| |
Heat |
Bardzo przyjemna w grze, a zarazem skuteczna talia. Uff... gorąco! ;)
13 Forest
4 Elvish Lyrist
2 Ticking Gnomes
3 Reckless Abandon Kolor czerwony od zawsze był najbardziej agresywną i nastawioną na maksymalne zniszczenia magią. Tak to już chyba bywa, albo tak chcą Wizardzi :) Co by jednak nie mówić, każdy szanujący się gracz zna potęgę Sligha, który przy odpowiednio szybkim rozdaniu potrafi uporać się z przeciwnikiem w cztery, pięć kolejek. Niestety (dla niekórych może na szczęście) po wejściu 6th Edition i wypadnięciu bloku Tempesta mono-czerowne, agresywne decki przestały praktycznie istnieć, gdyż wypadły tak silne zaklęcia jak Ball Lightning, Incinerate, Mogg Fanatic itd. Obecnie, w Type II czysto-czerowne talie są już raczej, tylko i wyłącznie, kontrolnymi deckami jak np. Ponza. W zielonym kolorze dzieje się wręcz przeciwnie. Nigdyś nikt raczej nie myślał o składaniu zielonych, szybkich weenie. Wtedy najsilniejsze były MaroGeddon, czy 5cG i nikt tego nie podważał. Jednak dla Wizardów nie ma rzeczy niemożliwych i obecnie agresywne, mono zielone talie są naprawdę BARDZO skuteczne (mowa o tzw. Stampy). W przeciwniestwie do czerwnego koloru, zielona magia bardzo przyśpieszyła, w dużej mierze dzięki, stworkom takim jak Pouncing Jaguar, Wild Dogs, czy chociażby osławionemu Rancorowi (na którego do siedeboardu desperaci wsadzają nawet Erase :)). I tu właśnie dochodzimy do zasadniczego pytania. Jeżeli oba wyżej wymienione kolory są tak dobre, dlaczego by ich nie połączyć w jednej talii? Heat. Talia ta łączy w sobie szybkość i agresywność zielonych weenie z wspomagaczami zarówno z zielonego, jak i czerwonego koloru. Mowa tu o zaklęciach takich jak Symbiosis, Parch, czy chociażby Reckless Abandon. Przejdźmy teraz do opisu poszczególnych zaklęć. Spora liczba dość drogich czarów oraz wszędobylskie Echo powodują konieczność grania 24 lądami, co równocześnie powinno zapobiec Color Screw. Na upartego można grać 23, jednak nie polecam zchodzić poniżej tego poziomu! Thran Quarry to bardzo dobry multiland, aczkolwiek nie pasujący do niektórych decków. Dlaczego więc nie włożyć chociażby jednej sztuki? Treetop Villages i Ghitu Encampments to animowane lądy, których nie będę rekomendować. Chyba, że nie czytaliście poprzednich artykyłów ;) Jeżeli wolicie być jeszcze bardziej zabiezpeczeni jeżeli chodzi o kolorową mana polecam włożenie jednego-dwóch sztuk Karplusan Forest (nie polecam w środowisku z duża liczbą Stampy). I tak, talia ta przygotowana jest na wiele okoliczności. Elvish Liryst usuwa nieprzyjmne uroki. Arc Lightning i Parch bardzo pomagają w walce z szybkimi deckami. Reckless Abandony zabijają większe bestie lub pomagają wykańczyć przeciwnika. Might of Oaks oraz Symbiosis użyte w odpowiednich momentach stawiają nas często w bardzo korzystnych sytuacjach. Jeżeli chodzi o stworki: Główną siła natarcia są Jaguary oraz Wild Dogs, a także Albino Trolle, które ze względu na regenerację na niektórych decków bywają naprawdę przykre. Hounting Moa ma bardzo ciekawą zdolość, dla której właśnie, znalazła się w tej talii. Ticking Gnomes dzięki swojej zdolności poświęcenia i zadania 1 punktu obrażeń są świetnym blockerem, również dającym dużą przewagę w walce z weenie deckami. O Masticorze nie wspomnę ani słowa! :) Avalanche Ridersi bywają również bardzo przydatni, ze względu na swoją zdolność niszczenia lądu przy wejściu do gry, co bywa bardzo przykre dla przeciwników grających kilkukolorowymi deckami. To by było chyba na tyle. Nie będę w końcu opisywał strategi i ciekawych zagrań dla tej talii ;) Zachęcam do testowania i wszelkich zmian, jak np. włożenie kompletu River Boa, czy powiększe liczy Avalanchów. |