Gdybym miał powiedzieć co jest niemożliwe to mógłbym jedynie ograniczyć się moją wiedzą,
poniekąd ubogą. Jednak wiedząc, że nie wiem zbyt wiele mogę stwierdzić z
dużym prawdopodobieństwem, że to co uznam za niemożliwe jest wykonalne. Chciałbym
jednak móc sobie chociaż wyobrazić coś co jest bardzo trudne, bo dzisiaj niemożliwe
znaczy właśnie bardzo trudne, a nigdy znaczy bardzo długo. Więc niemożliwe w
odniesieniu do określenia zjawiska w naturze jest nierealne, a jak mawiał Haldane
"Natura jest nie tylko dziwniejsza niż sobie wyobrażamy, jest dziwniejsza niż
potrafimy sobie wyobrazić". Lekarz dyżurny zakładu psychiatrycznego w Arkham
      
Cela. Mały pokoik z malutkim okienkiem niemal przy suficie. Krata zewnętrzna
dzieli tą małą przestrzeń na 9 części. Czasem kiedy na niebie są chmury to
doświadczam miłego uczucia płynięcia wraz z nimi gdy przez kilka godzin wpatruję się
w ich obraz. Już dawno nie widziałem nieba, ale jego maleńki skrawek u mnie w pokoju
przypomina mi, że istnieje. W nocy widzę gwiazdy jeśli nieba nie zasłaniają chmury.
Jeszcze mniejsze mrugające światełka przypominają o małościach. Kiedyś myślałem, że
każda gwiazda to jedno życzenie, dzisiaj wiem, że te reaktory atomowe zawieszone w
przestrzeni to mieszaniny gazów bezustannie spalane. Jednak wyglądają pięknie. Nie
widząc nikogo oprócz ludzi w kitlach wszystko inne wydaje się piękne. Chciałbym
opuścić to miejsce, móc pójść gdzie oczy poniosą i nie myśleć kiedy będę musiał się
zatrzymać. Jednak nie chcą mnie wypuścić, bo...[cenzura]. Jednak może kiedyś, gdy
wyzdrowieję, poznam smak życia od nowa, od nowa, bo już zapominam jak było na
zewnątrz. Ułożyłem wiersz:
      
Czasem wydaje mi się, że zrobiłbym wszystko żeby móc przez chwilę być wolnym, taką
zwyczajną wolnością. Królestwo za chwilę wolności! Jednak dziś pozostało mi tylko móc
opisywać moje stany i dzięki temu nie zapominać.
Teraz nawet nikt mnie nie odwiedza. Podobno nie wolno. Jednak chciałbym móc
porozmawiać z ludĄmi normalnie, a nie opisując co mi się śniło i jak się czuję. Nigdy
nie pokazujcie innym, że coś wam jest - częściej lepiej do ostatnich dni cieszyć się
wolnością niż spędzić resztę życia w zamkniętym i ponurym pokoju. Wiedzcie, że
sprawdza się powiedzenie, że nie docenia się tego co się ma dopóty, dopóki się tego
nie straci.
Muszę kończyć. Już po mnie idą, chciałem jeszcze powiedzieć, żebyście... Wiedzcie,
że to tylko początek. Jeśli im pozwolicie to już nigdy nie będziecie mogli
doświadczyć tego ponownie. Nigdy się nie poddawajcie w dążeniu do...
      
Proszę słów człowieka tego nie brać poważnie, ponieważ jest on już kilka miesięcy
w naszym zakładzie. Jedynym powodem dla którego ma dostęp do przyborów piśmienniczych
jest jego obietnica o zachowaniu spokoju, która niewątpliwie jest spełniana.
Wtrącenie to pisane jest ze względów cenzuralnych, jednak obietnica o drukowaniu
tekstów w całości jest spełniana niemal w 100%, bo nie jest naszym celem zabranianie
wolności słowa, a jedynie strzeżenie tajemnic lekarskich.
Wolność
Chciałbym kiedyś dożyć prawdziwej wolności,
Niczym nie skażonej i pięknej w swej wspaniałości,
Nie wiem tylko czy jest to możliwe,
Przynajmniej dopóty, dopóki żyję.
      
Tekst został nieznacznie skrócony (najwięcej ostatni akapit). Pacjent przejawiał
oznaki zapaści nerwowej i musiał przerwać pisanie, kiedy będzie w stanie pisać dalej
to niewątpliwie będziemy nadal publikować jego teksty (jeśli wydawnictwo nie zmieni
umowy z naszym pacjentem).