| |
Total Demolition Squad |
NO DOBRA......... Bierzemy tym razem pod dłuto martwych. Najsilniejszą z owych czterech familij jest niezaprzeczenie ród Blood Dragon. Są to generalnie wojownicy, więc w tę strunę skierowane są ich bloodline'y (A CO Z LIMFĽ?). I mamy tu na przykład Warrior Pride oraz Strenght of Steel. Bardzo przydatne, bo dzięki nim, nasz podopieczny może nosić zbroję (też magiczną). Bardzo użyteczną jest również zdolność, Heart Piercing- przerzucanie nietrafionych kostek w walce wręcz. Wydaje się, że to mało, ale w praktyce działa prawie tak samo dobrze jak frenzy. Na dodatek jeszcze red fury dające 1 atak oraz mighty blow zadający na 6 dodatkowe rany... Po prostu rewelacja! Można dzięki temu wystawiać niezabijalnomorderczozabójczych bochaterów. Nawet pasożytujący na mym umyśle Tyler Durden trzęsie portkami, jak o nich mówię! No, ale znów odchodzimy od tematu...
Wystawiamy sobie takiego oto pana:
No i teraz oto, co pan może zrobić:
I tu was boli, co? Ale wierzę, że każdy dobry strateg sobie z nim poradzi, bo bohaterowie to rzekomo (dżiakomo) nie wszystko. Ale jednak silny jest. No i ma dwa czary (aż się prosi, by mu wlepić Hand of Dust i Drain Life). Dobrze poprowadzony powinien zrobić swoje. Oczywiście kombinację można zmieniać! Zamiast zbroi i amuletu dać mu Armour of protection i mieć miejsce na jeszcze jeden przedmiot. Albo dać inny miecz. Zachęcam! No, ale koniec tamtych bredni. Teraz proponuję pogryźć wampirzyce, czyli kobiety (czyt. bestie...) z rodu Lahmia. Znalazłem dla nich jedno, baaardzo zasadnicze zadanie. Otóż kiedy dajemy komuś Sword of Destruction, możemy trochę bać się o jego bezpieczeństwo w drodze do upatrzonego celu. Może i Lachmianki nie są wytrawnymi szermierzami, jak Blood Dragon, ale z tym zadaniem radzą sobie wyśmienicie. To zaś dzięki zdolnościom takim jak: Quickblood, który daje special save na 5+ Night Creature (tylko / tyŁko dla lordów). Żeby ją zobaczyć (zanim się szarżuje strzela itp.) trzeba wyrzucić 5+ na d6!!. Swoją drogą zastanawiam się, czy to działa, kiedy taka jeździ na smoku. Niech mię ktoś oświeci. Mist Form - Zapewnia szybki dostęp do wroga (i inter-nie-tu). Zwiększa zasięg zwykłego ruchu do 24". Inne korzystne rozdysponowanie, to przyznanie wampirzycy Quickblood i jakiegoś Ward'a. Można mieć dużo special save'ów! Mnie zaś zastanawia, czy mogę takiej dać magiczną zbroję i po prostu nią nie czarować. Jeśli ktoś wie, chętnie wysłucham jego argumentów
Użyteczne są także.
Innocence Lost (Inocenty Kadłubek), który zapewnia atakowanie joka pierwszy(a). Interesuje mnie też, co myślicie na temat dawania jej dwuręcznej broni (lub executioneer's axe). Tzn. chodzi mi o to, czy będzie udeżała pierwsza, ostatnia czy wg Inicjatywki. Teraz kolej na trzecią familiję, czyli (chilli) Necrarch. Żekomo (dżiakomo) mają być to silni magowie, dzięki Forbidden Lore i Nehekhara's noble blood. Prawda, ale... po cóż marnować taką siłę na maga? Nie przeczę, z odpowiednimi czarami... Ale teraz je wylosuj! Fajnie za to, jak się ma maga ze sword of destruction. Jako generałów-magów opłaca się ich wystawiać w małych bitwach, kiedy brakuje punktów na necromancera. Ale mają jeszcze jedno, magiczne zastosowanie:
Dajmy takiemu następujący układ bloodline'ów:
Dark acolyte, Supernatutral Horror oraz death incarnate (lub Curse of the ravenant).
Dzięki pierwszemu możemy mu wlepić magiczną zbroję i talisman of obsidian (nie działają na niego czary). Dzięki drugiemu i trzeciemu dla odmiany zadaje Terror zmniejszając Ld. Dodaj do tego Hell Banner (chyba się to tak zwie) i wrogowie testują terror na -3 Ld!!!!
A teraz ostatnia i podobnież najsilniejsza rodzina, Von Carstein.
Patrzę na podręcznik i doznaję wielkiego zawodu. I gdzie niby jest ta ogromna siła? Nie ma!
Połowa bloodline'ów to przyzywanie wilków lub nietoperzy i zamiana w wilka lub nietoperza. Po co komu to? Ja niewiem...
I zostają dwa bloodline'y: I to w sumie tyle. Żałuję tylko jednej rzeczy - Po co games workshop podzielił martwych. W sumie to wiadomo - żeby zebrać więcej kasy. Lubiłem też tamtych silnych nekromantów... No, ale cóż poradzić. Zabijajcie swymi potężnymi wampirami, pijcie krew wroga i niech noc zawsze będzie z wami. A nie pomyśleliście (nie-martwiaccy czytacze) o braniu wampirów w sojuszach? Opłaca się! |