| Recenzje |
Niebiańska plaża |
Tytuł: Niebiańska plaża (The Beach) Gdy po raz pierwszy obejrzałem reklamę filmu "Niebiańska plaża", od razu powiedziałem sobie, że na film ten nie pójdę. Jednak z racji, że my mężczyźni czasem potrafimy zdać sobie sprawę, że wszystko kręci się wokół kobiet, na film poszedłem i to na seans premierowy. Spodziewałem się, że będzie to coś w rodzaju "Titanica", kolejne love story z Leonardo Di Caprio w roli głównej. Ku mej uciesze nie do końca tak było. Głównym wątkiem samego filmu nie był romans dwojga współczesnych kochanków, ale pragnienie odnalezienia miejsca, do którego nie doszły komercja i tłumy wycieczkowiczów. Miejsca, które przedstawiono jako niebiański raj, który w czasach przesiąkniętych techniką i hałasem, staje się wspaniałą odskocznią, uspokojeniem, wewnętrznym wyciszeniem. Młodość, wolność, szaleństwo, egzotyczna wyspa oraz niezapomniane chwile. Tak przedstawia się wizja życia na łonie natury z dala od cywilizacji. Jaka okazuje się rzeczywistość, przekonacie się sami. Jeśli chodzi o samo wykonanie filmu, to momentami wydawał mi się on dość naiwny. Zwłaszcza scena z rekinem czy też głupia wstawka z gry komputerowej. Uważam, że film warto zobaczyć dla samego przemyślenia sprawy, czy kiedykolwiek uda nam się uwolnić od wszechobecnej techniki?
Ocena: |