| Biblioteka |
Olbrzym - tajemnica Gór Sowich |
Przedruk artykułu Olbrzym - tajemnica Gór Sowich z Inkluza nr 18. Na terenie Gór Sowich (część Sudetów) podczas II wojny światowej III Rzesza stworzyła jedną z najbardziej gigantycznych i tajemniczych budowli, nadając jej kryptonim "Riese" - co oznacza Olbrzym. Prace rozpoczęto w 1943 roku. Z początku pracowali tam przede wszystkim robotnicy niemieccy, jednak z czasem główną siłą roboczą stali się jeńcy i robotnicy przymusowi, przetrzymywani w podobozach obozu koncentracyjnego Gross Rosen. Prace były prowadzone bez przerwy do kwietnia 1945 roku. Całe przedsięwzięcie miało na celu zaadaptowanie już istniejących kopalń i jaskiń oraz wybudowanie nowych kompleksów. Znanych jest sześć głównych kompleksów (chociaż historycy nie zaprzeczają możliwości istnienia większej liczby takich miejsc). Budowane były na podobnych zasadach: składały się z sztolni wejściowych, kilometrowych chodników i hal, krzyżujących się ze sobą. Budowano także zbiorniki i ujęcia wody, wielokilometrowe siecie kolejki wąskotorowej. Duża część kompleksów jest chroniona przez podwójnie pancerne i gazoszczelne drzwi. Istnieją podejrzenia, iż kompleksy są połączone i nie wykluczone jest, iż takich połączeń z innymi budowlami na Dolnym Śląsku jest więcej. W sumie odkryte wyrobiska podziemne mierzą długość ok. 9 km, ich powierzchnia to 25.000 m2, a objętość 100.000 m3. O ogromnie tego przedsięwzięcia moga świadczyć relacje (m.in. Albert Speer "Wspomnienia", U. Bahnesen, J. O'Donnel "Katakumba - ostatnie dni w bunkrze Hitlera"), które mówią o zatrudnieniu 28.000 robotnikach, zużuciu 257.000 m3 żelbetonu i wykonaniu 58 kilometrów dróg dojazdowych wraz z mostami (zużycie żelbetonu było większe niż przeznaczono w 1944 roku dla całej ludności Niemiec na budowę schronów). Jedne z niewielu dokumentów wspominają jeszcze o jednym tajemniczym wydarzeniu: W ciągu jednej nocy 20.000 zatrudnionych robotników zniknęło z ewidencji, nie pojawili się oni także w swoich obozach pracy. Nigdy nie udało się ustalić co się z nimi stało, nie odnaleziono także żadnych szczątków ciał. Przy wycofywaniu się zniszczono większość dokumentów, przez jakiś czas naukowscy polscy nie mieli dostąpu do sztolni - były one całkowicie zajęte przez Armię Czerwoną. Najprawdopodobniej Rosjanie próbowali kontynuować badania, jednakże w wyniku porażki zniszczono część chodników oraz zburzono większość wyposażenia. Jaki był cel tego przedsięwzięcia do dziś nie wiadomo? Oto kilka hipotez: - "miało tu powstać wielkie podziemne miasto - wyposażone we wszystkie najnowsze urządzenia techniczne" (artykuł inż. A.Dolmusa w "Słowie Polskim") - uktryte tu miały być zakłady zbrojeniowe, schrony i składy dla wojskowychbadawczych (Mieczysław Mołdawa "Gross Rosen - obóz koncentracyjny na Śląsku") - "w planie (...) była budowa wielkiej Kwatery Głównej Führera na Śląsku w rejonie Waldenburga (tj. Wałbrzych), w skład której miał wchodzić także zamek Fürstenstein (tj. Zamek Książ)" (Nikolaus von Below "Byłem adiutantem Hitlera 1937-1945") - mówiono także, iż miały tam powstać laboratoria i fabryki broni nuklearnej. Wśród tych wszystkich prób wyjaśnienia znacznienia celu projektu "Riese" warto zwrócić uwagę na mało znaną szerszym kręgom pracę dr Artura Niedźwiedzia pt. "Riese znaczy Olbrzym". Opierając się na dokładnych obliczniach oraz badaniach topograficznych (ważnym punktem w jego badanich były zdjęcia lotnicze tych terenów) wysnuł następującą teorię. "Od poczatku badań nad historią XX wojny światowej wspomina się o badaniach nad tajną bronią. Miała ona być całkowitym punktem wzrotnym dla swego odkrywcy. Dla wielu historyków miała to być bomba atomowa. (...) Opisując jednak historię Niemiec zawsze dochodzi się do momentu, kiedy zauważa się, iż to nie była jedyna broń "doskonała". Dlatego często wspomina się o rakiecie V-2. Badając jednak tereny w okolicach Walimia oraz znając dokładnie specyfikę produkcji tych broni, trzeba całkowicie odrzucić te hipotezy. (...) Kompleks "Riese" został stworzony dla całkowiem innego celu, którego źródła należy szukać w dalekiej historii Ziemi. Góry Sowie należą do najstarszej częsci Sudetów, licząc sobie ok. 650 mln lat. (...) Kompleks Olbrzym został zbudowany w terenach uznawanych za jedno z możliwych miejsc, gdzie istaniał pradawny kult, znany szerzej pod nazwą "Pomiot Cthulhu". (...) Dzięki niemieckim naukowcom stworzono wiele długich korytarzy i potężne hale, mające doprowadzić do niezwykłej Istoty - broni XX wieku. (...) Niestety cena była ogromna, potrzebowana bowiem kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Wojna stała się idelanym pretekstem." Większą część informacji znajdziecie w ww książce, dostępnej w większych ośrodkach uniwersyteckich. Niestety autor zginął w czasie pożaru Worcławskiej Fabryki Mebli - pozostała po nim tylko ta pozycja. Do dziś wśród miejscowych ludzi krążą opinie o dziwnych światłach w nocy, częstych samochodach i pociągach zjeżdżających w głab góryoraz wielu obcych ludziach, kręcących się w rejonach sztolni. Także badacze tych terenów są narażeni na liczne szantaże oraz pogróżki ze strony anonimowych osób (zw. Strażnikami Komplesków), nie mówiąc o wysokim stopniu ryzyka przy odkopywaniu i badaniu kompleksów. Jednakże główną przeszkodą w dokładniejszej eksporacji są pieniądze. Zachęcam więc do posyłania wszelkich datków na ten cel.
Lektury: |