| Warhammer Fantasy Role Play |
Trupa Harolda |
Przedruk artykułu Trupa Harolda z Inkluza nr 18. "Jeszcze zanim wyłonili się zza pagórka dobiegały od ich strony głośne, radosne śmiechy przemieszane z dźwiękami skocznej muzyki. Pierwszy na wzniesienie wjechał wolno i dostojnie herold, ogłaszając przez tubę wszem i wobec przybycie cyrkowców. Za nim jechał ciężki wóz, ciągnięty przez dwa wielkie woły. Wokół niego, radośnie klaszcząc, fikając koziołki i krzycząc z całych sił, biegały karzełki, halflińscy klowni i gimnastycy. Drugim, krytym powozem podążał w stronę bramy miejskiej sam Harold, szef cyrkowej trupy, kłaniając się gapiom wyćwiczonymi gestami i głośno zapraszając na wieczorne przedstawienie. Dalej szli treserzy, prowadząc dwa potężne niedźwiedzie, kilka psów i kotów, oraz małą, szczebiotliwą małpkę, przebraną w krzykliwe tileańskie ubranie. Za nimi ciągnęli całą chmarą połykacze ognia, atleci i weseli grajkowie z bębenkami, flecikami i małymi skrzypcami. Głośna czereda miała uśmiechy od ucha do ucha, przedrzeźniała zebranych przy drodze gapiów, bawiła ich do łez i głośno zapraszała na swoje występy na głównym rynku miasta. Tłum po obu stronach traktu towarzyszył zabawnemu konduktowi cyrkowców aż do wjazdu ostatniego wozu przez bramę miejską." Trupa Harolda to bardzo zabawna i niezwykle ciekawa grupa profesjonalnych artystów cyrkowych, którzy podróżując od miasta do miasta, daje niesamowite przedstawienia. Istnieje zapewne wiele podobnych grup cyrkowych, ale ta jest szczególna, choćby ze względu na jej bogate tradycje i wyrafinowany program artystyczny. Jest bardzo prawdopodobne, że i Bohaterowie Graczy natkną się na nich bądź na rynku któregoś z imperialnych miasteczek, bądź na trakcie, podczas podróży. Grupą zarządza i kieruje niejaki Harold Versteiner, niegdyś zdolny aktor dramatyczny, dzisiaj dusza i serce trupy. Grupa składa się z dwudziestu kilku osób, wytrawnych artystów cyrkowych. Pozostali członkowie tej swoistej barwnej karawany to przede wszystkim dzieci cyrkowców oraz ochroniarze i osoby towarzyszące. Sporą część swego czasu trupa spędza podróżując niemalże po całym Imperium, nieraz zahaczając o Marienburg czy Erengrad. Podczas jazdy w sporej kolumnie cyrkowcy spędzają czas przeważnie na ćwiczeniach (w miarę możliwości), na przygotowywaniu i naprawianiu sprzętu cyrkowego, potrzebnego w ich fachu, a także zwyczajnie na bezproduktywnym zbijaniu bąków, jak przystoi prawdziwym artystom. Ci, którzy nie mieli nigdy możliwości nauczenia się czegoś pożytecznego korzystają z lekcji dawanych przez Harolda, który z zapałem godnym nulneńskiego bakałarza ćwiczy swych uczniów w czytaniu i pisaniu, historii i języku klasycznym. Normalny dzień trupy to przede wszystkim doskonalenie własnych umiejętności. Ćwiczenia trwają od rana do wieczora, z przerwami na posiłki. Jak mówi Harold - ćwiczenie czyni mistrzem. Chcąc nie chcąc jego punkt widzenia muszą podzielać również inni. Żmudna praca owocuje jednak wynikami, gdyż trupa jest rzeczywiście skupiskiem artystów o bardzo wysokich kwalifikacjach. Odzwierciedlają to również dość wysokie dochody trupy. Wieczorami cyrkowcy dają przedstawienia dla rzeszy ludzi rządnych mocnych wrażeń. Program przedstawienia jest zmieniany przez Harolda co kilka tygodni, chociaż odświeża czasem swoje stare pomysły dotyczące głównie jego małego teatru. Na początku przedstawienia pojawiają się na zaimprowizowanej scenie, lub częściej na brukowanym placu w centrum miasta, komicy wraz ze śmiesznymi akrobatami - halflingami i ludzkimi karłami. Ich występ rozgrzewa publikę przed tresurą dzikich zwierząt. Tutaj główną atrakcję stanowi brunatna niedźwiedzica i jej towarzysz - potężny czarny miś, kupiony od Norsmena z najdzikszych ostępów północy. Popisują się również liczne psy, koty i ulubienica dzieci - mała małpka. Wszystkiemu od początku towarzyszą skoczne melodie, grane z zapałem przez młodych muzyków. Dalej, po tresurze przychodzi pora na zapierające dech popisy prawdziwych wirtuozów w swym fachu - dwóch bretończyków - połykaczy ognia. Ich występ uzupełniają atleci - potężnie zbudowani lnianowłosi bliźniacy. Kilkunastominutowy wstęp kończy się ponownymi wygłupami akrobatów i komików. Wtedy właśnie wychodzi na środek sam Harold, który donośnym głosem obwieszcza występ jego małej grupy teatralnej. Jest to najjaśniejszy punkt całego przedstawienia trupy Harolda. Kilkuosobowy zespół aktorski, pod opieką Harolda, inscenizuje najważniejsze sceny z największych dramatów i komedii, krótkie skecze, a także autorskie scenki reżysera. Całe przedstawienie trwa łącznie około półtorej godziny po czym artyści mają wolne do południa nazajutrz. Wstęp na przedstawienie kosztuje od 5 do 10 szylingów, w zależności od rozmiarów i zamożności miejscowości, w której trupa występuje. Z reguły cyrkowcy występują na placu, ograniczonym z trzech stron ustawionymi w kształcie litery U wozami trupy. Publika ustawiana jest w środku tego okręgu, dzięki czemu otacza występujących, niczym w prawdziwym namiocie cyrkowym. Nieraz jednak rezygnowano z tego układu, korzystając z wybudowanych już scen, lub ustawionych namiotów. O poprawne zachowanie publiczności oraz o to, aby nikt nie oglądał przedstawienia wcześniej za nie płacąc dbają nieliczni ochroniarze. Kwintesencją trupy są niewątpliwie jej gwiazdy i postacie, które w jakiś sposób rzucają się w oczy. Poniżej postaram się pokrótce scharakteryzować ważniejszych jej członków, co może wydatnie pomóc Tobie Mistrzu Gry przy planowaniu spotkania ich przez Postaci Graczy. Celowo nie podaję charakterystyk, aby każdy MG mógł dowolnie dopasować cechy do cech Postaci Graczy.(drugim powodem jest oczywiście moje lenistwo) Najjaśniej lśniącą gwiazdą w całej grupie jest jej założyciel, dyrektor i główny pomysłodawca - Harold Versteiner. Jest mężczyzną już niemłodym bo pięćdziesięciokilkuletnim, nadal jednak atrakcyjnym fizycznie, szczupłym i wysportowanym, o lekko siwiejących włosach, krótko przyciętej brodzie i niebieskich oczach. Niegdyś występował na deskach kilku liczących się w Imperium teatrów, łamiąc kobiece serca i wprawiając publikę w wielki zachwyt. Specjalizował się w rolach amantów, rozkochujących w sobie piękne niewiasty. Pisał również swoje własne dramaty. Jego największym, a w zasadzie jedynym do końca opracowanym dziełem jest "Historia K.", dramat o wielkiej miłości szlachcica do prawdziwej femme fatal, ze sceną finałową godną samego Detlefa Siercka - największego dramaturga Imperium. Po zakończeniu swojej kariery, kiedy uznał, że świat teatru musi odpocząć od niego, postanowił spełnić się w świecie cyrku. (Prawdopodobnie dlatego, iż nikt nie chciał skorzystać z usług podstarzałego amanta nawet w rolach ulicznych rzezimieszków) Za zaoszczędzone korony udało mu się utworzyć małą trupę cyrkową i ruszyć w drogę. W miarę upływu czasu trupa powiększała się liczebnie i przez dwanaście lat istnienia zebrał się aktualny jej stan. Harold jest nadzwyczaj dumny ze swego dzieła. Dopracowuje każdy szczegół działalności jego zespołu, czasem irytując tym innych. Wszyscy jednak mają go za dobrego kolegę, niesamowicie pracowitego i serdecznego człowieka. Harold nie ma żadnej rodziny, a za swoich bliskich uważa każdego członka jego zespołu. Prawą ręką Harolda, szczególnie w sprawach finansowych i urzędowych jest Hilmar Koffman. Ponieważ artyści nie mają głowy do liczenia pieniędzy, ani do użerania się ze strażą miejską, gdzie powinny stanąć wozy trupy, Harold musiał zaopatrzyć się w kogoś takiego jak Hilmar. Mówiąc szczerze, Koffman, były prawnik i handlarz, nie jest zbyt lubiany w trupie. Przyczyną tego jest jego oschły ton wypowiedzi i wyniosły styl bycia. Można powiedzieć, że traktuje wszystkich z góry i choć jest człowiekiem o marnej posturze, chudych rękach i wątłym ciele, to posiada w sobie niesamowitą wręcz energię, którą to potrafi przygnieść niemal każdego. Wystarczy, że na kogoś spojrzy swoim powłóczystym spojrzeniem i już na pewno wiadomo o co mu chodzi. Jeśli chce mówi albo wyjątkowo dużo, albo irytująco milczy. Jego dziwną osobowość rozumie chyba tylko sam Harold. Zapewne pierwszą osobą, na którą baczniejszą uwagę zechcą zwrócić Bohaterowie Graczy, będzie Claudia Schiffner. Ta całkiem zdolna, młoda, a do tego niebywale piękna aktorka dołączyła do trupy cztery lata temu i od tego czasu jest niezaprzeczalną gwiazdą w małym teatrze Harolda. Szefa trupy urzekły nie tylko blond loki, przenikliwe spojrzenie zielonych oczu i nienaganna figura Claudii, ale również jej doświadczenie sceniczne i kunszt w sztuce aktorskiej. Claudia, jak wszystkie gwiazdy, nawet tak małego formatu, ma własne specjalne życzenia. Posiada własny wóz i służkę (Katherine Menmeuer), kilka skrzyń z ubraniami i całe stosy peruk i sztucznych rzęs. Każdego dnia jest namiętnie adorowana przez większość mężczyzn w promieniu kilkudziesięciu metrów, czym wzbudza lekką niechęć u niemal wszystkich kobiet. Pomimo kaprysów jest jednak całkiem miłą młodą damą i bardzo dobrym przyjacielem całego zespołu. Bracia Jean i Jacob Vesin to bardzo mocne punkty trupy. Są genialnymi połykaczami ognia. Z reguły zwykli połykacze po prostu wykonują kilka prostych i nudnych sztuczek. Oni opracowali naprawdę niesamowite numery, łącznie z podpalaniem własnych ubrań, sztuczkami z ogniem, kierowanym przez uzdolnionego magicznie Jacoba, a także zionięciami zupełnie nieszkodliwym, "zimnym" ogniem wprost w przerażoną publiczność (szczególnie ten numer przyniósł im sławę). Ich występy robią na tłumie ludzi oszałamiające wrażenie. Obaj bracia wspaniale się dogadują, zarówno ze sobą nawzajem, jak i z resztą zespołu. To prawdziwie wolni ludzie, którzy traktują swój zawód jak życiową pasję, a nie jako kolejny sposób zarabiania na chleb. Jean i Jacob dzielą wóz z żoną Jeana Beatrice, ich dziećmi: Joanną i Michelem oraz z Brunem, przygarniętym przez nich wszystkich pięcioletnim chłopcem, usynowionym przez Jacoba. Stanowią oni wspaniałą i kochającą się rodzinę. Najbardziej wesołą grupę wśród cyrkowców stanowią niewątpliwie komicy i akrobaci halflińscy oraz ludzkie karły, które opowiadają najbardziej sprośne dowcipy w całym Imperium. W tej grupie jest kilku osobników, o których warto napisać kilka słów. Ostian Lightface jest najzabawniejszym halflingiem w Starym Świecie. Twierdzą tak wszyscy członkowie zespołu i rzeczywiście trudno znaleźć kogoś drugiego takiego. Ciągle w ruchu, tryskający energią, wszędzie widzi coś śmiesznego, zawsze ma o czym rozmawiać, a jego kawały śmieszą na równi jego, jak i ofiary jego nadzwyczajnego poczucia humoru. Teddy Sherringgbuam to z kolei najzacniejszy klown i akrobata w jednej osobie, halfling o wielu umiejętnościach. Harold powiada, że nikt tak jak on nie robi podwójnego salta w tył i puddingu ze świeżych leśnych jagód. Kucharskie zdolności tego prawdziwego pracoholika urosły pośród członków trupy do rangi symbolu. Hans Zimmner, ludzki karzełek, nazywany żartobliwie przez kolegów Hanzim Cipką, jest chyba najlepszym gawędziarzem erotomanem po północnej stronie Reiku. Jego dowcipy ubawiły już chyba tysiące obywateli Imperium, a on sam znany jest z tego, że w każdym większym mieście wplątuje się w jakąś aferę miłosną. (Teddy opowiada, że Hanzi pozostawił swoim kochankom pewnie ze dwa tuziny dzieciaków do odchowania) Jest prawdziwym lekkoduchem i jak sam mówi nie zamierza zmienić swego trybu życia nawet po śmierci. Ważnym elementem programu jest tresura. Dba o to rodzina Dolz. Czterdziestokilkuletni Friderick Dolz uczył się tego fachu od ojca, podobnie jak jego żona Elisabetha. Oni sami uczą teraz swoje dzieci: Oliego, Detlefa i Ingę. Pod opieką posiadają dwa spore niedźwiedzie: samicę Kleopatrę oraz potężnego Maximusa. Do tego dochodzi tuzin psów, cztery koty oraz mała małpka kapucynka - Toffi, (powszechnie uważana za samicę, ale nikt nie widział co Toffi usiłował zrobić tej biednej kotce jednej nocy) kupiona u arabskiego kupca w Marienburgu. Głowa rodziny trzyma wszystko krótko, nie pozwalając komukolwiek wtrącać się do rodzinnego interesu. Nawet Harold ma w tym przypadku bardzo niewiele do powiedzenia. Poza tym Dolz lekko nadużywa alkoholu, a potem pijany musztruje dzieciaki i żonę, co wypominają mu nazajutrz chyba wszyscy w zespole. Mimo jego fanaberii, jest zbyt cennym profesjonalistą, aby po prostu znaleźć kogoś na jego miejsce. Z resztą jego wybryki są na tyle rzadkie, że można je tolerować. Bracia bliźniacy Joseph i Dietrich Volkheimerowie to zapewne pierwsi obok Dolza mężczyźni z trupy, których Bohaterowie Graczy mogą spotkać w knajpie. Zawsze skorzy do wypicia czegoś mocniejszego i przywaleniu komuś prosto w twarz pustym kuflem. A przywalić to oni rzeczywiście potrafią. Już sama ich postura i sploty mięśni na ramionach budzą respekt. Chłopcy potrafią łamać metalowe obręcze i sztaby, a z podków robią lichtarze - wszystko to gołymi rękoma. Oprócz posady siłaczy w trupie służą jako ochroniarze podczas podróży. Obecnie Joseph jest bez pamięci zakochany w Claudii Schiffner, która wodzi go za nos już przez kilka miesięcy. Dietrich próbuje mu ją wybić z głowy już niemalże rękoma, mówiąc, że te całe miłostki przeszkadzają im w pracy. Wbrew pozorom bliźniacy nie uchodzą za parę bezmózgich mięśniaków. Obaj są bardzo pilnymi uczniami Harolda w jego małej szkółce. Pozostałe postacie w trupie odgrywają znacznie mniejszą rolę i proponuję Ci Mistrzu Gry, abyś sam opracował ich charakterystyki i krótkie opisy. Na pewno w grupie znajdzie się jeszcze kilku halflińskich akrobatów i komików, czterech muzyków, kilku zwykłych ochroniarzy trupy, niezbyt liczny zespół aktorski oraz kilka osób towarzyszących np. rodziny cyrkowców. Razem trupa powinna liczyć nie więcej niż 30 osób. JAK TO WSZYSTKO WYKORZYSTAĆ W GRZE?Spotkanie z trupą Harolda jest doskonałym pretekstem do poprowadzenia scenariusza w zamkniętym światku cyrkowców . Mam nadzieję, że kilka pomysłów na przygody wpadło do głowy wszystkich Mistrzów Gry, czytających tenże tekst, już po lekturze opisów najważniejszych Bohaterów Niezależnych. Jeśli nie, to poniżej podaję kilka własnych, mam nadzieję ciekawych, rozwiązań wprowadzenia trupy do waszych scenariuszy. Ktoś w trupie jest mutantem. Nieważne kto. Większość trupy wie o tym, ale trzyma to w tajemnicy, gdyż mutant jest ich wiernym przyjacielem, a przyjaciół się nie wydaje. Jak zareagują na to Bohaterowie Graczy, kiedy przypadkiem odkryją naturę cyrkowca? Co jeśli już sami się z nim zaprzyjaźnili (może jest to Claudia)? Czy będą bronić jego i reszty trupy, kiedy ktoś doniesie władzom o jego mutacji? Kilka dylematów do rozwiązania dla Twojej drużyny Mistrzu Gry... Pociągnijmy dalej wątek bestii w trupie. Tym razem niech będzie to prawdziwy morderca, który wykorzystuje możliwość podróżowania z cyrkowcami po całym Imperium, do zaspokajania swojej żądzy krwi. Z pozoru jest zupełnie nieszkodliwym osobnikiem. W małym miasteczku na trasie trupy ginie każdego wieczora kilku jego mieszkańców i wszyscy wiążą to z pobytem cyrkowców w granicach tegoż miasta. Harold jest tym bardzo zaniepokojony. Zadaniem Bohaterów Graczy jest zdekonspirowanie zabójcy, na prośbę szefa grupy... Oba powyższe pomysły wymagają wprowadzenia Bohaterów Graczy do trupy, zaznajomienia ich z jej członkami i ich życiem. Mogą oni zostać zatrudnieni w charakterze ochroniarzy, bądź pomocników cyrkowców, albo po prostu dołączyć gdzieś po drodze. Jest mnóstwo wątków, wiążących się z odszukaniem ukrywającej się pośród członków trupy osoby. Może być to zbiegły przestępca, młody szlachcic, który odciął się od swej rodziny i nie chce mieć z nią nic wspólnego, poborca podatków, który zdefraudował sporą ilość złotych koron czy też po prostu uciekający przed zemstą człowiek, dla którego grupa podróżujących cyrkowców jest swego rodzaju azylem. Niech zadaniem Bohaterów Graczy będzie odszukanie kogoś takiego, a członkowie trupy będą im w tym przeszkadzać... Równie interesującym pomysłem jest spotkanie trupy Harolda na drodze. Mogą napotkać na trakcie jakąś przeszkodę, zostać napadnięci, zaskoczeni przez koszmarną burzę, kilkoro dzieci niech zgubi się w lesie, ktoś zachoruje i będzie potrzebował szybkiej pomocy właśnie Bohaterów Graczy. Równie dobrze mogą spokojnie podróżować i po prostu czymś ich zainteresować... Harold może mieć problemy i wynajmie Bohaterów Graczy do wykonania jakiegoś zadania. Na przykład: ktoś sabotuje poczynania trupy, niszczy scenografię lub rekwizyty, porywa bardzo ważną dla wieczornego przedstawienia osobę, wplątuje trupę w konflikt z prawem, nasyłając a nich straż miejską, po czym wypuszcza z klatek oba misie. Przeciwnik jest na tyle niebezpieczny, że członkowie trupy nie dadzą sobie z nim rady sami. Przy okazji może wyjść na jaw jakaś tajemnica, głęboko skrywana przez któregoś cyrkowca/cyrkowców, na których mści się tajemniczy Ktoś... Pomysłów jest na pewno o wiele więcej. Nic nie szkodzi na przeszkodzie dla Was Mistrzowie Gry, aby wplątać trupę Harolda w jakiś zupełnie inny scenariusz, bezpośrednio z nią nie związany, tak aby cyrkowcy dodali do niego szczyptę kolorytu i humoru. Takie elementy na pewno ubarwią świat gry i wprowadzą ciekawy klimat na sesjach. Skład trupy można także dowolnie modyfikować, wprowadzić inne ciekawe elementy, postacie i historie. Wszystko zależy od Was Mistrzowie Gry... |