| Zdążyć przed świtem |
Strumień świadomości - Trzy Obrazy |
"...New moon! As (by the miracle of your
sweet innocence refuted ) clumsy some
dull cowardice called a world vanishes
teach dissapearing also me the keen
illimitable secret of begin."
". To miała być gra, nie wybór między własną
obrzydliwą śmiercią i jeszcze gorszym morderstwem
jestem mordercą, nawet wtedy, gdy sie bawię.
Peter byłby dumny." Strumień swiadomosci, czysta forma, Witkacy samobójca podciał sobie zyły, a jego kobietę odratowano bo wzieła za mało proszków. Miliony izmów, stoimy twarzą w twarz z cywilizacją. Zaczynamy znowu: To tylko trzy obrazy, ulotne wizje a jednak wplywają na umysł o wiele dobitniej niz całe godziny bezproduktywnych rozmów o niczym. Okreslenie "wampiryczny" stało się parodią samego siebie. Wampiry w kulturze masowej, kreskówkach, programach dla dzieci, filmach porno, reklamach. Dziewczynki mówiace o wampirach słowami "nasze pieski". Krew - paliwo, marginalne znaczenie, noc-dzień, pomyłki co krok, mylenie jednego z drugim. "No to ja poluje" i reszta wytrychów. Dlaczego jest tak? Bo nie ma alternatywy. Chcesz grać tancerzem, murzynem, discoverowcem. Jasne to bedzie... chwila, jakis klan? Powtarzam - zapomnij. Żadnych takich. Ale ja o alternatywie - gra wampirem = gra człowiekiem z superdopalaczami. Głupota tak oczywista, że szkoda slów. Nie ma systemu, w którym można by pograć fajnym gosciem we współczesnych czasach, musi to być albo pseudo wampir albo inny gul albo w ostatecznosci człowiek. No, ale zawsze cos tam za rogiem w "wodzie" siedzi,he? Dlatego zrób swój system. Oprzyj sie na wampirach jesli chcesz powagi, ale z zielonej ksiazki wyciagnij jak najmniej. Odniosłes kiedyś wrazenie, że próbujac spełnic warunki tam postawione znikneło to, czego oczekiwales od gry? Ulotniła sie atmosfera? Dlaczego znów piszę o elementarnych rzeczach? Widocznie trzeba. Mniejsze sceny. Rada pierwsza. Zrezygnuj ze skali makro i dowolnosci. Poprowadź sesję odbywajacą się w zamkniętym klubie nocnym. W środku cztery osoby i scenografia. Film Noir. Scenariusz dowolny - moralizatorski, suspense, horror, przemoc. Konieczne oczekiwanie. Pierwszy obraz - sciana z cegieł, smietniki, zaułek. Kamieniczna "studnia". Ciezko ranny jasnowłosy dzieciak słaniajac się dotyka sciany palcami. Rozdarta koszulka ukazuje glebokie rany postrzałowe. Krew powoli sączy się na bruk. Przed nim klęczy dziewczyna. Łysa w skórzanej kurtce, masa kolczyków. Rozdziera materiał i dotyka swoim długim językiem krwawiacych miejsc. Robi to powoli, nie bez przyjemności. Scena zdaje sie trwać wiecznie. Pomoc numer dwa. Rozwiazania niebanalne. Mogą być nawet głupie, byleby nie byly oklepane. Jezeli mozesz wybrać zaskoczenie albo zgodnosć z kontekstem całosci, wiesz co robić. Drugi obraz - porządny obywatel na cmentarzu. Drogi garnitur narzuca skojarzenia z wysoką pozycją spoleczną. Idzie rozglądajac się z zaniepokojeniem. Mija lapidarium, swiatło latarni na chwilę ukazuje go całego i wiadomo, ze coś jest bardzo nie w porządku - jego pierś rozerwały żebra, które teraz sterczą na zewnątrz przebijając koszule. On jednak idzie i rozgląda się. Pomoc numer trzy. Praca psychologa czyli dlaczego najlepiej rozumieją was przyjaciele? Bo macie podobne wspomnienia i przeżycia przywołujace na myśl prawie identyczne skojarzenia. Mozesz odwołac się do symbolu chcąc uzyskać określony efekt. Wybadaj gdzie sie zgadzasz a gdzie nie, ze swoimi graczami. Przypomnij sobie początki, powrót do korzeni. Spróbuj odgrzebać wrażenie gdy wszystko co wiesz było nowe, sprzedając je po raz drugi spotęgować jego moc. Teraz przecież to umiesz? Trzeci obraz - dziewczyna z nadgarstkami w toalecie. Sama na niej siedzi, nogi rozrzucone szeroko, lekko przechylona glowa. na ustach cień usmiechu, oczy wpatrzone w jakiś punkt w podłodze. Nie żyje, resztka krwi gdzieś w rurach. P.S. Wszystkie poradniki są tak naprawdę zbędne. Jeśli czujesz potrzebę, wewnetrzną presję wcielenia pomysłu w życie, zrobisz to bez niczyjej pomocy. Jedyne co się liczy to inspiracja, bez której skazany bedziesz na ciagłe powtarzanie jednego schematu. To moje zdanie. P.P.S. Przypominam, ze autor istnieje fizycznie i czeka na uwagi. Pisanie "w przestrzeń" daje sporo mozliwosci, ale czasem mija się z celem. Piszcie. |