Spis treści Świat Mroku

Fundacja


Paradoks

Zmierzch

Przedruk artykułu Zmierzch z Inkluza nr 50.

Poniżej znajduje się jedna z wielu możliwych alternatywnych przyszłości. Zapisałem ją w postaci cytatów magów, pogłosek, luźnych myśli i innej wszelakiej formie pisanej, jaką jest w stanie stworzyć człowiek po zjedzeniu połowy kilograma "Krówek" i ożłopaniu się gazowanym świństwem o 5 nad ranem.

Radzę czytać ten artykuł wyłącznie Narratorom. Drodzy zainteresowani, przedstawcie graczom wszystko lub usuńcie fragmenty, które uważacie za zbędne. Moja osobista propozycja wykorzystania tego materiału to zrobienie Sagi zaczynającej się w Mrocznych Wiekach, poprzez nasze czasy aż do poniższej rzeczywistości. Wątki te same, ale i trzy różne Kabały. Nie potrzeba jednak niesamowitych zdolności, by zrobić z tego materiału coś użytecznego, nie jest to podaną wyżej propozycją. Mam nadzieję, że spodobają Wam się moje pomysły.


"Koniec. Czy wiesz, co to jest? Tak. Wiesz. Ale nie czujesz go w betonie, nie czujesz go w szkle, nie czujesz go w ludziach. Oto jest koniec.
Nie, gorzej, to początek końca.
Nie wierzysz? Spójrz na miasto, rozrosło się, prawda? Metalowa sieć okrywa ziemię, smog przykrywa słońce a ludzie zabijają ludzi. Godzisz się na to od tak dawna i nawet o tym nie wiesz. Nawet nie wiesz, że to już koniec.
Czas na pobudkę skurwielu!
Przebudź się i podążaj za swym przeznaczeniem, jesteś Ostatnim Dzieckiem Nowej Ery. Nawet wśród tych mroków, w których żyję, nikt nie wie o tobie. Jesteś Ostatnim."

- słowa Lee Hun'a, Opustoszałego

"Niewiara to SIŁA. Niewierni chcą nas zabić, choć sami o tym nie wiedzą. Bracia, spotka nas najgorszy z możliwych losów - zabiją nas idioci."
- nieoficjalne słowa członka Wielkiej Rady

Wynik wojny był przesądzony. Wojna Wstąpienia zakończyła się wygraną Technokracji. Zmasowane ataki na początku nowego stulecia zabiły połowę populacji Przebudzonych. Stacjonująca w każdym mieście jednostka Tropicieli Boundów (Bound - błąd systemu, przyp. red.) pracuje nieustannie. Chciałoby się powiedzieć, że są jak maszyny, ale ta metafora jest za blisko prawdy, aby być metaforą.
Ludzka niewiara stała się bronią ostateczną. Można by powiedzieć, że, Paradoksalnie, zniszczą nas ci, których chcieliśmy uchronić. Ale wspominanie o Paradoksie w tym kontekście jest z kolei zbyt metaforyczne.
Ludzie nie wierzą nie tylko w magyę. Oni nie wierzą w nas. Rzucanie efektów przy ludziach stało się tak bolesne, że nie sposób tego opisać. Niektórzy wpadli w Ciszę, gdy próbowali zmierzyć się z mocą ich Niewiary. Mieli szczęście.
Większość zginęła na miejscu.

Są jednak tacy, którzy uważają, że to sprawdzian i że nadejdą z mroku dziejów Wyrocznie. Dziewięciu Magów, tak starych jak Rękawica, którzy żyli w błogosławionym stanie Wstąpienia i przybędą zesłać je godnym, aby zniszczyć Niewiarę. Powróci porządek i równowaga. I godni "wstąpią w bramy nieba, zaś niegodnych pochłonie Entropia, której służyli".
"A ja jestem Kubusiem Puchatkiem."

- komentarz Gerdy Geldman, adeptki Porządku Hermesa

Niczym szczury z podziemi miasta wyszli Oni. Sieroty. Nikt nie spodziewał się prawdy, nawet Mistrzowie Kultu Ekstazy. Opustoszali są przygotowani i jest ich wielu. Na czterech magów w obecnej chwili jeden jest Opustoszałym. Opustoszali ewakuowali z miast wielu z nas, teraz to my jesteśmy Sierotami. A pod dach przyjęła nas Tradycja Opustoszałych. W podziemiach miast żyjemy z nimi i przy ogniskach dawni Mistrzowie uczą się od Adeptów, jak przeżyć w kanałach.
Kanały. Czym są kanały? Dla ludzi na powierzchni są to tunele pod miastem, ale nikt z nich nie przypuszcza, że tunele te ciągną się do samego dołu. W jakiś sposób, choć ludzie nie wierzą w coś takiego, Niewiara nie zniszczyła labiryntu tysięcy korytarzy. Lochy, jaskinie, ścieki. Ciągną się w dół i w dół.

Przy ognisku Opustoszali opowiadają sobie legendy. Niektóre z nich są stare, inne mają kilka chwil. Wszystkie mówią o tym, co jest tam, na dole. Od piekła, poprzez talizmany pozostawione przez magów z Ery Mitycznej po bramę do Wstąpienia. Wielu wyruszyło, lecz nikt nie rozwiązał problemu. Niektórzy wracali, nie widząc niczego szczególnego, błądząc przez tygodnie i wracając do punktu wyjścia, inni nie byli już więcej widziani.

Niepokojące są plotki o prastarych kultach sprzed wieków, czekających tu, w kanałach, na odpowiedni moment, składających ofiary z ludzi prastarym bogom i potworom. Czy czas, o który się modlili nadszedł?

Jedna z legend opisuje Dzieci. Dziecko to najstarszy Avatar, pojawiający się około sto lat po śmierci poprzedniego wcielenia. Powiadają, że nastał czas Ostatniego Dziecka Nowej Ery. Ta prastara istota, odrodzona w duszy jednego z ludzi ma nas poprowadzić. Niektórzy wiernie czekają, zaś inni szukają go. Lecz nic jak na razie nie jest dowodem na to, by legenda była prawdą.

Nadzieja. Sytuacja jest beznadziejna. Lecz ludzka natura zawsze ma w zanadrzu to złudne uczucie. Ludzie mają tendencję do wierzenia, że na końcu będzie duży błysk i wygrają ci dobrzy. A czy my nie jesteśmy ludźmi? Czy 7,5 miliarda ludzi przestało w to wierzyć?
I czy to my jesteśmy "tymi dobrymi"?

"Niech przeklęte będą lata, w których przyjęliśmy do naszego grona Wirtualnych Adeptów i Synów Eteru. Niech przeklęci będą po wieki wieków, amen. Niech Jedyny ulituje się nad ich duszami. Zdrajcy ci ani przez chwile nie chcieli wspomóc nas w naszej walce. Od początku byli na usługach Technokracji. Żal i Zawiść jakie płyną z naszych serc są ogromne, lecz nigdy nie przebaczymy zdrajcom. Amen, Bracia."
- George Nawatis, Mistrz Niebiańskiego Chóru

W tych ostatnich dniach innym stworzeniom, podobnym nam, nie jest łatwo.
Wilkołaki były na to przygotowane od dawna. Mówcy Marzeń prowadzą rozmowy z tymi, którzy nie postradali jeszcze zmysłów. Jakaś choroba i zepsucie przetacza się przez Plemiona obrońców Gai. Mówcy powiadają, że strażnicy Gai umierają razem z nią. Lecz my mamy nadzieje zawrzeć z nimi sojusz, może razem uda nam się przeżyć.

Ani jedne Wielkie Łowy nie powiodły się w tym roku. Jak przewidywało wielu Teurgów, jest to zwiastun Apokalipsy.

Kolejną tragedią dla zmiennokształtnych jest tragiczna śmierć Srebrnej Watahy. Zginęli w pułapce zastawionej przez zdrajcę. Chwalebne wycie wilków nie przywróci im życia. Historia jak widać lubi się powtarzać. Kiedy Heylel Teomim Toabath zdradził Pierwszą Kabałę, był to początek końca wolnej myśli, której mienimy się obrońcami. Co oznacza takie wydarzenie wśród tych, którzy mienią się obrońcami Gai? Oni zdają się znać odpowiedź.

Gnatożuje prowadzą coraz więcej członków innych Plemion do podziemi. Jedni uważają, że to przejaw tchórzostwa, inni, że to przejaw mądrości. Nastąpił kolejny podział między wilkołakami. Garou są podzieleni i przez to słabną.

Najbardziej jednak niepokoją opowieści o Tubylcach Betonu. Ci bowiem zostali ostatecznie okrzyknięci zdrajcami. Nikt z nas nie wie, czy to prawda, lecz jeśli plemię zdradziło, to nic nie ustrzeże ich przed gniewem reszty pobratymców. Choćby była to ich ostatnia bitwa. I kto wie, czy tak się nie stanie.

Pomimo protestów wśród wielu magów "starych Tradycji", Opustoszali szukają pomocy także wśród wampirów. Klan Nosferat nie wydaje się jednak zainteresowany. Twierdzą, że każde istnienie czeka na swoją śmierć.

Oni czekają drugi raz.

Są jedynym klanem, z jakim udało się nam skontaktować. Powiadają, że dawno temu przepowiedziano, iż staną się ostatnimi spośród dzieci Kaina.

Na ziemi Przedpotopowcy powstali z mroków dziejów, siejąc zgrozę i śmierć.

Klan Malkavian. Ci szaleńcy okazali się szpiegami Przedpotopowych. Od początku chcieli zagłady naszego gatunku. Pragnienie to przekazywane w plątaninie sieci szaleństwa poprzez krew ani na chwilę nie osłabło poprzez wieki. Szaleni... Zew Przedpotopowych pokazał im, do czego byli stworzeni.

Do zdrady.

Dzieci Kaina odkupiły grzechy przed Bogiem. Wszystkich spotkała Ostateczna Śmierć. Z niewiadomych powodów zostali ukrzyżowani. Na ziemi, w miejscach, gdzie nie postała ludzka stopa, w caernach, na węzłach, w środku amerykańskich puszczy znajdują się pola krzyży, a pod nimi prochy Nieumarłych.

"Nie wiadomo, co się stało, być może Nosferaci mają rację. Możliwe, że pisana nam była śmierć bez nadziei. Ale jeśli istnieje siła, której jedynym zadaniem jest unicestwić wszystko, to po co budowaliśmy ten świat? Czemu?!"
- Vallius, młody Verbena

"Powiadają, że nadzieja istnieje nawet w piekle."
- Mark Wermit, najstarszy żyjący Opustoszały

Na górę strony