Spis treści Cyberpunk 2020

Skrawek krawędzi


Andrzej 'Encefalograf' Stój

Podręcznik Funkcjonariusza

Przedruk artykułu Podręcznik Funkcjonariusza z Inkluza nr 22.

Zatem wybierasz się dziś w nocy na Miasto, choomba? Chcesz nakopać kilku chromerom, zrobić coś dla Organizacji albo postrzelać sobie z dachu Totentanz, prawda? Nie, na pewno coś w tym stylu. Widać to po Twoich oczach. Nudzisz się, chcesz poczuć adrenalinę we krwi, po prostu ruszyć na akcję! Myślisz, że jesteś przez to prawdziwym Solo? Nie, gato, do tego wiele Ci brakuje. Dobrze o tym wiem, bo sam tak kiedyś myślałem. Teraz mam inne poglądy na całą sprawę i uwierz mi, mam rację. Jedenaście lat na Ulicy zmieni każdego człowieka. Dlatego posadź swój tyłek na jakimś siedzisku i przeczytaj chociaż ten tekst, zanim ruszysz na miasto. Nigdy nie wiadomo, co może Ci się przydać na Ulicy. A jeśli się czegoś nauczysz, czytając, to tym lepiej dla Ciebie.

Jeśli chcesz ruszyć na jakąś akcję albo po prostu chcesz spać spokojnie, musisz kupić sobie broń. W tych czasach tylko stal daje pewność, a i broń bywa czasami zawodna. Czasami, bo częściej zawodzą ludzie. Zanim pójdziesz do swojego nigera i wybierzesz coś z jego katalogu, co zapewne okaże się polimerową jednostrzałówką z przeróbkami, pomyśl, co chcesz sobie kupić i w jakim celu. Pierwszą bronią, jaką kupisz, powinien być pistolet. Najzwyklejszy, półautomatyczny lub rewolwer. Jeśli nie pracujesz dla kogoś, broni będziesz potrzebował zapewne jedynie w dwóch celach: dla obrony własnej albo do fizycznego poparcia własnych argumentów. Tak, czy inaczej, nie będziesz jej używał częściej, niż dwa- trzy razy w tygodniu. Pistolet ma wiele zalet. Jest mały, można schować go w kurtce albo w kieszeni, ma bardzo wysoką niezawodność (pewien kumpel w wojsku chwalił się, że na ponad tysiąc czterysta strzałów oddanych na strzelnicy jego Armalite 44 nie wypalił tylko cztery razy- to raczej nierealne, ale jeśli dbasz o broń, nie powinna się zaciąć częściej, niż raz na dwieście- trzysta strzałów) i dość dobrą celność w odpowiednich rękach. Pistolet jest bronią używaną przez 90% ludzi posiadających broń, więc jest tym bardziej dostępny, a jego cena niższa. Jeśli dołożyć do tego możliwość smartowania za dość niską cenę, niski koszt amunicji oraz dużą siłę ognia w stosunku do rozmiarów, okaże się, że na potrzeby przeciętnego mieszczucha wystarcza w zupełności.

Nie jest to broń pozbawiona wad. Najważniejszą, dla profesjonalisty, jest oczywiście zasięg (zaskoczony? Zapewne myślałeś, że jest nią szybkostrzelność- masz po części rację, ale co przyjdzie Ci z PMa, jeśli Twój przeciwnik będzie poza zasięgiem broni?) oraz dokładność- w warunkach miejskich, kiedy walka ma miejsce w nocy, najczęściej w słabo oświetlonych miejscach, pistolet staje się bronią przypadkową. Ponadto niektóre pistolety posiadają dość skomplikowany mechanizm przeładunkowy (np.. bardzo popularny ostatnimi czasy Cityhunter), a nie ma nic gorszego, niż śmierć podczas przeładowywaniu magazynka.

Dla przeciętnego cyberpunka bezpieczniejszym i mądrzejszym wyborem byłoby kupienie broni u legalnego sprzedawcy- dzięki temu masz gwarancję sprawności broni, dostęp do części i amunicji i ooogrooomny wybór konkretnego egzemplarza. Ponadto niektórzy sprzedawcy są technikami, którzy na miejscu dostosują broń do Twoich potrzeb-wyprofilują rękojeść, pokażą podstawowe czynności potrzebne do obsługi, a nawet zorganizują miejsce na prywatnej strzelnicy. Najlepsi mogą zrobić elektrotermiczne rozszerzenie i smarting, ale taką broń warto kupować u ludzi z odpowiednimi certyfikatami umiejętności. Pozostaje jeszcze problem pozwolenia, ale za stówę czy dwie Twój sprzedawca załatwi co trzeba w dwa- trzy dni. Niestety, dla większości solów, w legalnych sklepach nie można dostać broni przerobionej w taki sposób, w jaki jest ludziom w naszym fachu potrzebna.

Skoro już masz kogoś pewnego, u kogo możesz kupić wymarzoną giwerę, warto by pomyśleć o konkretnym modelu. Większość młodych solo wybiera ciężkie pistolety o jak największej szybkostrzelności, patrząc poza tym jedynie na stabilizację lufy (dla niewtajemniczonych: celność), pojemność magazynka i może zasięg skuteczny. A o tym, że wybrali źle, przekonują się podczas pierwszej wizyty na strzelnicy. Ciężka broń oznacza silny odrzut, a przycelowanie zabiera cenne milisekundy, kiedy Twój przeciwnik powinien już być martwy. Niektórzy sądzą, że to jest Krawędź, ale ja Ci mówię, że jest to Brzytwa. Jeśli nie miałeś do czynienia z bronią palną wcześniej, masz trzy możliwości: możesz wybrać coś lżejszego, albo kupić ciężką broń, wyposażoną w kompensatory odrzutu (za dużo wyższą cenę), ewentualnie przejść odpowiedni trening. Acha, dla przyszłych cyberpsycholi: to może być powód, dla którego kupisz sobie Tą Nową, Piękną Cyberrękę. Tak, czy inaczej pamiętaj- broń nie służy do polowań na cyborgi (w każdym razie nie pistolety) ani nie przestraszy swoim rozmiarem wroga, a może zawadzać Ci pod marynarką (ciężej ją ukryć) i dać poczucie fałszywej pewności. A to może oznaczać błąd. Ulica wykorzystuje każdy błąd, zazwyczaj ze śmiertelnym skutkiem.

Najlepszą możliwością są dziewięcio- i dziesięciomilimertowe, półautomatyczne pistolety, wykonane z solidnych materiałów i o dobrych parametrach. Na pierwszym miejscu powinieneś wziąć pod uwagę następujące rzeczy:

- Materiał, z którego zrobiona jest broń: wszystkie tworzywa sztuczne i polimery odpadają. Pewność zapewnia jedynie odpowiedni stop stali i tytan. Idylla byłaby broń z kryształu orbitalnego- ale z tego materiału korzystają jedynie Eran Malour, Ameritech i Colt (w swoich najdroższych modelach).

- Producenta: niektórzy myślą, że jest to mniej ważna kwestia, ale dochodzenie swoich praw związanych z gwarancją niezawodności, kiedy firma ma jedyną siedzibę w Zurychu albo Berlinie nie jest najłatwiejsze. Ze swojej strony mogę polecić: Colt, Ameritech, Malorian Arms, Mititech, Heckler & Koch, Raven Microcyb (tak, zrobili kilka niezłych smartowanych modeli) oraz zasłużonego Glocka. Wystrzegaj się Arasaki, Budget Armsa i wszelkich japońskich i meksykańskich firm.

- Rodzaj magazynka i jego pojemność: coś innego, niż standardowy, używany od połowy XX wieku model wysuwający się od dołu to strata czasu. Magazynki powinny posiadać pojemność przynajmniej 12+1 (jedna kula w lufie)

- Zasięg, stabilizacja, rodzaj amunicji i inne parametry liczbowe: patrz na każdą daną. Jeśli nie wiesz, co oznacza, zapytaj sprzedawcy, on na pewno CI doradzi. Staraj się wybrać model korzystający z amunicji o natowskich standardach.

Po kupnie swojej pierwszej broni powinieneś się nauczyć z niej strzelać, a jeśli jesteś niezłym strzelcem, "wyczuć" swoją broń. W pierwszym przypadku potrzebne jest dziesięć- dwanaście godzin na strzelnicy i co najmniej pięćset wystrzelonych pocisków, w drugim około jednej czwartej tego czasu i cztery razy mniej straconych kul. Naucz się przy okazji czyścić, rozkładać i składać broń, dokup dwa- trzy dodatkowe magazynki. Teraz jesteś gotowy, żeby wyjść na miasto i czuć się bezpiecznym. A to nie oznacza, że masz sprzęt i umiejętności, żeby zostać solo.

Solo to trochę rozbieżna nazwa dla ludzi naszej specjalności- solosami nazywa się zabójców, najemników, zawodowych żołnierzy, ochroniarzy, strażników korporacyjnych i wielu innych. Każda "forma" działalności to osobna taktyka działania, inny sprzęt potrzebny do pracy i inaczej wyglądające zadania. Wszystkich łączy jedno: chronić życie swoje i swojego klienta i wyeliminować przeciwników. Tyle, nic więcej. W tym nie ma żadnej filozofii a ci, którzy próbują ją znaleźć, kończą na stole operacyjnym albo w kostnicy. Ogólnie, solosów można podzielić na dwie grupy: działających w mieście i "przestrzeniowców"- żołnierzy, nomadów i innych "wojowników autostrad". Zajmijmy się najpierw mieszczuchami.

Niezależnie od pracy, jaką przyjdzie CI gato wykonywać, pamiętaj o dwóch zasadach: dyskrecja i instynkt. Pierwsza zapewnia Ci bezpieczeństwo na Ulicy- odsetek jeży zabijanych przez gliny jest dużo wyższym, niż facetów nie rzucających się w oczy. Dodatkowo możesz sprawić niespodziankę przeciwnikowi, który myśli, że jesteś kumplem swojego klienta (w przypadku ochroniarzy). Jeśli zacznie się walka, zapomnij o rodzinie, religii, przekonaniach, etyce. Liczy się tylko "Ja albo On". Nie daj się zabić, myśląc! Odruchy bezwarunkowe są dużo pewniejsze i odpowiednio wyćwiczone dadzą Ci kilkadziesiąt milisekund potrzebnych po to, żebyś to Ty wystrzelił pierwszy. Jeśli nie jesteś wystarczająco szybki, lepiej poszukaj osłony. Na otwartym terenie drugi już nie strzela.

Praca w mieście to ciemne uliczki i wiecznie padający deszcz. Tu nie liczy się, jak daleko wali Twój karabin, ale jak celnie strzela. Zresztą karabin to poroniony pomysł, jeśli kręcisz się po Strefie. Ulica to także walki kilku na jednego. Wtedy przydaje się broń obszarowa i PMy. O ile PM zapewnia CI prawie 100% pewność trafienia, to śrutówka zyskała sobie w Night City zasłużone miano niezawodnej. Dziesięć albo więcej kul wystrzelonych z kilkudziesięciu metrów skosi bandę chromerów szybciej i skuteczniej, niż PM. Co z tego, jeśli będą mieć pancerze, kiedy obejmie ich chmura ołowiu? PMy mają jedną wadę, która dyskwalifikuje je z powszechnego użytku. Hałas, jaki wydaje może zbudzić Saburo Arasakę, śpiącego na sześćdziesiątym piętrze swojego apartamentu. Tłumiki co prawda są produkowane, ale ich skuteczność wyciszania i żywotność (10-15 serii) sprawiają, że prędzej zbankrutujesz, niż zarobisz coś w tej pracy. A taką samą efektywność daje Ci śrutówka- zgodnie z zasadą: jeden strzał, cztery trupy. Ostatnio pojawiła się broń, będąca horrorem krawędziarzy- śrutówki automatyczne. Robią tak gęste chmury, że wewnątrz nich mają szansę przetrwać Tylko cyborgi i PW. Śrutówki posiadają jeszcze kilka zalet: można odpiłować lufę albo zrobić składaną kolbę i ukryć ją pod płaszczem, można załadować ją Sabotami albo pociskami termitowymi, co wgniecie w ziemię każdy PW i cyborga i, co najważniejsze, jeśli masz cyberrękę, można do nich dorobić rozszerzenie elektrotermiczne. Można kupić specjalne granaty, o skuteczności porównywalnej ze standartowymi, w niektórych stanach są legalne. Eeeech, tyle by o nich opowiadać...

Wady? Cena specjalnej amunicji, hałas i zasięg.

W Kolumbii mówiliśmy, że najlepszym przyjacielem żołnierza jest granat. Tak, choombata, granaty oprócz legalności nie mają żadnych wad. Skoszą kilku naraz, są poręczne, tanie w produkcji i mają naprawdę dużą siłę przebicia. Jeśli do załatwienia Twojego przeciwnika nie wystarcza Ci granat, oznacza to, że albo walczysz z PW, albo gość jest Gemini (cyborgiem). Dodatkowo, granaty dymne mogą dać Ci czas na ucieczkę (zapalające też, chłe, chłe), ogłuszające i oślepiające automatyczne zwycięstwo.
Są jeszcze inne rodzaje broni- miecze, tasery, itp.- o nich napiszę w dalszej części podręcznika.

Solo, którzy wybierają się na akcję poza Miast, powinni zaopatrzyć się w zupełnie inny sprzęt. Na otwartej przestrzeni zabija pierwszy ten, który ma broń o większym zasięgu. Obecnie produkowane są niesamowicie celne karabiny, które po wyposażeniu w smarting i komputer celowniczy mają 99% celności do połowy zasięgu maksymalnego. Broń ta jest świetnie stabilizowana- wystarczy dwunóg albo odpowiednio wyprofilowana kolba i miejsce, na którym można oprzeć lufę, żeby Twój wróg zaczął chorować na ołowicę. Liczy się jeszcze szybkostrzelność i pojemność magazynka- trzydzieści naboi i pięć strzałów na sekundę powinno wystarczyć. Wystrzegaj się broni z naprawdę dużą szybkostrzelnością. Jest kasożerna i niezbyt celna a cała seria naboi 15 mm ma taki sam skutek, jak jeden pocisk. Ze swojego doświadczenia mogę Ci polecić bezfirmowe Długie Karabiny od Aldecadów i produkty Fabrica De Arms (producent francuski). Oczywiście, jeśli chodzi o karabiny "snajperskie".

Równie skuteczną bronią, choć na mniejsze dystansy, jest karabin szturmowy, idealne narzędzie zadawania śmierci. Duża szybkostrzelność, niezłe zasięgi (do 700-800 metrów), niezawodność, prosta budowa i często montowany granatnik to tylko niektóre zalety tej broni. Jeśli nie zamierzasz się kryć z bronią, karabin jest Twoim najlepszym wyborem. Najlepsze dostępne modele to Militech Ronin (5.56 mm) oraz FN-RAL (7.62 mm), oba produkowane według natowskich standardów.

Jeśli myślisz, że teraz zacznę opisywać "ciężki" sprzęt- wyrzutnie rakiet, granatniki, czy działka akceleratorowe, jesteś w błędzie. TO nie jest narzędzie pracy solo. Pamiętasz? Dyskrecja. Takiej broni używają psychole i cyborgi albo lamerzy, których jedynym celem jest niszczenie i bezsensowne tracenie pieniędzy. Ciekawe, kto ich finansuje?

Zapewne zastanawiasz się, co wybrać na Tę noc i ile będzie to kosztować. I tu się zdziwisz - do akcji w mieście potrzebny będzie Ci pistolet, śrutówka i może kilka granatów. Nie więcej, niż 2000E$. CO do przestrzeniowców, sprawa ma się inaczej. Karabiny są bardzo ciężko dostępne, dlatego nie zdziw się, jeśli za FN-RALa zapłacisz 2-2,5 tys. E$. Lepiej zapłacić więcej, niż kupić broń, która wybuchnie Ci w twarz. Do tego dochodzą koszty pistoletu, amunicji i kilku zabawek- razem około 5 kawałków. Życie jest ciężkie co nie?

Ok, to by było na tyle. W następnym odcinku napiszę coś o bardziej egzotycznych i wyszukanych rodzajach uzbrojenia, o pancerzach, taktyce ulicy i wielu innych rzeczach. Tak więc może poczekasz kilka tygodni na stanie się "prawdziwym" solo i doczekasz do końca tego cyklu? Wolałbym nie mieć nikogo na sumieniu, dlatego nie myśl że ten tekst da Ci więcej, niż 1% szans przeżycia nocy w Night City, gato.

W sklepach w przeciągu miesiąca ukaże się oficjalny przewodnik po najpopularniejszych i najlepszych broniach drugiej dekady XXI wieku. Nosi tytuł "Blackhand's Street Weapons" i jest do kupienia tam, gdzie zdobywasz "Solo of Fortune" i "Chromebooki". Cena to jedyne 22.95$...

Na górę strony