Spis treści Świat Mroku

Mumia


Belphegor The Archdevil

W królestwie Horusa (wstępniak nr 7)

Człowiek jest w dużej części wzrokowcem - wrażenia odbierane przez niego wzrokiem są dla niego bardzo istotne. Stąd od najwcześniejszych okresów historii, po dziś dzień, informacje przekazywane drogą wzrokową należą do najczęstszych i najłatwiej przyswajalnych. Z tego powodu dzisiaj wielką popularnością cieszą się wszelkiego rodzaju symbole, ikony - w prostej, rysunkowej formie informujące nas o czymś. Tę samą rolę pełnią znaki drogowe, prostym, graficznym symbolem zakazujące lub zezwalające na coś.

Innym efektem tego samego zjawiska jest popularność wszelkiego rodzaju komunikacji obrazkowej. Najpowszechniejszym tego przykładem są "ruchome obrazki", czyli telewizja, kino, etc. Jednak bardziej prozaicznym są np. komiksy. Komiks, którego wynalazek przypisuje się Amerykanom, wywodzi się z bardzo antycznych źródeł.

Historie obrazkowe, opowiadane za pomocą rysunków wzbogaconych tekstem, są tak stare jak cywilizacja. Czym innym były rysunki w grotach w Altamirze czy Lascaux? Nie ma już wątpliwości, jeśli chodzi o formę przekazu, gdy oglądamy reliefy czy polichromie z egipskich grobowców czy świątyń. Mamy tu do czynienia z dalekimi protoplastami komiksu.

Sceny, na których mamy przedstawionych bogów egipskich, czy sceny polowań, przyjęć i zabaw dworskich, albo codzienny trud egipskiego rolnika, wzbogacone są hieroglificznymi opisami. W grobowcach fragmenty Księgi Umarłych ilustrowane są przedstawieniami Ozyrysa, który w towarzystwie innych boskich sędziów, ocenia czyny śmiertelnika, który trafił w zaświaty.

W tym miejscu zwracamy uwagę na charakterystyczny kanon egipskiej sztuki - który każe przedstawiać postacie z profilu, jednak oczy i klatka piersiowa są przedstawione en face. Ten sztywny kanon utrzymał się przez praktycznie cały okres istnienia starożytnego Egiptu. Jedynie tzw. okres amarneński wyłamał się z tego kanonu, nazwany tak jest od miejsca zwanego Tell Amarna, które kiedyś nazywało się Achetaton, a było stolicą faraona heretyka, Echnatona. Jednak znawcy sztuki egipskiej w tych pozornie identycznych kształtach potrafią wydzielić szkoły, okresy i prądy. Mimo to każdego Europejczyka zadziwia ta niesamowita stałość. Przyzwyczajeni jesteśmy do tego, że prądy w dzisiejszej sztuce powstawały i umierały na przestrzeni kilku lat, gdy tu spotykamy kanon trwający przez tysiąclecia.

Polichromie i reliefy trafiały do prostego ludu, który nie potrafił czytać. Proste wyobrażenia bogów i królów spełniały tą samą rolę, jaką dzisiaj pełni telewizja - informowały ludność jak wyglądają ich władcy, co robią, jak o nią dbają, do jakich bogów się modlą. Zapewniały łączność między elitami władzy a prostym ludem. W tym numerze Mumii zapraszam na kolejny odcinek Historii starożytnego Egiptu w Świecie Mroku.

Na górę strony