Spis treści Film

Recenzje


Artur Gawroński

Cube

Tytuł: Cube
Reżyseria: Vincenzo Natali
Scenariusz: Andre Bijelic, Vincenzo Natali, Graeme Manson
Muzyka: Mark Korven
Obsada: Maurice Dean Wint, Nicole DeBoer, Nicky Guadagni, David Hawlett, Andrew Miller, Julian Richings, Wayne Robson
Czas trwania: 90 minut
Dystrybucja: Tantra dmpc Ltd. (www.tantra.com.pl)

Pełna napięcia, grozy oraz symboliki opowieść o grupce ludzi (na pozór zwykłej, przypadkowej zbieraninie) którzy pewnego dnia, nie wiedząc nawet jak, kiedy, ani tym bardziej dlaczego trafiają do przedziwnego więzienia. Więzieniem tym jest ogromny sześcian (ang. cube) składający się z mnóstwa małych, sześciennych pomieszczeń połączonych ze sobą malutkimi drzwiczkami. W wielu pomieszczeniach czychają okrutne, śmiertelne pułapki uruchamiane przez przeróżne czujniki, niektóre praktycznie nie do wykrycia.

Film zaczyna się śmiercią takiej uwięzionej osoby, czyżby ostatni z poprzedniej grupy? A potem pytania się mnożą. Kto to zbudował? Dlaczego tu trafiliśmy? Czy jest wyjście? Jak przetrwać? Czy będą następni? Film przez cały czas trzyma w niesamowitym napięciu, widz co chwilę oczekuje kolejnej pułapki, albo, co gorsze, kolejnej zagadki-pytania lub jej rozwiązania. Dawno już nie widziałem filmu, na którym co chwilę z niepokojem wstrzymywałem oddech, pod tym względem Cube jest zrobiony idealnie.

Pewną zasługę być może ma w tym fakt, iż podczas produkcji obyło się bez kosztownych efektów, które ostatnimi czasy coraz częściej wdzierają się na ekrany często przysłaniając to, co w filmie ważnejsze. Tutaj tak się nie stało. Podobnie obsada, aktorzy nie są szczególnie znani, a więc są "czyści", bez bagażu poprzednich ról, albo lepiej powiedzieć wcieleń. Widzimy ich dzięki temu dokładnie takich jakimi akurat w tym filmie chcą i mieli być.

Niektórzy zarzucają Cube zbyt dużą ilość przelanej krwi. Być może coś w tym jest. Film zdecydowanie nie jest dla dzieci. Tylko czy to źle? Chyba nie, bo nastrój grozy nie tylko na krwi się opiera, dochodzi ułomność ludzkiej psychiki, zagrożenie oraz niepewność, dopiero to wszystko razem współgra i tworzy tak niesamowitą atmosferę. Dzięki temu film ten nadaje się także dla tzw. ambitnego widza, takiego, który po wyjściu z kina chce mieć nad czym pomyśleć, spróbować odnieść to co właśnei zobaczył, choć niesamowite i nierealne, do prawdziwego świata. Ten film na to pozwala.

Film naprawdę godny obejrzenia, gorąco polecam, ale zdecydowanie nie najmłodszym widzom. A osoby o słabszych nerwach lepiej niech wybierając się do kina dobrze przygotują się na obejrzenie tego widowiska. Szkoda tylko, że Cube nigdy nie stanie się filmem kultowym, ani szczególnie hołubionym jak na przykład Matrix czy wszystkie części Gwiezdnych Wojen. W obecnych czasach ciężko o to bez większego rozmachu przy produkcji, większej reklamy, rzucających na kolana efektów oraz przynajmniej kilku gwiazd filmowych. Cube natomiast reklamowany był głównie przez Internet, a i to nie była reklama sensu stricte, głównie dyskusje na listach i grupach internetowych. No i nie jest filmem, na który chodzi się po kilka razy. Oczywiście z założenia nie miał taki być. Miał coś widzowi przekazać. Udało się, przynajmniej w moim przypadku.

Oceny:

AG: 5
GTS: 5-

Na górę strony