| Warsztat |
Młotem i kowadłem |
Przed wami nowy dział dotyczący Warhammer'a - warszat. Postaram się zamieszczać w nim sposoby na zrobienie ciekawych makiet, konwersji i innych rzeczy, które będziecie mogli sami wykorzystać. Na początku trochę na temat wyposażenia. Myślę, że każdy lubi grać na ładnie wyglądającym polu bitwy, pełnym różnych "elementów otoczenia". Żeby to osiągnąć, nie trzeba wcale jednak wydawać masy pieniędzy na gotowe makiety ze sklepu. Wręcz przeciwnie- można samemu zrobić kupę rzeczy i to prawie za darmo. Trzeba mieć tylko oczy szeroko otwarte. Może to trochę dziwnie zabrzmieć, ale według mnie najlepszym źródłem materiałów do tego celu jest śmietnik przy bloku. Dużo ludzi wyrzuca styropian i pudła, bo nie są im już potrzebne. Nie dziwcie się (i nie bierzcie mnie za kloszarda), że zaopatrzam się w tym miejscu. Owszem wygląda to dość dziwnie i dla tego radzę robić to w nocy. Poza tym, jak ktoś dba o ochronę środowiska, to się w ten sposób może przysłużyć. Ze styropianu po opakowaniach sprzętu domowego można wyczarować strasznie dużo różnych rzeczy. Inne elementy też można znaleźć na dworze. Bardzo dużo roślin nadaje się do przystosowania do robienia makiet. Mogą to być np. małe gałązki, trawa czy mech. Można nazbierać dużo takich roślinek, ususzyć (tudzież wzmocnić klejem) i zastanowić się do czego się przydadzą, a zawsze coś wyjdzie. (Kiedyś na przykład przymocowałem mech wokół styropianowej podstawki, dokleiłem kilka kłosów jakiejś trawy i wyszło mi całkiem fajne, zarośnięte leśne jeziorko). Inna sprawa to klej i szpachlówka. Do makiet potrzeba kleju, który nie zniszczy styropianu (Wikol). Często przydają się także nici, druciki, małe gwoździki inne tego typu drobiazgi (nawet elementy figurek, więc jak wam nie żal pieniędzy, kupujcie sobie np. szkielety). W podstawowym wyposażeniu powinny znaleźć się za to nożyczki, nożyk, pilnik, cuś do nakładania kleju i szpachlówki, no i oczywiście pędzelki i farbki. Nawet, kiedy nie macie pomysłu, możecie zebrać "sprzęt" do kupy i coś przyjdzie do głowy. Jeśli zaś chodzi o drzewka to porządnie poszukajcie po różnych sklepach, zanim zaczniecie kupować, bo zawsze można kupić podobne, a dużo tańsze. Koniec ględzenia... weźmy teraz pod dłuto jeden z najczęściej używany element makiet- pagórki. Jest kilka różnych sposobów na ich wykonanie. Najłatwiej jest zrobić je ze styropianowych tacek do żywności. Są one o tyle wygodne w użyciu (łatwo je dostać), występują w wielu rozmiarach i kształtach, a poza tym są lekkie i poręczne. Pracy przy nich niewiele, bo wystarczy wyrównać wytłoczone numery nożykiem lub wypełnić szpachlówką, posmarować pagórki od góry klejem (który nie przeżre styropianu) i posypać piaskiem. Na koniec trzeba jeszcze pomalować. Warto szukać różnych podstawek do mięsa, ponieważ udało mi się kiedyś znaleźć np. tacki z wytłoczonym wzorem w kratkę. Wyciąć, pomalować i gotowa metalowa pokrywa lub kratownica! Łatwe w wykonaniu są też "stopniowane" pagórki ze styropianu. Robi się je z sklejonych ze sobą warstw. Można je bardzo łatwo powycinać przy użyciu rozgrzanego kawałka metalu. Każda z nich ma wtedy płaskie ścianki, nie postrzępione. Po sklejeniu trzeba już tylko dokończyć. Stopniowane pagórki można robić także z tektury. Jednak w tym przypadku brzegi "plastrów" trzeba wypełnić szpachlówką lub gipsem. Trzeci sposób na wzgórza to sklejanie ze sobą płaskich pudełek. Później wystarczy już tylko obsmarować pudełka dookoła szpachlówką, powypełniać wszystkie dziury i można wykańczać. Pamiętajcie, że przed malowaniem, styropian trzeba pomalować klejem, bo inaczej farba wsiąknie. Sztuczną trawę kładzie się po malowaniu, piasek zaś- przed. Na swoje pagórki możecie poprzyklejać, co tylko przyjdzie wam do głowy: drzewka, płoty, zbędne kawałki figurek itp. Ważne tylko, żeby nadawały się później do grania (co za dużo to niezdrowo). |