podsuwa pomysły, na które inaczej nigdy byście nie wpadli. |