Spis treści Know how


Radagast

Rzecz o kapłanach

Kapłani, księża, czy duchowni w fantasy. Tym zajmę się w tym miesiącu poruszony głównie kilkoma opisami jakie usłyszałem podczas gry "Priestem", artykułami z gazet rpg-owych, i także sytuacjami z książek, które opowiadały o przygodach między innymi kapłanki. Zacznę może od opisów, i będę się starał zobrazować wam o co mi chodzi. Na kilku sesjach, w których miałem przyjemność grać kapłanem nasłuchałem się przerażających rzeczy. MG traktował mnie jako "support" drużynowy tzn: pobłogosław, ulecz, odpędź choróbska itp. czasem pomyśl, ale od walki wara. Mało tego, podczas leczenia nie usłyszałem słowa opisu oprócz tego że lekka poświata spłynęła z mych rąk lecząc rany, gdy MG wypowiadał te słowa, towarzyszył temu turkot kości :). To samo było podczas korzystania z innych nadanych mi mocy. Opisy moich modlitw które naginały i kształtowały korzenie ziemi były baardzo podobne do opisów czarów wszelakich. MG traktował "czar", czyli moje moce (Czary kapłańskie to w ogóle błędne określenie), jak coś najzwyklejszego, jak produkt czarodzieja, JAK ZAKLĘCIE MAGA! I tu pies pogrzebany, otóż zauważyłem to u wielu MG z którymi miałem przyjemność grać, zauważyłem też syndrom mylenia kapłana z magiem u graczy. Przecież kapłan nie używa magii, tylko nadanych mocy. A skąd ma taką umiejętność? Wypływa to tylko z tego że postępuje według pewnych kanonów które narzuca mu dana wiara, którą propaguje. Ma dar, dopóki postępuje według jakiegoś kodeksu, dopóki modli się do swojego bóstwa, odprawia np.: msze, zbiera wyznawców. Wniosek z tego: "Jak Kapłan Bogu, tak Bóg Kapłanowi".

Aby mieć cały czas moc boską, czuć kontakt z bogiem trzeba poświęceń, trzeba trzymać się danego kodeksu wiary, danej biblii, danych przykazań. W innym przypadku moc opuści takiego szarlatana, po co bogu ktoś kto powojuje się na jego imię po to by czerpać własne korzyści? Tu powrócę do narzekań na niektórych graczy. Mówli tylko: "Jestem kapłanem Palladine'a, nie bój się zaraz cię uleczę" owszem ok., ale czy nie lepiej: "Nie ruszaj się dziecko, jeśli będziesz godzien przeleję trochę spokoju Palladine'a na ciebie" lub: "POPROSZĘ PALLADINE'A BY CIĘ UZDROWIŁ". Ostatnia forma jest świetna. Tutaj z kolei pałeczkę przejmuje MG, bo dochodzi do opisu. Poświata może sobie spływać z rąk, owszem, ale co czuje sam kapłan? Ja leczenie opisałem tak ( w wykonaniu kapłana natury, lecz nie druida): "Wzniosłeś ręce do góry, zamykając oczy. Czułeś moc która przepływa przez ciebie, ziemię, wiatr, strumień nieopodal, królika który kilka metrów dalej strzyże z zaciekawienia uszami, czułeś także tą moc w swych towarzyszach. Ujrzałeś lekką poświatę czerwieni na wszystkim tym co żywe i tym co cię otacza. Przytłumiony blask miał tylko Radgonar. Widzisz jak ucieka z niego całe światło: blask życia. Chcąc uzupełnić jego czerwoną aurę, która prawie zanikła zaczerpnąłeś rękami poświatę z rzeczy dookoła: z ziemi, wiatru, strumienia, królika, towarzyszy. Robiłeś to rękoma, lecz nie poruszałeś się. Przyszło ci na myśl że to nie twoje ręce chwytają odrobinkę życia z otoczenia. To były ręce kogoś innego, lecz bardzo znajomego, kogoś, dla którego rzuciłeś pracę w kuźni, dom, i rodzinę. Ktoś dla kogo teraz służyłeś, ktoś kto dał ci szczęście i moc o jakich ci się nie śniło. Gdy uświadomiłeś sobie to poczułeś falę ekstazy która cię ogarnia. Gdy otworzyłeś oczy rany przyjaciela zasklepiły się, a ty trzymałeś na nim ręce." Mojemu graczu bardzo się to spodobało, poczym podszedł do następnego rannego i także go uleczył. Trochę to dziwne po takim opisie wydawało mi się, że szasta swoimi mocami. Więc wpadłem na pomysł "zbiorowego leczenia": gracz informował mnie kogo chce uleczyć, ja walnąłem mu opis, że moc spłynęła na wszystkich rannych, a żeby być w zgodzie z mechaniką odpisał sobie z góry punkty magii. Także użycie nadanych mocy kapłańskich to nie zwykłe wymamrotanie modlitwy i przyłożenie rączek do rannego : poprzez modlitwę mamy kontakt z bogiem, tutaj dzieje się coś czego zwykły wierny nie zaobserwuje, tutaj dzieje się coś wewnątrz duszy kapłana, sięga on sfery niedostępnej nikomu innemu. Sfery boskiej.

Jednakże jak już mówiłem [pisałem] bóstwa wymagają czegoś w zamian. Żądania zamykają się w pewnej księdze [choć nie koniecznie] i moim zdaniem kapłan powinien mieć swój dekalog zawsze przy sobie. W niektórych systemach kapłani, by używać swych mocy potrzebują modlitewników, lub kapitularzy. Pisząc o dekalogu wcale nie mam na mysli wyżej wymienionych ksiąg. W dekalogu zawarte są główne prawdy wiary itp. Każdy szczęśliwy posiadacz biblii powinien dodać sobie do testów przekonywania, nawracania itp. W końcu przecież zawsze daje to przewagę w rozmowie, bo można odwołać się do księgi.

Modlitwy: Gracz nie powinien mówić: "Dobra, wstaję, później modlę się trochę, jem ...." Powinien gdzies na kartce opisać przebieg modlitwy, jak ona wygląda, co jest wymagane do modlitwy, czy kapłan musi być sam itp. A msza ku czci? Jak ona wygląda? Czy ktoś z was pomyślał o odprawieniu takiej ceremonii? Ja nie, a może być pięknie. Może MG po odprawieniu takiej ceremonii udostępni nam moce, ale na pewno przyzna więcej PD-ków :) Powinien także nosić ze sobą symbol boga, w postaci amuletu, wisiorka, czy wspaniałego haftu na swej szacie. W niektórych systemach stanowi on źródło energii, przekaźnik mocy boskich.

Rada dla graczy: Zapiszcie sobie święta swego bóstwa na oddzielnej kartce, jeśli nie ma takich, utwórz je ze swoim MG. Zastanówcie się jak one będą przebiegać, o co w nich chodzi. Pomyślicie jak wyglądają świątynie bóstw [jeśli autorzy systemu pominęli takowe opisy], wymyślcie jakieś fajne wdzianko, interesujący amulet, ciekawą biblię. Także zastanówcie się czemu wasza postać zdecydowała się zostać kapłanem. Czy sumiennie wykonuje swoje obowiązki względem kościoła, i w końcu samego boga? Jakie są wymagania co do postępowania kapłana? Jak wyglądają ceremonie święceń kapłańskich, czy arcykapłańskich? Jaka jest hierarchia, kto stoi u szczebla kościoła? Jakie on ma zadania i gdzie rezyduje? Jakie są główne wykroczenia przeciw bóstwu?

Rada dla MG: Nigdy nie mylcie mocy kapłańskich z czarami! Opisujcie barwnie użycie nadanych umiejętności kapłańskich, pozwólcie graczowi musnąć sfery boskiej, mieć kontakt z władcą, niech gracz poczuje ekstazę, fascynację i strach. Z resztą jak doszliście już tutaj to wiecie co robić :))

Na górę strony