Spis treści Know how


Joe Abrakadabra

Ma być efektownie

Tym razem chciałbym nawiązać do filmów i filmowej techniki pisania scenariuszy. Tak, jak zwykle macie racje. Wpadłem na to przed chwilą. O co chodzi z tą filmowością? Jest to właściwie zabieg polegający na przybliżeniu atmosfery sesji do klimatu jaki towarzyszy oglądaniu filmu. Nie, nie potrzebna będzie prażona kukurydza. Typowa sesja, posiada zbyt wysoki współczynnik "rzucimy i zobaczymy co się stanie". Nie jest to wadą dla MG z żywą wyobraźnią, którzy każdą sytuację potrafią nie dość że przełknąć, ale także jeszcze ciekawie z niej wybrnąć. Sami w ciemności, zostają Liniowcy. MG, którzy nie prowadzeni za rękę, po prostu się zatrzymują. Spróbuję pokazać sposób na polepszenie schematycznego prowadzenia. Zaraz rzucę kością by sprawdzić czy mi się uda. Gry dynamika i systemu technika. Jak to pogodzić? Wyrzuć stosy zasad i wstaw w to miejsce motto, które od tej pory będzie motorem Twojego prowadzenia:

Ma być efektownie


Chcesz być panem sytuacji? Więc to ty decyduj czy dany test się uda, czy też nie. Nie bądź stronniczy. To nie bitwa pomiędzy Tobą a Graczami. Chcą się zabawić? Proszę bardzo... Bądź obiektywny, ale z przymrużeniem oka. Tak jak to robisz, oglądając filmy z Jamesem Bondem, albo Indianą Jonesem. Gracze są pierwszoplanowymi aktorami w twoim przedstawieniu (nie, nie chodzi mi tutaj o dramę... to zwykła przenośnia, choć i tak nie do końca). Dlaczego masz sprawdzać czy potrafi złapać rzucony mu pistolet? Jeżeli będzie to efektowne, daj mu złapać. On się ucieszy, reszta się ucieszy, a ty powinieneś być zadowolony z wyreżyserowanej sceny. Nie daj im jednak poczuć, że są nieśmiertelni. Jeżeli w bohatera zostanie wystrzelona seria z wszystkich możliwych stron, to musi umrzeć. Chyba że wymyślisz coś naprawdę błyskotliwego co rozwiąże sytuację i nie będzie takie głupie (nie, to że atakujący przez przypadek uzbrojeni zostali w karabiny ćwiczebne ze ślepą amunicja, JEST głupim pomysłem). Jeżeli od znalezienia w bibliotece jakiejś pozycji, zależy poprowadzenie dalej sesji, dlaczego miałbyś im nie dać jej znaleźć? Przestań rzucać, zacznij myśleć. W sumie to wszystko co na ten temat mam do powiedzenia. Przynajmniej na razie. Mógłbym opisywać kolejne sytuacje, ale podstawę już wyjaśniłem.

Na zakończenie, pozwolę sobie na umieszczenie pewnego ciekawego pomysłu:
Pierwsza sesja gracza (który właśnie stworzył sobie nowiuteńką, gorącą jeszcze postać) zaczyna się w szpitalu. Oprócz opatrunku na czole, żadnych innych śladów uszkodzeń. Pamięć też w porządku, oprócz faktu iż nie pamięta jak tu się dostał. Wokół łóżka, na którym leży, siedzą jego bliscy (przyjaciele, żona, dziewczyna, rodzice czy ktoś w tym rodzaju). Wydaje się więc, że wszystko jest na swoim miejscu. Być może nawet w ten sam dzień go wypiszą i wróci do domu. I dopiero teraz zaczynają się dziwne rzeczy. Żona ma inaczej na imię, okazuje się iż ma inną pracę niż pamiętał, kilku innych przyjaciół, niektóre ze zdarzeń które pamięta okazują się nie mieć miejsca. O co chodzi? Każdy lubi marzyć, prawda? O lepszym życiu, gdzie ma lepszą kobietę, lepiej zarabia i uczestniczy w różnego rodzaju przygodach. Wyobraźmy sobie że taki delikwent idzie ulicą. Uderza w niego samochód. Nasz bohater przeżywa, ale jego mózg doznaje wstrząsu. Odtąd marzenia stają się wspomnieniami. Tak więc wykreowana przez Gracza postać jest tylko wytworem jego wyobraźni (zresztą dosłownie). Teraz kolejne sesje mogą przypominać dokonania np. Don Kichota. To znaczy jeśli bohater nie zaakceptuje faktu iż to co mu się wydaje za prawdziwe jest tylko fikcją. Pomysł prosty ale umiejętnie poprowadzony i zagrany powinien przynieść sporo frajdy.

I na tym kończę. Teraz możesz spokojnie powrócić do ściągania kolejnego obrazku Pameli. Do następnego razu.

Na górę strony